To był niezły tydzień na warszawskiej GPW. Wprawdzie zaczęło się od poniedziałkowej przeceny, ale w kolejnych dniach sytuacja systematycznie poprawiała się. Z dużych spółek na wyróżnienie zasłużyły PGNiG oraz PGE, których kursy ustanowiły roczne maksima.
Odbiły się ceny Asseco (po kilku pozytywnych rekomendacjach) oraz GTC (po podpisaniu umowy o sprzedaży 50% udziału w Galerii Mokotów). Dobrze prezentowały się także ukraińskie spółki rolne. Zwieńczeniem tygodnia był piątkowy debiut BGŻ. Może nie był on powalający, ale na pewno nie można go uznać za klapę i porażkę Skarbu Państwa. Kilkuprocentowy zysk na debiucie był zgodny z oczekiwaniami.
Na zagranicznych rynkach akcji i surowców również obserwowaliśmy odbicie cen. Ważnym wydarzeniem była dewaluacja białoruskiego rubla (o 56% w relacji do dolara). To kolejne potwierdzenie faktu, że kondycja finansowa niektórych państw jest – delikatnie mówiąc – słaba. W kilku krajach, w tym w Grecji i Hiszpanii, trwały społeczne protesty. W zasadzie już coraz trudniej powiedzieć czy ludzie protestują przeciw dalszemu zaciskaniu pasa nakazywanemu przez UE, czy też nieudolności własnych polityków. W każdym bądź razie atmosfera coraz bardziej zagęszcza się i powoli zbliżamy się do jakiejś kulminacji.
Pomimo krótkoterminowej poprawy koniunktury na rynkach, trudno oczekiwać, aby w obliczu narastających problemów finansowych państw oraz słabnącego wzrostu globalnej gospodarki, inwestorzy rzucili się do zmasowanego kupowania akcji i surowców. Raczej możliwe jest (nerwowe) wyczekiwanie na dalszy rozwój wydarzeń. Warszawskiej GPW dodatkowo może ciążyć zbliżająca się wielkimi krokami prywatyzacja JSW – jedna z dwóch najważniejszych transakcji roku. Podaż akcji o wartości kilku miliardów złotych powinna studzić zapędy kupujących.
Sebastian Buczek, prezes zarządu Quercus TFI S.A.