| Kategorie: Akcje, Spółki | Tagi: Goldman Sachs, inwestycje |
Zawierający 63 strony raport Goldman Sachs informuje o zmianach w upublicznianiu danych na temat operacji banku jakie zamierza on podjąć w najbliższym czasie. Jak pisze The Wall Street Journal będzie to pierwszy w 142-letniej historii tego banku przypadek, w którym ujawni on jaka część jej przychodów pochodzi z inwestowania i tradowania własnym kapitałem.
Kierownictwo banku zdecydowało się podjąć ten krok po ankiecie wśród klientów, która wykazała zaskakującą dla Goldman Sachs niechęć do jego marki. Jak ujął to sam dyrektor zarządzający banku Lloyd Blankfein „nasza historia dobrych osiągów w trakcie kryzysu stała się ciężarem, gdyż ludzie zaczęli się zastanawiać, czy nie byliśmy traktowani w specjalny sposób przez wysoko postawione jednostki”.
Oprócz wątpliwości co do wyjątkowo dobrych wyników banku, do spadku jego popularności przyczyniły się z pewnością liczne zarzuty o działanie na niekorzyść klientów. Jedna z głośniejszych afer wokół Goldman Sachs dotyczyła sprzedawanych przez bank klientom obligacji typu CDO znanych jako Abacus 2007-AC1, których zabezpieczenie stanowiły kredyty hipoteczne. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w tym samym czasie bank zawierał transakcje krótkiej sprzedaży na tych obligacjach, grając na drastyczny spadek ich wartości.
Co więcej w międzyczasie wypłynęły zarzuty o to, że Goldman Sachs próbował wywierać naciski na agencję ratingową Moody's, by ta nadała emitownym przez niego obligacjom typu CDO (collateralized debt obligation) rating wyższy niż wynikało to ze związanego z nimi ryzyka. Część komentatorów upatruje się zresztą przyczyn ostatniego kryzysu finansowego w tych właśnie instrumentach, których wartość załamała się drastycznie po pęknięciu bańki na amerykańskim rynku nieruchomości przyczyniając się do wybuchu paniki na globalnych rynkach finansowych.
Wśród przyjętych przez bank rozwiązań znajduje się oddzielenie w wykazie przychodów tych wynikających z obrotu własnym kapitałem od tych wynikających z zarządzania pieniędzmi klientów. Goldman Sachs poinformował również, że w cokwartalnych rozliczeniach będzie publikował uproszczoną wersję bilansu. Do znaczących zmian zaliczyć można również to, że umowy dotyczące sprzedaży złożonych instrumentów finansowych takich jak CDO będą od teraz sporządzane przez oddział bankowości inwestycyjnej Goldman Sachs, a nie jak dotychczas przez traderów banku.
Goldman Sachs zacznie również klasyfikować swoich klientów pod względem ich „doświadczenia”, przypisując danym grupom klientów dostępne dla nich rozwiązania, którego mają odpowiadać im pod względem swojej złożoności. Krok ten ma na celu przede wszystkim unikanie sytuacji, w których bank mógłby być oskarżany o bogacenie się na niewiedzy swoich klientów. Jeśli któryś z klientów banku będzie chciał zawrzeć transakcję wykraczającą poza zakres „odpowiednich” dla niego instrumentów, będzie musiał uzyskać na to specjalną zgodę banku.
Ogłoszony przez Goldman Sachs plan zwiększenia przejrzystości dokonywanych przez bank transakcji ma wejść w życie już wraz z ogłoszeniem jego wyników finansowych za IV kwartał zeszłego roku, które będą opublikowane jeszcze w tym miesiącu.
Pojawiają się jednak głosy sprzeciwu wobec części zmian wprowadzanych przez Goldman Sachs. Jak pisze The Wall Street Journal, upublicznianie przez bank danych o tym jaka część jego przychodów pochodzi z konkretnych rodzajów transakcji może zmniejszać na starcie jego konkurencyjność w porównaniu do innych gigantów sektora jak JP Morgan Chase i Morgan Stanley, którzy nie ujawniają tego typu danych.
dah/businessinsider/wsj
|
| Budujemy system transakcyjny- zapisz się warsztaty on-line |
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |