| Kategorie: Akcje | Tagi: analiza, giełdy |
W swoim aktualnym komentarzu rynkowym analitycy DWS doszukują się przyczyn zeszłotygodniowej słabości indeksów giełdowych w rozczarowujących danych z rynku nieruchomości. Jak jednak dodają „ nastroje poprawiły się w piątek, gdy inwestorzy poznali dane dotyczące wzrostu amerykańskiego PKB w II kw. Rynkowi pomagały doniesienia z rynku fuzji i przejęć.”, czytamy w komentarzu. Natomiast do spadków na polskich indeksach „najbardziej przyczyniły się akcje PZU (-4.16%), Lotosu (-3,94%) i Getinu (-3,22%)”.
„W przeciwieństwie do wiosennej korekty, kiedy to oczy całego finansowego świata skierowane były na problemy strukturalne w Europie, w czasie ostatnich trzech tygodni korekty spadkowej na rynkach akcji, głównym przedmiotem zainteresowania inwestorów stały się ponownie problemy gospodarcze Ameryki”, piszą analitycy i dodają, że posługując się indeksem Economic Surprise Index można dojść do wniosku, że podobnie jak w 2004 roku uczestnicy rynku za szybko uwierzyli w możliwość szybkiego odreagowania amerykańskiej gospodarki.
Jednak te rozbieżności nie wskazują, zdaniem analityków DWS, na nieuchronność wejścia w drugą fazę recesji. Jak czytamy dalej, słabe dane wpływają na negatywne prognozy ekonomistów, co w efekcie może dać wzrost rynków akcji pod koniec roku nawet przy słabych danych makroekonomicznych, o ile okażą się one lepsze od dotyczącego ich konsensusu.
Analitycy DWS argumentują, że by mogła być mowa o drugim dnie recesji światowej gospodarki, oprócz spadku globalnego PKB, zaistnieć musiałby trwały spadek wartości nominalnej indeksów giełdowych, a nie obserwowane aktualnie zmiany w ich dynamice. „Innym elementem, który powinien wystąpić w przypadku kolejnej fali recesji jest słabość praktycznie wszystkich surowców przemysłowych, a w szczególności miedzi. Jak się jednak okazuje sierpniowa korekta (…) nie wywarła znaczącego wrażenia na cenach niektórych surowców, np. miedzi”, czytamy w raporcie. Jak dodają analitycy nastąpił również „istotny rozdźwięk pomiędzy zachowaniem się cen miedzi, która praktycznie stanęła na szczytach sprzed miesiąca, a kursem ropy naftowej”
„Sierpniowy spadek, który na indeksie S&P 500 zniwelował praktycznie całość lipcowych wzrostów, psując techniczny obraz tego rynku w przypadku indeksu Emerging Markets, przyjął postać stosunkowo mało znaczącej korekty”, piszą analitycy i dodają, że pomimo negatywnego medialnego odbioru ostatnich spadków, nie należy przeceniać realnego efektu pogorszenia nastrojów.
Zinteresowanych zachęcamy do lektury wspomnianego wyżej biuletynu.
|
| CFD na światowe indeksy i WIG20. Rachunek już od 100 USD. Załóż demo! |
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |