| Kategorie: Akcje, Makro |
CHINY – Wszyscy już wiedzą, że Chiny zwalniają…
Na rynku jest tak, że jeżeli jakaś informacja jest znana wszystkim uczestnikom, to jest ona w praktyce bezużyteczna. Nie zarobi się dzięki niej żadnych pieniędzy, gdyż wszyscy już odpowiednio dopasowali swoje portfele do nowego „statusu quo”. W Chinach owy status polega na tym, że już pewnie każdy student ekonomii na świecie wie, iż chiński smok zwalnia, ale wciąż się rozwija.
Z drugiej jednak strony jeżeli każdy uczestnik oczekuje spowolnienia, to wszelka pozytywna niespodzianka będzie spotykała się z entuzjazmem inwestorów. Czy więc nie oznacza to, że może warto myśleć nieco inaczej od większości i wyglądać co się stanie poza okresem spowolnienia jaki będzie nam prawdopodobnie towarzyszył do końca tego roku? Tutaj rysować się mogą różne scenariusze, jedne pozytywne na mocy których akcje w Chinach są wyjątkowo tanie, a inne pesymistyczne, zgodnie z którymi ceny walorów są zdecydowanie za drogie.
Pesymistyczny scenariusz opiera się przede wszystkim na „teorii” o formułowaniu się za Wielkim Murem kolejnego bąbla spekulacyjnego. Przypomnę jednak, że jeszcze pół roku temu każdy widział w Azji bańkę, która jednak się nie zmaterializowała. Podobnie jeszcze niedawno każdy analityk mówił i pisał o agresywnej polityce zmierzającej do schłodzenia gospodarki Chin. Teraz Ci wszyscy analitycy zamilkli jak makiem zasiał, a rynek jak zwykle zrobił im psikusa. Akcje odbiły, a nowych restrykcji jak nie było, tak nie ma.
Do tego gospodarka złapała trochę oddechu, na co wskazują rosnące w sierpniu wskaźniki PMI. Rządowy zwiększył się z 51,2 pkt. do 51,7 pkt. czyli więcej od prognozowanych 51,5 pkt. Ten sam wskaźnik obliczany przez HSBC wystrzelił z 49,4 pkt do 51,9 pkt., co ze względu na metodologię (większe znaczenie niż w rządowym PMI mają prywatne i mniejsze przedsiębiorstwa) nie można ignorować. Na fali pozytywnych zaskoczeń można też wspomnieć o fakcie, że w II kw. drugą największą gospodarką świata już nie była Japonia, ale właśnie Chiny. Gospodarka, która bardzo dużo inwestuje za granicą, ale nie w USA. Poza obligacyjne inwestycje Chin w USA spadły w pierwszym półroczu o 47 proc. do 1,6 mld USD, podczas gdy dla reszty świata wzrosły o 34 proc. do 29 mld USD.
Sam rynek walczy z poziomem 2700 punktów, którego przebicie będzie bardzo pozytywnym sygnałem. Wyrysuje się bowiem formacja odwróconej głowy z ramionami zapowiadająca lepszy okres na chińskich akcji.
ROSJA – Fale upałów i susza odcisnęły się na gospodarce
W Rosji głównym tematem była niespotykana w historii fala upałów, która doprowadziła do suszy i zniszczenia ponad 27 proc. krajowych areałów uprawnych. Straty samego rolnictwa z pewnością przekroczą 5 mld USD, a zbiory pszenicy z pierwotnego szacunku 97,1 mln ton spadną pewnie w okolice 60 – 65 mln ton. Gorsze plony spowodowały nałożenie zakazu eksportu zboża, który niedawno przedłużono do przyszłego roku. Rosja w zeszłym roku była trzecim co do wielkości eksporterem tego surowca z 14-proc. udziałem w globalnym rynku. To odbiło się negatywnie na globalnych cenach żywności.
To nie koniec strat. Produkcja przemysłowa w lipcu co prawda wzrosła o 5,9 proc. r/r, ale było to najmniejsze tempo od 8 miesięcy. Zdecydowanie wolniej od czerwcowej dynamiki na poziomie 9,7 proc. i co gorsza mniej od oczekiwań równych 8,2 proc. Wzrosła za to inflacja. W sierpniu najbardziej od 10 lat! Miesięczna dynamika równa była 0,6 proc. To dużo. Na szczęście dane roczne jest nie są złe, gdyż inflacja z rekordowo niskiego poziomu w lipcu (5,5 proc.) wzrosła do 6,2 proc. Ministerstwo Gospodarki i tak jednak musiało podwyższyć swoje prognozy wzrostu cen na ten rok z 6-7 proc. na 7-8 proc. Nie zmieniono za to szacunku wzrostu PKB za ten rok. Nadal nasz wschodni sąsiad ma „urosnąć” o 4 proc., a w przyszłym o 4,2 proc. (prognoza podwyższona z 3,4 proc.
Sumarycznie susza ma kosztować ok. 0,8 pkt proc. wzrostu PKB. Czy to dużo? Powyższe dane szczegółowe wskazują, że nie są to małe straty, ale nieznaczące dla trendu postępującego ożywienia gospodarczego. PKB w II kw. wzrósł o 5,2 proc. wobec 2,9 proc. w I kw. PMI dla przemysłu w sierpniu wzrósł po raz kolejny, tym razem z 52,7 pkt. do 52,9 pkt.. Sprzedaż samochodów w lipcu wystrzeliła niczym z procy i wzrosła w tempie 48 proc. Pierwsze siedem miesięcy roku to zdrowa zwyżka sprzedaży o 9 proc. Bezrobocie choć w lipcu wzrosło do 7 proc z 6,8 proc. w czerwcu, to na początku roku wynosiło aż 9,2 proc. Rosjanie ruszyli więc do pracy i na zakupy.
Na samym rynku mamy do czynienia z trendem wzrostowym w ramach kilkumiesięcznego kanału. Ceny niedawno odbiły się od dolnego jego ograniczenia i teraz oczekiwać należy ruchu w kierunku 1600 punktów. Ruch nie jest dynamiczny, gdyż ceny ropy ociągają się w porównaniu do innych wyraźnie drożejących surowców.
INDIE – Inflacja spada, dynamika ożywienia też
Tegorocznym problemem pozostaje dla Indii wysoki wzrost cen, który od stycznia utrzymuje się w okolicach 10 proc. w skali rocznej. Daje się jednak zauważyć pewne symptomy odwrócenia trendu wzrostu cen. Otóż ceny hurtowe, których dynamika roczna jeszcze niedawno przekraczała 11 proc. teraz spada i w czerwcu znalazła się nawet lekko poniżej 10 proc. Wyraźnie spadała również dynamika wzrostu cen żywności. To każe z lekkim optymizmem patrzeć w przyszłość, mając w szczególności na uwadze fakt, że sezon monsunowy okazał się bardzo udany.
Drugą stroną medalu jest jednak zmniejszająca się dynamika ożywienia, które sygnalizowane jest przez zwalniający drugi miesiąc z rzędu PMI dla usług, który w sierpniu spadł do 59,3 pkt. z 61,7 pkt w lipcu. Zwalnia również przemysł, którego PMI spadł do 57,2 pkt z 57,6 miesiąc wcześniej. Realne dane pokazują zbliżony obraz. Czerwcowa produkcja przemysłowa wzrosła o 7,1 proc. r/r po wzroście o 11,3 proc. w maju. Zanotowana zwyżka była najmniejsza od 13 miesięcy. Zwalnia też eksport, który w lipcu zanotował roczną dynamikę o wartości „zaledwie” 13,2 proc. wobec 30,4 proc. w czerwcu. Import zachowywał się znacznie lepiej.
Nie można jednak popadać w pesymizm. Nielogicznym jest oczekiwanie ciągłego przyspieszenia i spowolnienie jest normalną fazą w powtarzającym się cyklu koniunkturalnym. Zresztą PKB za II kw. był o 8,8 proc. wyższy niż rok temu, co było lepszym wynikiem niż 8,6 proc. zanotowane w I kw. Warto tutaj przytoczyć analizę Morgan Stanley’a, który dołączył do rosnącego grona ośrodków analitycznych spodziewających się w najbliższych latach szybszego tempa wzrostu w Indiach od dotychczasowego prymusa w postaci Chin. Motorem wzrostu mają okazać się inwestycje infrastrukturalne
Akcje indyjskie nadal zachowują się wzorowo i próbują nawet opuścić dotychczasowy kanał wzrostowy górą. Jeżeli indeksowi się to uda, to nie można wykluczyć ataku na szczyt wszechczasów.
BRAZYLIA – Petrobras idzie po rekord
Wiele analityków mówiło, że oczekiwanie na emisję akcji przez Petrobras’a było w ostatnich miesiącach głównym hamulcem rynku brazylijskiego. Z początkiem września szczegóły oferty w końcu ujrzały światło dzienne i rynek rzeczywiście odetchnął z ulgą. Zrobił tak pomimo faktu, że cena za jaką spółka nabędzie prawo od rządu do eksploatacji 5 mld baryłek ropy rozminęła się z oczekiwanym poziomem. Jeszcze niedawno UBS mówił o cenie 7,50 USD za baryłkę, konsensus był nawet niższy, a okazało się, że zapisana cena wynosi 8,51 USD. Cała oferta akcji może wynieść 75 mld USD, czyli wyznaczyłaby nowy historyczny rekord na światowym rynku kapitałowym.
Drugim ważnym wydarzeniem są zbliżające się dużymi krokami wybory prezydenckie, które odbędą się 3 października. Już w pierwszej turze wygrać może popierana przez obecnego prezydenta Dilma Rousseff, a w komentarzach aż roi się od możliwych zmian przez nią wprowadzonych. Zdrowy rozsądek każe zachować wobec nich dystans, gdyż niezmiernie ciężko na dzień dzisiejszy przewidzieć wpływ zmiany rządzącego na główne wskaźniki gospodarcze.
Zresztą same wskaźniki, przynajmniej w odniesieniu do inflacji, zachowują się całkiem nieźle. W połowie sierpnia wzrost cen spadł poniżej celu banku centralnego, który wynosi 4,5 proc., co okazało się zaskoczeniem dla inwestorów. Samym zaskoczeniem nie była jednak decyzja banku centralnego o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Mogą one nie ulec zmianie aż do końca roku, kiedy ze stanowiska odejść ma obecny prezes.
Inne dane wpisują się w obserwowany na całym świecie obraz spowolnienia. Produkcja w lipcu wzrosła w rocznym tempie 8,7 proc. w porównaniu do 11,1 proc. miesiąc wcześniej. W czerwcu zwolniła tez sprzedaż detaliczna, ale i tak osiągnęła dwucyfrową roczną dynamikę wzrostu równą 11,3 proc. Pozytywnym zaskoczeniem była publikacja zmiany PKB za II kw. Oczekiwano spadku wzrostu z 9 proc. w I kw do 8 proc., ale zanotowano kosmetyczną zniżkę do 8,8 proc.
Rynek porusza się w sposób zbliżony do moskiewskiego parkietu. Mamy więc trend wzrostowy, a ceny falują wokół 200-sesyjnej średniej kroczącej.
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Handluj Walutami Na Rynku Forex. Dźwignia 200:1. Rachunek od 100 USD |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |