| Kategorie: Akcje, Makro | Tagi: Obligacje, polityka monetarna, inwestowanie |
Podwyżki stóp procentowych w Polsce stały się faktem. 20 stycznia br. Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopę referencyjną o 25 punktów bazowych, a 4 kwietnia nastąpiła kolejna podwyżka do 4%. Bieżące, większe od prognoz, odczyty inflacji bazowej (2% r/r), PPI (9,3% r/r), kontynuowanie zaostrzenia polityki monetarnej przez EBC, dalszy wzrost cen surowców – to wszystko może świadczyć o tym, że kwietniowa podwyżka stóp procentowych nie będzie ostatnią.
Czego uczy nas historia?
Warto przeanalizować, jak zachowuje się polski rynek obligacji w okresie wzrostu stóp procentowych. W dotychczasowej historii mieliśmy dwa takie cykle. Pierwszy, stosunkowo krótki, zaczął się 1 czerwca 2004 r. i zakończył się 31 marca 2005 r. W okresie tym stopy wzrosły z poziomu 5,25% do 6,5%. Kolejny cykl trwał dłużej, rozpoczął się 26 kwietnia 2007 r. i trwał aż do 27 listopada 2008 r., a stopy wzrosły w tym okresie z poziomu 4,25% do 6%. Poniższe wykresy pokazują średnie wyniki funduszy inwestujących w polskie papiery skarbowe we wspomnianych okresach:
Na pierwszym wykresie przedstawiono średnie wyniki polskich funduszy dłużnych
w pierwszym wymienionym okresie. Wówczas podwyżki stóp procentowych nie wpłynęły negatywnie na rynek obligacji, a fundusze osiągnęły wysokie stopy zwrotu. Warto jednak pamiętać, że wtedy sytuacja gospodarcza była dużo spokojniejsza, na rynku nie panowała niepewność, a indeks WIG zyskał w tym okresie ponad 14%. Następny wykres ilustruje średnie wyniki w całym drugim cyklu podwyżek stóp procentowych – stopa zwrotu za 19 miesięcy to tylko 6,19% (tylko jeden fundusz uzyskał wynik lepszy od średniej).
Czy istnieje alternatywa?
Od początku tego roku do 21 kwietnia br. średnia stopa zwrotu dla polskich funduszy obligacji skarbowych wynosi słabe +0,95%. Można postawić sobie pytanie, czy jest jakaś alternatywa dla inwestora, który chce zachować ekspozycję na rynek długu i nie stracić na ewentualnym pogorszeniu się sytuacji w Polsce? Rozwiązaniem może być wyjście poza granice naszego kraju i inwestowanie w globalne fundusze obligacji, oferowane przez, obecnie w Polsce, czołowe światowe instytucje inwestycyjne. Tym sposobem uzyskuje się szeroką dywersyfikację (jedno z najlepszych rozwiązań - globalny fundusz obligacji skarbowych ma ponad 180 pozycji w portfelu) poprzez instrumenty dłużne takich krajów, jak Korea Południowa, Australia, Malezja, Szwecja czy Norwegia. Przewaga globalnych rozwiązań uwidacznia się również w możliwości zarabiania na aprecjacji walut, szczególnie gospodarek wschodzących, czego krajowe fundusze nie są w stanie zaoferować.
Porównanie wyników
W drugim wspomnianym cyklu podwyżek stóp przywołany wcześniej fundusz globalny uzyskał stopę zwrotu 7,10% w USD. Gdybyśmy ograniczyli okres analizy do momentu poprzedzającego ostatni kryzys finansowy (od 2007-04-26 do 2008-08-01), wówczas średnia dla polskich funduszy wyniosłaby 2,66%, a stopa zwrotu w USD funduszu globalnego to 9,93%. Oczywiście w ostatecznym rozrachunku należy uwzględnić zmianę kursów walutowych (w okresie tym nastąpiła silna aprecjacja złotówki, więc ostatecznie stopa zwrotu funduszu byłaby ujemna), jednak samego faktu osiągnięcia lepszego wyniku na instrumentach dłużnych, w porównaniu do polskich rozwiązań, nie można podważyć. Poza tym obecnie kwestia ryzyka walutowego została całkowicie wyeliminowana, bowiem jednostki uczestnictwa tego fundusz dostępne są w polskim złotym, z hedgem do dolara. Warto dodatkowo wspomnieć, że od początku roku do 21 kwietnia br. wspomniany fundusz osiągnął już w złotówce stopę zwrotu 4,07% (średnia dla polskich funduszy to 0,95%).
Damian Mitrenga, Analityk Investment Fund Managers S.A.
| Zapisz się na newsletter Globtrex.com- najlepsza dawka informacji inwestycyjnych. Codziennie rano na Twojej skrzynce. |
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |