25 października 2011, 12:14
Kategorie: Makro Tagi: Kryzys, UE, szczyt

Czego możemy oczekiwać po szczycie UE?

Nie spodziewamy się, że zbliżający się szczyt UE okaże się ostatecznym rozwiązaniem, ponieważ występuje wiele niewiadomych - prawdopodobnie będziemy mieć zatem do czynienia z procesem wieloetapowym, komentuje S. Jakobsen z Saxo Bank.

Od rozwiązania europejskiego kryzysu dłużnego zależy to, jak w tym tygodniu inwestorzy będą podchodzić do aktywów ryzykownych – właśnie dlatego wszyscy zastanawiają się, jakie rezultaty przyniesie środowy szczyt UE. Czego zatem możemy się spodziewać?

Prawdopodobnie dostaniemy: 1) restrukturyzację zadłużenia Grecji z dobrowolnym zaangażowaniem sektora prywatnego w celu uniknięcia niewypłacalności, od której ubezpieczenie stanowią instrumenty typu CDS, 2) rekapitalizację banków wartą około 100 miliardów euro, a także 3) wskazówki dotyczące tego, jak decydenci za pośrednictwem dźwigni podwyższą zdolność płatniczą EFSF do 2 bilionów euro. Nie spodziewamy się, że zbliżający się szczyt UE okaże się ostatecznym rozwiązaniem, ponieważ występuje wiele niewiadomych – prawdopodobnie będziemy mieć zatem do czynienia z procesem wieloetapowym.

Z uwagi na brak ostatecznego rozwiązania, a także na ryzyko tego, iż szczyt UE rozczaruje rynek, sądzimy, że na rynku powinna występować niewielka przewaga pozycji długich, zaś przed rozpoczęciem średnioterminowego trendu wzrostowego na rynku akcji trzeba będzie jeszcze poczekać na rozwój sytuacji w Europie.

Zaangażowanie rynków wschodzących w rozwiązywanie kryzysu dłużnego

Przede wszystkim musimy jednak zrozumieć, z jakiego rodzaju problemem zmagamy się obecnie. Od czasu pęknięcia bańki kredytowej w latach 2007 i 2008 w gospodarkach rozwiniętych trwa obniżanie ogólnego poziomu zadłużenia – potężna redukcja zobowiązań łagodzona jest jedynie przez luźną politykę pieniężną realizowaną za pośrednictwem programów skupu aktywów. Świat jest obecnie podzielony na dwie części – kraje rozwinięte są dłużnikami, zaś gospodarki wschodzące są wierzycielami. Pomimo teorii dotyczących możliwej separacji te dwa światy nie mogą żyć bez siebie nawzajem, a zatem wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Właśnie dlatego bynajmniej niewykluczone jest zaangażowanie się rynków wschodzących w rozwiązanie problemów krajów rozwiniętych z nadmiernym zadłużeniem.

W świecie, w którym obowiązującym trendem jest obniżanie ogólnego poziomu zadłużenia, decydenci mają do wyboru zróżnicowane opcje, takie jak transfer bogactwa (np. z Niemiec do reszty Europy za pośrednictwem EFSF), drukowanie pieniędzy lub spisywanie długów na straty – wszystkie z nich mają określone konsekwencje. Niezależnie jednak od tego, jakie rozwiązanie wybiorą decydenci, najważniejszym celem każdego z planów będzie utrzymanie ładu – w środę zaś dostaniemy kilka wskazówek dotyczących tego, jakie są na to szanse w przypadku europejskiego kryzysu zadłużeniowego.

Steen Jakobsen, Saxo Bank

Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter Globtrex.com- najlepsza dawka informacji inwestycyjnych. Codziennie rano na Twojej skrzynce.
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
»  czytaj więcej
Komentarze
Ten artykuł nie ma jeszcze dyskusji. Rozpocznij dyskusję
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM