30 listopada 2011, 09:05
Kategorie: Akcje Tagi: GPW, WIG20, S&P500, Wall Street, Akcje, giełdy, BDM, DAX

BDM: GPW rozczarowuje

Jeśli po poniedziałkowej sesji można było czuć lekki niedosyt (obligacje nie dołączyły do rosnących akcji), to po wczorajszych notowaniach można już mówić o poważnym rozczarowaniu.

Na początku tygodnia wielu inwestorów liczyło na odbicie na wyprzedanych rynkach akcji oraz na poprawę na rynku obligacji. Połączenie tych dwóch elementów przez kilka kolejnych sesji dałoby podstawę do dobrego zakończenia roku na rynkach finansowych oraz nadzieję na ustabilizowanie kryzysu na europejskim rynku długu. Jeśli po poniedziałkowej sesji można było czuć lekki niedosyt (obligacje nie dołączyły do rosnących akcji), to po wczorajszych notowaniach można już mówić o poważnym rozczarowaniu. Niemiecki DAX urósł, gdyż Włochom udało się uplasować nowe emisje obligacji, choć przecież ich rentowności pobiły kolejne niechlubne rekordy i znajdują się na poziomach, których włoski budżet w dłuższym okresie nie będzie w stanie udźwignąć. Rynek długu na razie mówi wyraźnie, że bez jakiejś olbrzymiej interwencji rentowności wkrótce wyskoczą na kolejne rekordowe poziomy, co da negatywny sygnał dla rynków akcji. Dla polskich inwestorów rozczarowanie aktualnym odbiciem jest jeszcze większe, gdyż poza wspomnianym rynkiem europejskich obligacji, również nasz krajowy rynek akcji zachowuje się bardzo słabo. W poniedziałek wzrost w Warszawie był słabszy niż na innych parkietach, a wczoraj odnotowaliśmy solidny spadek zachowując się dużo gorzej od rynków bazowych. Kluczowe elementy rynkowej układanki wskazują na to, że bez nagłego zwrotu sytuacji na całym świecie (np. poprzez poparcie przez Niemcy pomysłu euroobligacji), wkrótce zarówno GPW jak i inne rynki znajdą się na niższych poziomach niż obecnie.

Piotr Kaczmarek, CFA

Słabość Warszawy (rynek futures)

Mimo generalnie pozytywnych nastrojów na rynkach zagranicznych, sesja w Warszawie była słaba. FW20 rozpoczęły dzień z poziomu 2220 pkt (-1 pkt). Szybko ustanowiliśmy dzienne minimum (2196 pkt). W okolicach południa byki próbowały poprawić swoją pozycję, jednak udało się to tylko na krótko. W popołudniowej części rynek popadł w marazm. Nie pomogły ani dobre dane z USA (indeks Conference Board) ani dobru start na Wall Street. Ostatecznie dzień zakończyliśmy na poziomie 2200 pkt, po spadku o 1,0%. LOP dla wszystkich serii wzrósł do 111 580 szt. Baza po sesji wynosi +17 pkt. Sesja w USA, po mocnym poniedziałku, przyniosła zmienne nastroje. S&P500 zyskał 0,2%, jednak już Nasdaq Comp stracił 0,5%. Agencja S&P500 obniżyła wczoraj ratingi 35 głównych banków na świecie (podwyższona została jedynie ocena 2 banków chińskich). Grecja otrzyma kolejna ratę pożyczki w kwocie 8 mld EUR. Znów pojawiły się doniesienia o negocjacji przez Włochy pomocy z MFW (wcześniej ta informacja była dementowana). Tymczasem z wczorajszego posiedzenia ministrów finansów doszły wieści o tym, że nie uda się powiększyć EFSF do 1 bln EUR, jak wcześniej planowano, z powodu pogorszenia sytuacji rynkowej. W ostatnich dniach warszawski rynek zachowuje się wyraźnie słabiej niż np. DAX. Wczoraj negatywny sentyment mógł być wywołany zapowiedziami ze strony Ministerstwa Finansów o kończeniu prac nad podatkiem bankowym. Byłaby to kolejna „kryzysowa” forma opodatkowania po podatku od miedzi i srebra. Zapowiada się kolejny słaby początek sesji, z powrotem poniżej 2200 pkt. Japoński Nikkei225 stracił dziś rano 0,5%. Na minusach notowane są kontrakty na S&P500 (około - 0,6%) oraz DAX (około -1,5%). O 10.00poznamy dane o polskim PKB za 3Q’11 (prognoza +4,0% r/r).

Krzysztof Pado

Źródło: Dom Maklerski BDM
Zapisz się na newsletter Globtrex.com- najlepsza dawka informacji inwestycyjnych. Codziennie rano na Twojej skrzynce.
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Ten artykuł nie ma jeszcze dyskusji. Rozpocznij dyskusję
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM