| Kategorie: | Tagi: Chiny, surowce, inflacja, polityka monetarna, bessa |
Zgodnie z opinią analityków banku, chińskie władze przeprowadziły w ostatnich latach własną wersję quantitative easing (luzowania ilościowego) rzędu 3 bilionów dolarów, ale nie zdążyły wycofać na czas nadmiaru instrumentów stymulujących wzrost.
Według wyliczeń Societe Generale rozmiar zacieśniania polityki monetarnej, który pozwoliłby skutecznie wyhamować chińską gospodarkę to podwyżka stóp o nawet 250 punktów bazowych. Jednak z uwagi na wagę ewentualnych politycznych konsekwencji wynikających z tak drastycznego zacieśniania możliwe, że Pekin będzie starał się przesunąć tę decyzję na przyszły rok, kiedy to ma dojść do przekazania władzy na szczycie chińskiego rządu.
Zgodnie z najświeższym raportem na temat Państwa Środka istnieje 30% szans na to, że wskaźnik inflacji sięgnie 10% jeszcze tego lata, co zdaniem analityków banku może doprowadzić do zgubnej spirali pomiędzy wzrostem płac i cen. Nadejście szczytowego momentu przegrzewania się chińskiej gospodarki Societe Generale szacuje na połowę tego roku.
Właśnie w połowie tego roku ma dojść do przełomu również na rynkach akcji, które zaczną dyskontować twarde wyhamowywanie Chin, prognozują analitycy banku. Szczególnie mocno przyszłą bessę mają odczuć spółki z chińskiego sektora bankowego. „Sądzimy, że tempo wzrostu może spaść do 5% na początku 2012 roku, co byłoby dramatem dla Chin. Byłoby to pierwsze twarde lądowanie od 1994 roku i zdestabilizowałoby ono globalną gospodarkę”, pisze w raporcie Alain Bokobza.
Analityk przyznaje, że taki rozwój sytuacji nie jest podstawowym scenariuszem jaki przyjmuje Societe Generale, jednak jego realizacja wiązałaby się z dramatycznymi spadkami na rynku surowców i giełdach Azji i rynków rozwijających się.
Dynamicznie rosnąca inflacja w Chinach powinna zdaniem analityków zaowocować dalszymi wzrostami wartości złota, jednak mówią warto „zrealizować na nim zyski przed końcem roku”.
Jeśli doszłoby do realizacji wariantu zakładającego stopniowe wyhamowywanie chińskiej gospodarki, należy się spodziewać trwałego wzrostu cen surowców naturalnych, czytamy w raporcie Societe Generale. Analitycy banku szacują, że szanse na to wynoszą 70%. W przypadku ziszczenia się czarnego scenariusza, zgodnie z ich opinią, należy liczyć się z poważnymi spadkami cen tego typu aktywów.
dah/telegraph/watoday
| Budujemy system transakcyjny- zapisz się warsztaty on-line |
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |