| Kategorie: Akcje, Makro, Waluty |
Nowe szczyty na rynku akcji, eurodolar pod oporem, ropa w dół
S&P500 - Ubiegły tydzień przyniósł zakończenie lokalnej korekty w ramach 6-tygodniowej fali wzrostów. W piątek indeks S&P500 ustanowił nowe kilkumiesięczne maksimum na poziomie 1345pkt. W perspektywie krótkoterminowej wciąż istnieje ryzyko wejścia w około 2-tygodniową korektę spadkową. Zasięg można szacować na około 60 punktów...
WIG20 - Z dna na poziomie 2119pkt. widoczna jest wzrostowa 9-falowa struktura. Krytyczne wsparcie (2327pkt.) znajduje się daleko, więc możliwa jest jedynie lokalna korekta ostatniej kilkusesyjnej fali wzrostów (2286-2398). Miała ona zasięg 112 punktów. Korekta (38-50%) mogłaby sprowadzić indeks w rejon 2354-2342pkt. Potem możliwa jest kolejna fala wzrostów...
EUR/USD - Ostatni tydzień przyniósł konsolidację tuż poniżej silnego długoterminowego oporu w rejonie 1.3190 USD. W perspektywie najbliższego tygodnia możliwe jest wybicie z tej konsolidacji. Wybicie w dół mogłoby doprowadzić do mocnej korekty 2-tygodniowej fali wzrostów...
Ropa - Ostatni tydzień przyniósł pokonanie wsparcia w rejonie 98.8 USD, dno wypadło na poziomie 95.45 USD. W piątek doszło do odbicia do 98 USD. W mojej ocenie jest ono korekcyjne. W perspektywie 1-2 tygodni możliwe są dalsze spadki. Celem powinno być dno z połowy grudnia w rejonie 92.55 USD...
Rynek akcji w USA
Ubiegły tydzień przyniósł zakończenie lokalnej korekty w ramach 6-tygodniowej fali wzrostów. W piątek indeks S&P500 ustanowił nowe kilkumiesięczne maksimum na poziomie 1345pkt. W perspektywie krótkoterminowej wciąż istnieje ryzyko wejścia w około 2-tygodniową korektę spadkową. Zasięg można szacować na 60 punktów.
Poniedziałek (1313; -0.25%) - Początek sesji w USA przyniósł spadki na co od rana wskazywało zachowanie się kontraktów terminowych. Indeks S&P500 osiągnął lokalne minimum na poziomie 1300.5pkt. Kilkanaście minut po godzinie 16-tej rozpoczęło się odbicie. Bykom udało się odrobić dużą część strat. Zamknięcie wypadło na poziomie 1313pkt.
Wtorek (1312; -0.05%) - We wtorek sesja była neutralna. W ciągu europejskiej sesji kontrakty na indeks S&P500 rosły. Załamanie nastąpiło przed godziną 16-tą. Dane makro z USA były gorsze od oczekiwań. Najważniejsze z nich publikowane były o 15:45 i 16:00. W styczniu Indeks Chicago PMI spadł do 60.2pkt. (oczekiwano 63), również Indeks zaufania konsumentów, Conference Board spadł do poziomu 61.1pkt. (oczekiwano 68). Na rynku kasowym indeks S&P500 spadł do poziomu 1307pkt. Po godzinie 18-tej rozpoczęło się odbicie. Zamknięcie wypadło na niewielkim minusie na poziomie 1312pkt.
Środa (1324; +0.9%) - Początek notowań przyniósł wzrosty. Dzienne maksimum osiągnięte zostało na poziomie 1330.5pkt. Po godzinie 19:30 doszło do realizacji zysków. Zamknięcie wypadło na poziomie 1324pkt.
Czwartek (1325.5; +0.1%) - Na początku sesji doszło do niewielkich wzrostów. Indeks S&P500 osiągnął lokalne maksimum na poziomie 1329pkt. Po godzinie 17-tej rynek zaczął spadać. Dzienne minimum wypadło na poziomie 1322pkt. Zamknięcie na niewielkim plusie na poziomie 1325.5pkt.
Piątek (1345; +1.5%) - W piątek pojawiły się znacznie lepsze dane z rynku pracy w USA. W styczniu stopa bezrobocia spadła z 8.5% do 8.3% (oczekiwano 8.5%), liczba miejsc w sektorze pozarolniczym wyniosła 243tys. (oczekiwano 155tys.), natomiast w sektorze prywatnym 257tys. (prognoza 175tys.). Dane z godziny 16-tej też były bardzo dobre. Indeks ISM dla usług wzrósł do 56.8pkt. (prognoza 53.0pkt.). Kontrakty terminowe na indeks silnie wzrosły do nowego kilkumiesięcznego szczytu. Na rynku kasowym sesja rozpoczęła się od silnych wzrostów. Dotychczasowy szczyt (1333pkt.) został przełamany. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1345pkt. Zamknięcie na dziennym szczycie. W piątek przez wiele godzin indeks konsolidował się w strefie o szerokości zaledwie 3 punktów.
Ubiegły tydzień przyniósł zakończenie, jak się okazało, jedynie lokalnej korekty z poziomu 1333 do 1300.5pkt. Kolejna fala wzrostów pokazała, że rynek wciąż znajduje się w 6-tygodniowej fali wzrostowej. Ma ona już zasięg 143 punktów. Indeks znajduje się w silnym długoterminowym oporze w rejonie 1345-1371pkt. Wskaźnik MACD-histogram od blisko 3 tygodni nie potwierdza nowych szczytów indeksu. Fala wzrostowa z dna z 30-go stycznia (1300.5pkt.) ma 5-falową strukturę o zasięgu 45 punktów.
W perspektywie krótkoterminowej możliwa jest korekta po 5-falowej strukturze. Krytyczne wsparcie wyznacza szczyt z 26-go stycznia na poziomie 1333pkt. (wykres 1). Rozbicie tego wsparcia może doprowadzić do dłuższej około 2-tygodniowej korekty. W przeciwnym wypadku wzrosty będą dalej kontynuowane i albo z poziomu 1300.5pkt. zamiast wzrostowej piątki pojawi się wzrostowa 9-tka, albo po korekcie wzrostowej piątki i obronie wsparcia (1333pkt.) zobaczymy kolejną falę wzrostów i dopiero potem dojdzie do dłuższej korekty.
Wykres 1. Indeks S&P500 rynku kasowego w układzie dziennym
Z listopadowego dna widoczna jest na razie duża wzrostowa trójka. Fala trzecia jest znacznie dłuższa od fali pierwszej (wykres 1), co przemawia za tym, że w przypadku wystąpienia korekty, będzie to fala czwarta. Krytyczne wsparcie wyznacza szczyt fali pierwszej (korpusy świec a nie górne cienie) w rejonie 1265 pkt. Jest ono już dosyć daleko i sądzę, że byki nie będą zmuszone do obrony tego wsparcia. Korekta w postaci fali czwartej mogłaby się zakończyć w rejonie 1280-1285pkt.
Potem oczekuję kolejnej fali wzrostów. Z listopadowego dna powinniśmy zobaczyć dużą wzrostową 5-falową strukturę. Próba trwałego przełamania długoterminowego oporu (1345-1371pkt.) może się nie udać i w efekcie rynek powinien wkroczyć co najmniej w spadkową korektę wzrostów z listopadowego dna. Przecena może potrwać kilka tygodni. Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 1285pkt., gdyż tam znajduje się szczyt fali pierwszej wyższego stopnia, która rozpoczyna trend wzrostowy z październikowego dna.
Gdyby doszło do obrony wspomnianego wsparcia to w dłuższej kilkumiesięcznej perspektywie czasu powinniśmy mieć kolejny tym razem udany atak na szczyt z 2011 roku na poziomie 1371pkt. (w przeciwnym wypadku możliwy jest powrót w rejon wsparć z lata i jesieni 2011 roku). Wtedy otwiera się droga do wzrostów na maksimum z 2000 i 2007 roku. W mojej ocenie dopiero wtedy gdy dojdzie do testu historycznych szczytów może wystąpić kolejny długoterminowy punkt zwrotny po którym rynek może wejść w kilkunastomiesięczną fale spadków, której celem będzie testowanie minimów z 2009 roku.
Przejdźmy obecnie do omówienia tygodniowego wykresu ze wskaźnikiem Ichimoku (wykres 2). Silny opór w
Wykres 2. Indeks S&P500 rynku kasowego w układzie tygodniowym
postaci chmury już znacznie przekroczony. Jednocześnie opór w postaci chmury dosyć mocno obniżył się, robiąc miejsce na lokalną spadkową korektę. Linia Chikou Span (przesunięta o 26 okresów wstecz cena zamknięcia) znajduje się powyżej wykresu świecowego (niebieska linia). Potwierdza ona trend wzrostowy. Strzałkami zaznaczono dwa sygnały kupna: przecięcie linii Tenkan Sen i Kijun Sen oraz przebicie od dołu oporu w postaci chmury. W perspektywie najbliższych tygodni warto śledzić zachowanie się wskaźnika Ichimoku na wykresie tygodniowym gdyż jeśli w dłuższej wielomiesięcznej perspektywie rynek ma rosnąć to wsparcie w postaci chmury nie powinna być ponownie przebite.
GPW w Warszawie
W ostatnim tygodniu doszło do dalszych wzrostów. W piątek indeks WIG20 osiągnął kilkumiesięczne maksimum na poziomie 2398pkt. Zamknięcie niskie na poziomie zaledwie 2374pkt. W krótkim terminie możliwa korekta. Krytyczne wsparcie (2327pkt.) znajduje się daleko, więc możliwa jest kontynuacja trendu wzrostowego i atak na jesienny szczyt (2433pkt.).
Poniedziałek (2317; +0.44%) - Początek sesji przyniósł spadki. Indeks WIG20 osiągnął dzienne dno na poziomie 2286pkt. Po godzinie 10:20 rozpoczęło się odbicie. Dotarło ono do pułapu 2309pkt. Po godzinie 13-tej rynek ponownie ruszył na południe. Pomimo słabego zachowania się rynków w USA nowego dna nie było. Ostatnia godzina przyniosła silne wzrosty i zawyżenie na fixingu. Indeks WIG20 zamknął się wysoko na poziomie aż 2317pkt. zyskując 0.44%.
Wtorek (2332; +0.7%) - Indeks WIG20 otworzył się z luką hossy na poziomie 2324pkt. Po godzinie 10-tej osiągnięty został szczyt na poziomie 2342pkt. Po 2-godzinnej płytkiej korekcie byki ponownie ruszyły do zakupów. Dzienne maksimum osiągnięte zostało na poziomie 2356pkt. Wtedy z poniedziałkowego dna pojawiła się fala wzrostowa o strukturze 5-falowej co oznaczało możliwość przesilenia na rynku. Po godzinie 15:20 rynek ruszył na południe. Pojawił się krótkoterminowy sygnał sprzedaży, gdyż przekroczony został poranny szczyt (2342pkt.). Indeks zamknął się na poziomie 2332pkt. zyskując 0.7%.
Środa (2364; +1.35%) - Początek sesji na GPW w Warszawie przyniósł wzrosty. Po godzinie 10-tej bykom udało się doprowadzić do przekroczenia szczytu z wtorku (2356pkt.). Dzienne maksimum osiągnięte zostało w końcówce sesji na poziomie 2371pkt. Indeks zamknął się na poziomie 2364pkt.
Czwartek (2371; +0.3%) - Indeks WIG20 otworzył się z luką hossy na poziomie 2379pkt. maksimum wypadło na poziomie 2380pkt. Bardzo szybko doszło do spadków i zamknięcia luki. Dzienne minimum osiągnięte zostało na poziomie 2357pkt. Po godzinie 10:20 rozpoczęło się odbicie. Przyjęło ono postać wielogodzinnej nudnej konsolidacji. Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 2371pkt. zyskując 0.3%.
Piątek (2374; +0.14%) - Początek sesji przyniósł niewielkie spadki. Lokalne minimum wypadło na poziomie 2362pkt. Około godziny 10-tej rozpoczęły się wzrosty. Po kilku godzinach indeks dotarł do czwartkowego szczytu (2380pkt.). Po godzinie 13-tej rynek zaczął się zsuwać na południe. O godzinie 14:30 pojawiły się znacznie lepsze od oczekiwań dane z rynku pracy w USA. Przełożyło się to na silny ruch w górę. W ciągu kilkunastu minut indeks osiągnął nowe kilkutygodniowe maksimum na poziomie 2398pkt. Po czym rozpoczęła się realizacja zysków. Lepsze dane z godziny 16-tej (indeks ISM dla usług wzrósł do 56.8pkt., oczekiwano 53.0pkt.) nie miały już większego wpływu na rynek. Ostatecznie indeks zamknął się bardzo nisko na poziomie 2374pkt. zyskując zaledwie 0.15%.
Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie dziennym
W ostatnim tygodniu doszło do dalszych wzrostów. W piątek indeks WIG20 osiągnął kilkumiesięczne maksimum na poziomie 2398pkt. Zamknięcie niskie na poziomie zaledwie 2374pkt.
Z dna na poziomie 2119pkt. widoczna jest wzrostowa 9-falowa struktura. Krytyczne wsparcie (2327pkt.) znajduje się daleko, więc możliwa jest jedynie lokalna korekta ostatniej kilkusesyjnej fali wzrostów (2286-2398). Miała ona zasięg 112 punktów. Korekta (38-50%) mogłaby sprowadzić indeks w rejon 2354-2342pkt. Potem możliwa jest kolejna fala wzrostów. Przebicie piątkowego szczytu (2398pkt.) otworzy drogę do wzrostów w rejon jesiennego maksimum 2433pkt. Rolę krytycznego wsparcia będzie pełnić poziom 2398pkt.
Po zakończeniu silnej fali wzrostów z poziomu 2119pkt. możliwa jest około 2-tygodniowa korekta w postaci fali czwartej (wykres 3). W dalszej perspektywie oczekuję kolejnej fali wzrostów, pojawi się wtedy duża wzrostowa piątka, która powinna rozbić opór w postaci jesiennego szczytu (2433pkt.).
Wykres w układzie dziennym ze wskaźnikiem Ichimoku (wykres 4) pokazuje, że od ponad 2 tygodni rynek znajduje się w trendzie wzrostowym. Jest on potwierdzony przez linię Chikou Span (opóźniona o 26 świec cena zamknięcia, niebieska linia), która znajduje się nad wykresem świecowym.
Wykres 4. Wskaźnik Ichimoku w układzie dziennym
Za pomocą strzałek zaznaczyłem dwa sygnały kupna: przecięcie linii Tenkan Sen i Kijun Sen oraz przebicie od dołu oporu w postaci chmury. W przypadku wystąpienia spadkowej korekty rolę wsparcia będzie pełnić chmura (zakreskowany obszar poniżej wykresy świecowego). Linie Tenkan Sen i Kijun Sen mają typowy układ dla trendu wzrostowego i również stanowią wsparcia. Istotniejsze pełni położona niżej linia 26-okresowa. Można ją wykorzystać do przestawiania zleceń obronnych gdy chcemy utrzymywać długie pozycje w perspektywie średnioterminowej.
EUR/USD
Ostatni tydzień przyniósł konsolidację tuż poniżej silnego długoterminowego oporu w rejonie 1.3190 USD. W perspektywie najbliższego tygodnia możliwe jest wybicie z tej konsolidacji. Wybicie w dół mogłoby doprowadzić do mocnej korekty 2-tygodniowej fali wzrostów.
Poniedziałek (1.3141; -0.6%) - Z piątkowego szczytu (1.3232 USD) kurs eurodolara zaczął spadać. Lokalne minimum wypadło w poniedziałek na poziomie 1.3075 USD. Wsparcie w rejonie 1.3095-1.3115 USD zostało nieznacznie przekroczone ale ostatecznie obronione. Doszło do odbicia, zamknięcie wypadło na poziomie 1.3141 USD.
Wtorek (1.3090; -0.4%) - W nocy i przed południem kurs wspólnej waluty rósł osiągając lokalne maksimum na poziomie 1.3213 USD. Potem euro zaczęło się zsuwać na południe. Pogorszenie sytuacji nastąpiło po godzinie 15-tej. Doszło do silnych spadków i pogłębienia dna z poniedziałku (1.3075 USD). Lokalne dno wypadło na poziomie 1.3040 USD. Po godzinie 18-tej rozpoczęło się odrabianie strat. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.3090 USD.
Środa (1.3170; +0.6%) - Po wtorkowym silnym spadku do 1.3040 USD i wypełnieniu się formacji głowy z ramionami w środę doszło do gwałtownego zwrotu na północ i anulowania sygnału wynikającego z formacji RGR. Z nocnego dna na poziomie 1.3026 USD kurs wspólnej waluty wzrósł o blisko 2 centy do pułapu 1.3217 USD. Pojawiła się wzrostowa piątka co świadczyło o tym, że wzrosty z dna z połowy stycznia są kontynuowane. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.3170 USD.
Czwartek (1.3145; +0.2%) - Przed popołudniem eurodolar spadał. Dzienne minimum wypadło na poziomie 1.3084 USD. Po godzinie 13:30 rozpoczęło się odbicie. Przekroczony został opór w rejonie 1.3150 USD (ze środowego szczytu pojawiła się tylko spadkowa trójka). Zamknięcie nastąpiło nieznacznie niżej na poziomie 1.3145 USD.
Piątek (1.3159; +0.1%) - Do publikacji ważnych danych z rynku pracy w USA kurs eurodolara utrzymywał się w rejonie czwartkowego zamknięcia. Dane były znacznie lepsze od oczekiwań. W styczniu stopa bezrobocia spadła z 8.5% do 8.3% (oczekiwano 8.5%), liczba miejsc w sektorze pozarolniczym wyniosła 243tys. (oczekiwano 155tys.), natomiast w sektorze prywatnym 257tys. (prognoza 175tys.). Doszło do dużej przeceny eurodolara. Z poziomu 1.3160 USD doszło do spadków do 1.3065 USD. Po godzinie 15:20 rozpoczęło się odbicie. Zamknięcie wypadło na niewielkim plusie na poziomie 1.3159 USD.
Ostatni tydzień przyniósł konsolidację tuż poniżej silnego długoterminowego oporu w rejonie 1.3190 USD oraz tuż poniżej styczniowego szczytu (1.3232 USD). Struktura odbicia ze styczniowego dna wskazuje, że wzrostowa piątka mogła zakończyć się 1-go lutego (załamana fala piąta, tzn. fala piąta nie przekracza szczytu fali trzeciej) albo nastąpi to na początku przyszłego tygodnia.
Wykres 5. Eurodolar w perspektywie długoterminowej (scenariusz optymistyczny)
Gdyby na początku tygodnia nie udało się pokonać szczytu ze stycznia (1.3232 USD) to w mojej ocenie realizowany byłby scenariusz załamanej wzrostowej piątki. Byłby to sygnał słabości rynku i mógłby doprowadzić do większej skali korekty (wykres 5). Innym argumentem przemawiającym za takim scenariuszem jest to, że od tygodnia popyt nie jest w stanie pokonać silnego oporu w rejonie 1.3190 USD w postaci dna z początku października 2011 roku. Silna korekta w postaci fali B mogłaby skorygować 50-62% wcześniejszego ruchu wzrostowego. Po zakończeniu korekty możliwy ruch w górę w ramach fali C.
Ropa - szanse na spadki
W połowie listopada 2011 roku osiągnięty został średnioterminowy szczyt na poziomie 103.4 USD. Przez blisko półtora miesiąca cena ropy wzrosła aż o 38%. Od ponad dwóch miesięcy trwa korekta. W styczniu ceny ropy nie były w stanie pokonać oporu w postaci silnej bariery z połowy listopada i doszło do spadków (wykres 6). Odbicie z dna z połowy grudnia przyjęło postać jedynie wzrostowej korekcyjnej trójki, która składa się na korekcyjną falę (b). W ubiegłym tygodniu podaż doprowadziła do pokonania ważnego wsparcia w rejonie 98.8 USD.
Wykres 6. Ropa w perspektywie średnioterminowej
Lokalne minimum wypadło na poziomie 95.45 USD. W piątek doszło do odbicia do 98 USD. W mojej ocenie jest ono korekcyjne. Nie powinno dojść do powrotu powyżej oporu w rejonie 98.8 USD. W perspektywie 1-2 tygodni możliwe są dalsze spadki. Celem powinno być dno z połowy grudnia w rejonie 92.55 USD. Gdyby doszło do przesilenia na eurodolarze (umocnienie dolara) to spadki ropy powinny być szybsze.
Na wykresie wskaźnika Ichimoku widoczna jest chmura, która stanowi wsparcie. Po nieudanej próbie trwałego pokonania dna z połowy grudnia (92.55 USD) jak również trwałego rozbicia wsparcia w postaci dolnego ograniczenia chmury należy spodziewać się kolejnego ruchu w górę.
Sławomir Dębowski
Markets.com
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |