| Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości | Tagi: Giełda, GPW, WIG20, Chiny, korekta, Akcje |
W swoim cotygodniowym komentarzu rynkowym, analitycy DWS zadają pytanie o to na ile takie czynniki jak przewidywane dalsze zacieśnienie polityki monetarnej Chin, niepokoje o stan finansów publicznych Irlandii, czy chęć realizowania zysków po ostatnich szczytach na giełdach są w stanie wywołać powtórkę z wiosennej korekty na rynkach kapitałowych.
Jak przekonują analitycy, sygnały ze strony chińskiego banku centralnego o zacieśnianiu polityki pieniężnej nie są niczym nowym, a władze monetarne Państwa Środka o początku roku z umiarkowanym powodzeniem podejmują kolejne kroki mające na celu ograniczenie inflacji.
„Trwające od kilku miesięcy zmniejszenie tempa wzrostu produkcji przemysłowej, jest widoczne w wielu krajach i jest raczej efektem statystycznym, niż dowodem na realne obniżenie wzrostu gospodarczego”, czytamy dalej w raporcie. O tym, że nie należy oczekiwać spowolnienia gospodarczego w Chinach, przekonuje też zdaniem analityków DWS kondycja chińskich rynków akcji, które rosną od kilku miesięcy i nie dyskontują raczej zwolnienia tempa wzrostu gospodarczego.
„Najważniejszym czynnikiem, który powoduje wzrost obaw u inwestorów, jest wysoki deficyt fiskalny oraz skala zadłużenia [Irlandii], czyli permanentny zestaw problemów, jakie rozprzestrzeniają się po Europie w ostatnim roku. Właśnie dlatego, że problem Irlandii wydaje się jedynie powtórką z „greckiej zarazy”, a nie nowym elementem, z którym inwestorzy będą się musieli zmierzy i oswoić”, czytamy w raporcie. Biorąc pod uwagę analogie pomiędzy sytuacją w Grecji i Irlandii, analitycy DWS prognozują, że o ile nie pojawi się jakiś nowy aspekt „fiskalnego dramatu Europy”, nie należy spodziewać się silnej korekty w stylu majowo-czerwcowego tąpnięcia.
Z drugiej strony, jak piszą analitycy pod dwumiesięcznych wzrostach należy spodziewać się choćby nieznacznej korekty, tym bardziej, że zbliżamy się do końca roku. „Przeżycie ostatnich 4 miesięcy roku (licząc od sierpniowego dołka) bez 2-3 tygodniowej przerwy we wzrostach, byłoby historycznym wyczynem”, czytamy w komentarzu.
„Poprowadzona od dołka z lutego 2009 roku linia trendu wzrostowego powinna wytrzymać napór podaży, a WIG20 nie powinien spaść poniżej 2650 pkt. Nawet jeżeli, biorąc pod uwagę zadziwiającą ostatnio siłę rynku, indeksy akcji zdołają szybko powrócić w okolice szczytów z ubiegłego tygodnia, to na pobicie tegorocznych rekordów będziemy musieli poczeka na rajd świętego Mikołaja, w ostatnich tygodniach grudnia”, podsumowują swoją prognozę analitycy DWS.
| Otwarte szkolenia on-line dla inwestorów- otwarta droga do skutecznego inwestowania. Zapisz się na szkolenia i rozpocznij prawdziwą przygodę na rynkach. Zapraszamy! |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |