12 stycznia 2009, 16:22
Kategorie: O ETFach

Jak działają ETFy ?

Exchange Traded Funds to fundusze indeksowe, które replikują wyniki indeksów giełdowych. Dwa najczęściej stosowane w przypadku ETF-ów rodzaje replikacji, to replikacja bezpośrednia (fizyczna) i syntetyczna.

Exchange Traded Funds to fundusze indeksowe, które naśladują wyniki indeksów giełdowych. Z tego powodu są zarządzane pasywnie i nie realizują żadnej strategii inwestycyjnej zarządzającego funduszem, lecz replikują wyniki wybranego indeksu giełdowego. Mimo tego, że idea naśladowania (replikacji) indeksów jest prosta, jej realizacja w praktyce okazuje się bardziej złożonym procesem.

Istnieje kilka rodzajów replikacji indeksów giełdowych przez ETFy. Każdy z nich ma swoje zalety i wady, dlatego też inwestor przed zakupem ETFów powinien sprawdzić, która metoda jest najbliższa jego potrzebom i preferencjom. Warto przyjrzeć się bliżej dwóm najczęściej używanym sposobom replikacji, które są stosowane przez ETFy - replikacji bezpośredniej (fizycznej) i syntetycznej.

Replikacja bezpośrednia zapewnia pełną przejrzystość, gdyż zarządzający funduszem ETF ma za zadanie najwierniej jak to możliwe naśladować wyniki i skład danego indeksu. Taka metoda replikacji pozwala na pożyczanie aktywów (papierów wartościowych) wchodzących w skład danego ETFu przez firmę zarządzającą (emitenta). Następnie emitent może przeznaczyc cześć zysku z wypożyczenia tych aktywów na poczet opłat transakcyjnych, które ponosi w wyniku konieczności zmian i ciągłego dostosowywania składu indeksu. Pozwala to zmniejszyć wysokość opłaty za zarządzanie, będącej kosztem inwestycji w ETFy dla inwestora. Krótko mówiąc, dzięki temu procesowi koszty stosowania ETFów mogą być niższe.

Jednakże taka technika replikacji zawiera w sobie również pewne ryzyko. Po pierwsze, wymaga ona dokładnego odwzorowywania indeksu przez portfel aktywów funduszu. O ile jest to dość proste w przypadku naśladowania indeksów o małej ilości aktywów (np. WIG20, czy DJ EuroStoxx 50), o tyle staje się to dość skomplikowane i problematyczne w przypadku indeksów o większej ilości aktywów (chociażby S&P 500). Wtedy wszystkie operacje, które powinny być wykonywane z natychmiastową reakcją (zmiany składu indeksów, czy chociażby wypłaty dywidend), są wykonywane z pewnym opóźnieniem. Dodatkowo nieraz niemożliwym jest wierne odzwierciedlenie transakcji, która miała miejsce „w składzie indeksu", ze względu na ograniczenia płynności - zarządzający nie może kupić lub sprzedać połówki, czy 1/3 akcji, a nieraz zdarza się sytuacja, gdzie możliwa jest tylko sprzedaż pakietów np. po 100 lub 1000 akcji. Takie ograniczenia transakcyjne powodują, że wynik ETFu odbiega od wyniku naśladowanego indeksu, przez co pojawia się błąd odwzorowania (Tracking Terror).

Replikacja syntetyczna natomiast polega na skomponowaniu koszyka aktywów o podobnej naturze jak tych wchodzących w skład naśladowanego indeksu i dołączeniu transakcji wymiany (swap) z innym podmiotem (np. bankiem inwestycyjnym). Swap pozwala wymienić wynik osiągnięty przez dany koszyk aktywów na wynik indeksu giełdowego (jest on z reguły zawierany na okres roku). Taki sposób replikacji indeksów jest obecnie najbardziej popularną formą stosowaną przez emitentów ETFów.

Replikacja syntetyczna oferuje kilka istotnych zalet. Po pierwsze gwarantuje wysoką jakość korelacji wyniku ETFu z wynikiem indeksu, gdyż wyniki koszyków aktywów są wymieniane codziennie na wyniki konkretnych indeksów, więc ewentualne koszty nieprawidłowego zarządzania ETFem ponosi emitent swapa, a nie inwestor. Błąd odwzorowania w tym przypadku jest minimalny. Kolejnym atutem jest brak problemów z płynnością (problem niepodzielności akcji i limitów kupna/sprzedaży, czy konieczność obrotu pakietami akcji), co pozwala zmniejszyć koszty transakcyjne i tym samym ogólny koszt dla inwestora (mniejsza opłata za zarządzanie - Total Expense Ratio). Trzecią ważną zaletą replikacji syntetycznej jest dokładnie zdefiniowane ryzyko i zgodność z najwyższymi europejskimi standardami zarządzania ryzykiem (dyrektywa UCITS III). Wartość swapa nie może przekroczyć 10% całkowitej wartości aktywów funduszu, a tym samym wartość portfela aktywów musi wynosić co najmniej 90% tej wartości. Tak więc w przypadku bankructwa emitenta ETFu inwestor ma niejako podwójne zabezpieczenie: po pierwsze posiada na własność koszyk aktywów (np. akcji) wchodzących w skład danego indeksu giełdowego (który stanowi 90% wartości ETFu), a po drugie ma pewność, że posiadany koszyk jest odpowiednio zdywersyfikowany (dyrektywa UCITS III).

Źródło: globtrex.com
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM