| Kategorie: Akcje, Makro | Tagi: USA, Bernanke, Fed, QE2, 60 minutes |
Jest to drugie wystąpienie Bernanke'ego w programie, poprzednie miało miejsce w marcu 2009, kiedy to szef FED tłumaczył się widzom z tego dlaczego władze postanowiły dopuścić do upadłości Lehman Brothers, gdy w tym samym czasie inni potentaci rynku finansowego zaczynali otrzymywać publiczną pomoc finansową.
Bernanke przekonywał we wczorajszej audycji, że tempo wzrostu gospodarczego jest jeszcze na tyle niskie, że gospodarka nie jest jeszcze w stanie trwale samoistnie go podtrzymywać. Szef FED zaznaczał również, że obecne tempo wzrostu nie gwarantuje rychłego obniżenia bezrobocia. „Na obecnym poziomie może to zająć cztery, pięć lat zanim będziemy z powrotem na normalnym poziomie bezrobocia”, mówił Bernanke, który zaznaczył, że zwiększenie rozmiarów quantitative easing jest „możliwe” i zależy od efektywności dotychczasowych środków jak i od prognoz inflacji i poziomu bezrobocia.
Szef banku centralnego zaznaczył, że zgodnie z jego opinią nawrót recesji „nie wydaje się prawdopodobny”, między innymi dlatego, że takie sektory jak rynek mieszkaniowy nie mogą już w zasadzie mieć się gorzej. Bernanke starał się również rozwiewać niepokoje związane z jednej strony z ryzykiem deflacji, a z drugiej strony z zagrożeniem ze strony szalejącej inflacji, która zdaniem krytyków ma być konsekwencją prowadzonej przez FED ultra-luźnej polityki monetarnej.
„Dzięki działaniom FED, powiedziałbym, że ryzyko [deflacji] jest raczej niskie”, mówi Bernanke i przekonuje, że gdyby nie interwencje banku centralnego deflacja byłaby „poważniejszym zmartwieniem”. Jeśli chodzi o inflację, to „możemy podnieść stopy w 15 minut, jeśli będziemy zmuszeni', dlatego zacieśnienie polityki fiskalnej i redukcja inflacji w odpowiednim czasie nie będą problemem, przekonuje Bernanke i zaznacza, że czas ten jeszcze nie nadszedł.
Bernanke sprzeciwiał się również sprowadzaniu roli quantitative easing do zwykłego „drukowania pieniędzy”. „Ilość waluty w obiegu nie zmienia się. Podaż pieniądza nie zmienia się w znaczący sposób. To co robimy, to staramy się obniżyć stopy procentowe skupując obligacje skarbowe”, zaznaczał szef FED.
Wprowadzenie przez Rezerwę Federalną kolejnej rundy luzowania ilościowego (tzw. QE2) spotkało się z szeroką krytyką zarówno opozycyjnej Partii Republikańskiej jak i licznych przywódców politycznych na świecie. Z drugiej strony szacunki ekonomistów z Goldman Sachs wskazują na to, że żeby w pełni zaspokoić popyt sektora prywatnego w USA na płynność, bank centralny musiałby wykupić papiery wartościowe za sumę 4 bln dolarów.
Fragment programu wyemitowanego w amerykańskiej stacji CBS News:
| Już we wtorek- specjalne szkolenie Globtrex.com- Teoria Fal Elliotta w praktyce |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |