| Kategorie: Akcje | Tagi: GPW, WIG20, S&P500, Wall Street, Akcje, Buczek, giełdy |
To, że w amerykańskiej gospodarce wcale nie układa się dobrze, było przecież wiadome od dłuższego czasu. Być może inwestorów przestraszyły wypowiedzi niektórych polityków dotyczące potrzeby ogłoszenia „technicznej niewypłacalności” (!) kraju posiadającego wciąż najwyższe noty ratingowe.
Warszawska giełda tymczasem wykazywała dużą odporność na złe wieści zza oceanu. Nawet zaskakująca transakcja sprzedaży 10% pakietu akcji PZU przez Ministra Skarbu nie zachwiała mocniej całym rynkiem. Wprawdzie kurs PZU zanurkował o 20 zł, bo transakcja okazała się sporym zaskoczeniem, ale wiele innych blue chips zachowało się nadspodziewanie dobrze.
Oczywiście optymiści zauważą zapewne, że po ostatnich spadkach amerykański rynek akcji znalazł się w strefie wyprzedania, a odsetek byków wśród inwestorów indywidualnych spadł do poziomów nie widzianych od III kwartału ubiegłego roku. A to mogłoby sugerować zakończenie spadków. Ale czy inwestorów stać teraz na taki wysiłek, aby rozpocząć kolejną większą falę wzrostową? Raczej należałoby oczekiwać jedynie chwilowego odbicia.
A na naszym podwórku coraz większymi krokami zbliża się oferta JSW. Można szacować, że jej wielkość wyniesie 5 mld zł, co w połączeniu z ostatnią sprzedażą pakietu PZU za ponad 3 mld zł, nie pozostanie bez wpływu na siłę byków. JSW już został okrzyknięty KGHM bis. Najbardziej zadowoleni z debiutu węglowego giganta powinni być brokerzy i sama GPW. Zapowiada się, że JSW będzie kolejną płynną spółką. Nieco gorzej będą mieć inwestorzy – JSW jest spółką surowcową, której kurs akcji będzie wprost zależny od ceny węgla koksującego. A ta jest wyśrubowana.
Sebastian Buczek, Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.
|
| Kurs Inwestowania Globtrex.com- cykl szkoleń. Zapisz się teraz. |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |