| Kategorie: Akcje | Tagi: GPW, WIG20, Irlandia, UE, Grecja, komentarz, Bugaj |
Czego można się spodziewać po sesji bez zleceń z Londynu i przy pustym kalendarium makroekonomicznym? Oczywiście marazmu przy śladowych obrotach i w taki właśnie sposób przebiega sesja na GPW.
Warto jeszcze dodać, że dzisiaj nie pracuje również Wall Street, czyli zabraknie impulsów zza oceanu, które przecież „ustawiają” ostatnie godziny handlu na europejskich parkietach. W obliczu takiej posuchy skupiano się na informacjach spoza kalendarium, a tutaj wciąż najważniejsza jest Grecja. Inwestorzy wyczekują rezultatów wizyty MFW/EBC/UE w Atenach, gdzie oceniano postępy we wdrażaniu ustalonych celów fiskalnych. Według Der Spiegel żadne z nich nie zostały osiągnięte. Informacja oczywiście szybko została zdementowana i to przez same MFW, czyli obserwujemy tę samą grę co poprzednio, kiedy dementi goni dementi, ale i tak większość z wcześniej zdementowanych informacji prędzej czy później okazuje się prawdziwa. Zresztą Der Spiegel mimo dementi nadal wierzy swoim źródłom. Ciężko im nawet nie wierzyć obserwując napływające z Grecji informacje.
A te oczywiście korzystne nie są. Premier George Papandreou nie ma poparcia opozycji przy już piątym pakiecie oszczędnościowym, czyli tym przyspieszającym prywatyzację. UE chciałaby takie poparcie zobaczyć, ale ostatnie informacje z Financial Times wskazują, że może obejdzie się i bez niego, gdyż Europa w zamian za kolejną pomoc finansową niemalże przejmie zarządzanie nad krajem. Kontrola nie ma tylko tyczyć się prywatyzacji, o czym mówiono już wcześniej, ale przykładowo również poboru podatków. Ciekawe jaki będzie stosunek Greków do takiego rozwoju sytuacji? Warto jeszcze dodać, że z Irlandii zaczynają dochodzić głosy o potrzebie kolejnego wsparcia finansowego, gdyż kraj w najbliższym czasie, podobnie jak Grecja, nie będzie miał możliwości powrotu na rynek długu. W obliczu takich informacji nie mogą dziwić twarde karty jakimi Niemcy czy Francja zaczynają grać. Kolejka chętnych po pieniądze się wydłuża, a większość osób chyba jeszcze nie dojrzała do podjęcia decyzji o restrukturyzacji długu. Zresztą ów proces przebiegający w sprawny sposób ciężko jest sobie wyobrazić obserwując powolność podejmowania decyzji i brak rynkowego wyczucia ze strony polityków.
Poza informacjami z peryferiów liczyła się decyzja Niemiec w kwestii zamknięcia wszystkich swoich elektrowni jądrowych do 2022 roku. Traciły więc niemieckie koncerny energetyczne, a zyskiwały spółki z sektora energii odnawialnej. Te informacje z pewnością po raz kolejny pomogły czeskiemu CEZ’owi. Decyzja władz jest o tyle ciekawa, że brakująca energia pewnie będzie sprowadzana z francuskich czy belgijskich elektrowni atomowych. Ale jak widać nie do końca przemyślane decyzję podejmuje się pod presją wyborców na całym świecie.
Wracając do rynku można zauważyć, że indeks nadal „pełznie” na północ. Wydaje się jednak, że im wyżej się wespniemy, tym trudniej będzie z kontynuacją wzrostów, co zresztą dobitnie pokazują ostatnie sesje. Na co obecnie stać rynek to tydzień lub dwa większych wzrostów, które potem niestety wymagają odpoczynku i to nierzadko całkiem sporego.
Łukasz Bugaj, Analityk Millennium Dom Maklerski SA
|
| Kurs Inwestowania Globtrex.com |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |