Pogorszenie sentymentu do inwestycji to reakcja na pogłoski, że podczas dzisiejszego szczytu UE nie uda się jednak osiągnąć kompromisu w sprawie Grecji. Dodatkowo na kupujących źle wpłynęły gorsze od prognoz dane makro oraz wyniki za 3Q?11 amerykańskich spółek.
Wczorajsza sesja przyniosła umiarkowaną zniżkę WIGu20 (- 0,88%, 2349.71 pkt.). Wydaje się, że mogło by być znacznie gorzej, gdyby nie zdecydowany impet byków pod koniec sesji i wyciągniecie indeksu z dziennych minimów poniżej 2320 pkt. Słabiej poradzili sobie amerykanie. W dalszych spadkach wykres jest obecnie ograniczony liniami 2319 pkt. i 2300 pkt. Opory dla ewentualnych wzrostów należy wyróżnić na pułapach 2330 pkt. i 2370 pkt. Na zamknięciu DJIA spadł o 1,74%, Nasdaq stracił2,26%, a S&P 500 spadł o 2,0%. Pogorszenie sentymentu do inwestycji to reakcja na pogłoski, że podczas dzisiejszego szczytu UE nie uda się jednak osiągnąć kompromisu w sprawie Grecji. Dodatkowo na kupujących źle wpłynęły gorsze od prognoz dane makro oraz wyniki za 3Q’11 amerykańskich spółek. Przed sesją swoje wyniki podała TPSA. Zysk netto grupy spółki w 3Q’11 roku wyniósł 376 mln PLN wobec 748 mln PLN straty (skorygowanej o wyłączenie z konsolidacji Emitela) rok wcześniej. Analitycy spodziewali się średnio 231 mln PLN zysku w 3Q’11. Dziś na notowania wpływ będą mieć przede wszystkim napływające informacje z Brukseli. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na następujące dane makro z USA: 14.30, zamówienia na dobra trwałego użytku, -0,7% m/m; 16.00 sprzedaż nowych domów 300 tys. Biorąc pod uwagę poranne spadające wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie indeksy, mimo dobre zakończenia sesji w Azji (HANG SENG +0.45%, NIKKEI225 +0.36%), należy spodziewać się negatywnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie
Krzysztof Zarychta
Sprzedaj fakty
Wczorajsze maksimum FW20 na poziomie 2410 pkt wypadło na górnym ograniczeniu kanału wzrostowego budowanego od końca września i na 62% długości pierwszej podfali w piątce korekcyjnej struktury „A”. Pojawia się więc pytanie, czy to koniec pierwszej fali korekty spadków 2938-2014 pkt i w najbliższych sesjach przewagę zyskają niedźwiedzie? Szczerze powiem, że ten silny, techniczny poziom całkowicie zlekceważyłem licząc na środowy szczyt UE, gdzie mają zapaść decyzje m.in. o wysokości zlewarowania EFSF. Wczorajsza plotka o tym, że szczyt będzie nieformalny i żadne decyzje nie zostaną podjęte sprowokowała do przeceny zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedaj fakty”. Wydaje się więc, że ostatnia wzrostowa piątka została ukończona i teraz skierujemy się w rejony przynajmniej 2240 pkt (38% zniesienia ostatnich wzrostów). Warunkiem jest trwałe (w cenach zamknięcia) zejście poniżej 2350 pkt. Spadki powinny być niewielkie. Liczę na strefę 2240-2160 pkt i wzrosty. Wciąż jednak nie jestem „przekonany” o poprawności rozpoznania rynku. To co jednak kreśliłem od dawna, czyli średnioterminowa fala spadkowa w rejony 1800 pkt wydaje się wciąż prawdopodobna ale odłożona w czasie. Po prostu, trzeba słuchać sygnałów, nie upierać się przy swojej „wizji”, stawiać zlecenia obronne i zmieniać decyzję kiedy rynek tego wymaga. Tak jak pisałem, do całej układanki osiągnięcia przynajmniej 2450 pkt na FW20 nie pasował mi EUR/USD. Kluczowa strefa oporu (1,3937-14013) nie została do tej pory pokonana i wykres wygląda niedźwiedzio. Na Wall Street przyszła realizacja zysków. Rynek był wygrzany, wystarczył byle pretekst do sprzedaży. Szeroki S&P500 zakończył 2% pod kreską na 1229 pkt. Większych spadków niż 1190 pkt nie oczekuję.
Krystian Brymora