| Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje | Tagi: waluty, GPW, WIG20, S&P500, złoto, Akcje |
WIG20 - W poniedziałek możliwy wzrost w rejon silnej bariery 2480-2500pkt., potem korekta wzrostów o zasięgu już blisko 110 punktów. W dalszej perspektywie indeks może osiągnąć letnie maksimum na poziomie 2563pkt.
EUR/USD - W przyszłym tygodniu możliwy atak na barierę 1.2900-1.2920 USD. Potem powinno się rozstrzygnąć czy popyt jest w stanie przebić tą barierę i doprowadzić do powrotu euro w rejon letniego szczytu (1.3332 USD).
Złoto - Próba przełamania czerwcowego szczytu nie powinna się udać. W rezultacie możliwa jest korekta wzrostów z lipcowego dna (target 1210-1220 USD). Po zakończeniu korekty oczekuję udanego ataku na czerwcowy szczyt (1264).
Rynek akcji w USA
Po wysokim piątkowym zamknięciu na poziomie 1065pkt. i niewielkim przekroczeniu krytycznego oporu w rejonie 1064pkt. (niepotwierdzonego na wykresie indeksu Nasdaq) poniedziałkowa sesja przyniosła duże spadki. Indeks S&P500 zamknął się na dziennym minimum na poziomie 1049pkt. (-1.5%). We wtorek na początku sesji spadki dotarły do 1041pkt. Kluczowe wsparcie w rejonie 1040pkt. zmobilizowało byki do jego obrony. W ciągu dnia doszło do odbicia, dotarło ono do pułapu 1055pkt., zamknięcie po 1049pkt.
Wykres 1. Indeks S&P 500 (rynek kasowy) w układzie 1-godzinnym
W środę sesja rozpoczęła się od silnych wzrostów. O godzinie 16-tej pojawiły się lepsze dane, w sierpniu indeks ISM przemysłu wzrósł do 56.30 (oczekiwano 53.60). To doprowadziło do przełamania piątkowego szczytu na poziomie 1065pkt. Dzienne maksimum wypadło na poziomie aż 1081pkt. Ostatnie kilka godzin sesji przyniosło konsolidację na wysokim poziomie. Zamknięcie wypadło blisko dziennego szczytu na poziomie 1080pkt. (+2.95%). To była kluczowa sesja, która zmieniła średnioterminową sytuację na rynku gdyż okazało się, że spadki z sierpniowego szczytu miały postać korekcyjnej trójki (wykres 1).
W takiej sytuacji spadki uległy zakończeniu i w perspektywie kilku sesji rynek może wrócić w rejon sierpniowego szczytu (1129pkt.).
W czwartek pozytywna tendencja była kontynuowana. Indeks zakończył sesję na dziennym szczycie na poziomie 1090pkt. (+0.9%). W piątek o godzinie 14:30 pojawiły się lepsze dane z rynku pracy. Stopa bezrobocia okazała się zgodna z prognozami (9.6%), natomiast liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym spadła o 54 tysiące (oczekiwano spadku znacznie większego o 101 tys.). W tych warunkach doszło do gwałtownego wzrostu kontraktów na indeks. Początek sesji na rynku kasowym przyniósł wzrosty. Indeks S&P500 osiągnął lokalne maksimum na poziomie 1105pkt. O godzinie 16-tej opublikowano trochę gorsze dane. Indeks ISM usług spadł do poziomu 51.5 (oczekiwano 54.3). To nieco ostudziło nastroje i w efekcie doszło do spadku. Przed godziną 17-tą indeks osiągnął lokalne dno na poziomie 1096pkt. Potem rozpoczęło się odbicie, zamknięcie wypadło wysoko na poziomie 1104.5pkt. (+1.3%).
Odbicie z poziomu wtorkowego dna (1041pkt.) ma zasięg 64 punkty i dotarło do silnego oporu w rejonie 1100-1106pkt. W krótkim terminie rynek jest podatny na wystąpienie korekty. Sądzę, że jej zasięg można szacować na rejon 1080pkt. Po zakończeniu korekty możliwe są dalsze wzrosty i powrót indeksu w rejon górnego ograniczenia ponad 3-miesięcznej fazy konsolidacji (1040-1130pkt.). Na wybicie w górę bym nie liczył. Bardziej realny scenariusz to powrót na południe do wnętrza kanału konsolidacyjnego.
Patrząc na rynek w dłuższej perspektywie widać, że inwestorzy wolą wierzyć w zapewnienia szefa FED, że bank centralny dysponuje odpowiednimi środkami w walce z deflacją i największym kryzysem lat 30-tych ubiegłego wieku. Gdyby jednak tak było, to po wpompowaniu tak dużej ilości pieniędzy ożywienie powinno być znacznie większe choć mogłoby potrwać kilka kwartałów, po czym po wycofaniu pakietów pomocowych powróciłaby recesja.
GPW w Warszawie
Początek poniedziałkowej sesji przyniósł wzrosty. Indeks WIG20 osiągnął dzienne maksimum na poziomie 2440pkt. przekraczając krytyczny opór w rejonie 2430-2434pkt. Po południu doszło do spadków. Przekroczone zostało ważne krótkoterminowe wsparcie w rejonie 2416-2420pkt., spadki dotarły do poziomu 2410pkt.
We wtorek na początku sesji doszło do silnego spadku w reakcji na poniedziałkową przecenę za oceanem. Indeks WIG20 osiągnął kilkutygodniowe minimum na poziomie 2373pkt. Przez następne kilka godzin trwała konsolidacja w dosyć wąskiej strefie 2373-2387pkt. Po godzinie 15-tej nastąpiło wybicie w górę. Popyt skorzystał z lepszych danych z rynku nieruchomości. Indeks S&P/Case-Shiller Composite 20 osiągnął w czerwcu wartość 4.2 (prognoza +3.6 r/r). O godzinie 16-tej pojawiły się kolejne lepsze dane. Indeks zaufania konsumentów Conference Board w sierpniu osiągnął wartość 53.5 pkt. (oczekiwano 50.5 pkt.). Wybicie w górę z 6-godzinnej konsolidacji zostało dodatkowo wzmocnione, indeks WIG20 zamknął się wysoko, na dziennym maksimum na poziomie 2431pkt. (+0.7%).
W środę do godziny 16-tej rynek pozostawał w rejonie poprzedniego zamknięcia, pomimo optymizmu na giełdach zachodnich. O godzinie 16-tej pojawiły się lepsze dane z USA. Indeks ISM przemysłu wzrósł do 56.30 (oczekiwano 53.60). To doprowadziło do silnego ruchu w końcówce sesji. Indeks zamknął się na dziennym szczycie na poziomie 2453pkt. (+0.9%).
W czwartek wzrosty dotarły do poziomu 2468pkt., zamknięcie nastąpiło nieznacznie niżej po 2461pkt. (+0.3%).
W piątek do godziny 14:30 (moment publikacji danych z rynku pracy w USA) na rynku panował marazm, indeks WIG20 pozostawał w wąskiej strefie konsolidacji (2455-2466pkt.). Dane były lepsze. Indeks WIG20 wybił się w górę z konsolidacji osiągając nowe kilkusesyjne maksimum na poziomie 2479pkt. Przez następne kilkadziesiąt minut obserwowaliśmy kolejną konsolidację na wyższym poziomie. Ostatecznie zamknięcie wypadło na poziomie 2476pkt. (+0.6%).
Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie godzinnym
Mijający tydzień przyniósł zmianę sytuacji na rynku. Stronie popytowej udało się przejąć inicjatywę. W poniedziałek możliwy jest ruch w górę do oporu w rejonie 2480-2500pkt. Próba przełamania tej bariery nie powinna się udać. W rezultacie wystąpi lokalna korekta (wykres 2). W dalszej perspektywie, po przebiciu wspomnianego oporu możliwy jest powrót indeksu w okolice letniego szczytu (2563pkt.).
Eurodolar
W poniedziałek doszło do przełamania kilkusesyjnej linii trendu wzrostowego. Reakcja rynku była dosyć silna. Kurs euro spadł o ponad jedną figurę. Wydawało się, że inicjatywę przejmie strona podażowa, jednak w środę bykom udało się przebić kluczowy opór w rejonie 1.2750 USD. W efekcie osiągnięte zostało lokalne maksimum na poziomie 1.2854 USD. Sytuacja techniczna uległa radykalnej zmianie, gdyż w kilkusesyjnej perspektywie można się było spodziewać wzrostów co najmniej w rejon 1.2900-1.2920 USD.
W czwartek euro pozostawało w konsolidacji poniżej środowego szczytu, dopiero w piątek po godzinie 14:30 doszło do wybicia w górę. Osiągnięte zostało kilkusesyjne maksimum na poziomie 1.2896 USD, zamknięcie wypadło minimalnie niżej, po 1.2895 USD.
Na początku tygodnia możliwy jest atak na silną barierę w rejonie 1.2900-1.2920 USD. Nie jestem przekonany co do siły obecnego ruchu wzrostowego. Można rozważać dwa scenariusze (wykres 3):
1) Odbicie z poziomu 1.2585 USD jest korekcyjne (czerwona linia i oznaczenia na wykresie) i może się zakończyć w rejonie 1.30 USD.
2) Odbicie będzie silniejsze i możliwy jest powrót w rejon sierpniowego szczytu w rejonie 1.3332 USD (zielona linia i oznaczenia A-B-C).
Wykres 3. Eurodolar – wykres 1-godzinny
Odbicie w ramach fali drugiej powinno mieć jeszcze dwa wierzchołki (wykres 3). Po pojawieniu się wzrostowej piątki z poziomu 1.2585 USD powinno dojść do rozstrzygnięcia. Czy popyt znajdzie wystarczająco dużo sił by pociągnąć kurs euro w rejon sierpniowego szczytu, czy też okaże się, że przyjdzie kolejna fala spadków której zasięg można szacować na rejon 1.2400-1.2450 USD.
Złoto
Wzrosty z lipcowego minimum (1156.6) dotarły w środę do pułapu 1254 USD. W piątek pomimo osłabienia dolara ceny złota nie przekroczyły szczytu ze środy, zamknięcie wypadło na poziomie 1246 USD za uncję.
W trzeciej dekadzie sierpnia nowe szczyty na wykresie cen złota nie zostały potwierdzone przez wskaźnik MACD histogram, który zniżkuje. Tworzy się negatywna dywergencja ostrzegająca przed wystąpieniem większego ruchu w dół (wykres 4). Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za spadkami jest bliskość silnego oporu w postaci historycznego szczytu z czerwca (1264 USD).
W rezultacie możliwa jest korekta wzrostów z lipcowego dna. Wsparcie znajduje się w rejonie 1210-1220 USD. W dalszej perspektywie oczekuję kolejnych wzrostów i udanego ataku na czerwcowe maksimum (1264 USD).
Wykres 4. Złoto – sytuacja średnioterminowa (wykres dzienny)
Wtedy okaże się, że z lipcowego dna pojawi się wzrostowa trójka (wykres 4). Wzrosty jednak nie mogą się zakończyć na trójce. Powinniśmy zobaczyć wzrostową piątkę. Target można szacować na 1350 USD. W dłuższej perspektywie ryzyko jest bardzo duże, gdyż wzrosty z dna z 2008 roku (681 USD) są już mocno zaawansowane i gdy dojdzie do kilkumiesięcznej korekty to może ona mieć zasięg 20% i więcej.
Sławomir Dębowski
Główny analityk Globtrex.com
| CFD na światowe indeksy i WIG20. Rachunek już od 100 USD. Załóż demo! |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |