| Kategorie: Akcje, Makro | Tagi: Chiny, Azja, gospodarka, Indie, Błachut, Indonezja, Chindonezja |
Kraje azjatyckie przeszły okres recesji światowej bez większego uszczerbku. Doświadczenia po kryzysie Azjatyckim w 1997, spowodowały ze region bardzo ostrożnie prowadził politykę finansową . Dlatego dzisiaj niskie zadłużenie krajów i niewielkie nasycenie kredytami pozwala Azji optymistycznie patrzyć w przyszłość.
Chiny, Indie oraz Indonezja stają sie kręgosłupem azjatyckiej gospodarki. Kombinacja zdrowych fundamentów gospodarek i unikalnych przewag poszczególnych gospodarek daje perfekcyjna „miksturę” inwestycyjną. Krótko charakteryzując poszczególne kraje, Chiny to -urbanizacja , Indie - uprzemysłowienie a Indonezja to dostawca surowców dla tych krajów. Ostatnie 8 lat nieprzerwanego wzrostu gospodarek Chindonezji pozwoliło wykreować PKB, które jest równe połowie gospodarki amerykańskiej. Azjatycki trójkąt jest odpowiedzialny za około 40% wzrostu gospodarki światowej. Sam fakt ze Chiny maja większą gospodarkę niż Japonia pokazuje wzrost znaczenia tych krajów. To nie wszystko- już za 20 lat Chiny staną się największą gospodarką światową, ale już dzisiaj kupują więcej samochodów niż Amerykanie.
Postrzeganie Chin przez opinię publiczną jest mocno krzywdzące. Chiny maja czasami równie złą prasę jak Rosja. Kiedy gospodarka rosła w tempie 12-13% to wszyscy narzekali ze za szybko , jak teraz schładzana ma rosnąć 7-8 % to tym razem krytycy mówią, że za wolno. Wygląda na to ze nie można zadowolić zewnętrznych obserwatorów. Dzisiejsze Chiny to już nie tylko eksport i centrum produkcji dla całego świata. Wobec płac rosnących w tempie pond 10 proc. rocznie i braku samowystarczalności w surowce, gospodarka musi iść w kierunku produktów o wyższej wartości dodanej.
Chiny na naszych oczach przemieniają się w kraj wysokich technologii, szczególnie dotyczy to sfery telekomunikacyjnej , informatycznej i inżynieryjnej. Liczba studentów z doktoratem w roku 2007 przekroczyła 30 tys. co dało Chinom pozycję numer 1, przed Stanami Zjednoczonymi. Chiny stają się wielkim konsumentem. W latach 2010 - 2014 średni realny dochód rodziny będzie rósł w tempie ponad 13% rocznie. Popyt wewnętrzny to nie jest temat ostatnich dwunastu miesięcy. Popyt wewnętrzny zawsze był i rósł bardzo dynamicznie tyle, że w ogólnych danych był przysłonięty przez pozostałe niesamowicie dynamicznie rozwijające się sektory gospodarki. Patrząc na demografię, ona również przemawia za konsumpcjonizmem. Polityka jednego dziecka powoduje, że mamy dwoje rodziców zapewniających wszystko co najlepsze jedynakowi, począwszy od edukacji skończywszy na samochodzie i mieszkaniu. Co dzisiaj jest bardzo pozytywne dla gospodarki za 30 lat może przyczynić się do katastrofy. Ktoś będzie musiał wziąć na swoje barki opiekę nad ludźmi na emeryturze. To jest problem który zacznie rosnąć za jakieś 20 lat. W międzyczasie można skorzystać z takiego modelu społeczeństwa.
Chiny i Indie często nazywane są silnikiem wzrostu globalnej gospodarki. Myślę, że nadszedł czas, aby do tego grona zaliczyć także Indonezję. Kraj który jest liderem eksportu surowców energetycznych i produktów rolnych. Indonezyjskie spółki zanotowały najwyższy wzrost zysków w ostatnich ośmiu latach ustępując tylko Chinom i Indiom. Ten dynamiczny rozwój , niski poziom zadłużenia kraju 35% PKB oraz zdrowy sektor bankowy skłoniły agencje ratingowe do podniesienia oceny inwestycyjnej. Indonezja dzisiaj to rynek, na który co roku wchodzi 2 mln młodych ludzi szukających pracy – najczęściej w miastach . To powoduje gwałtowny wzrost urbanizacji i wymaga rozwoju infrastruktury. Czwarty pod względem populacji kraj za dwadzieścia lat będzie zamieszkany przez „mieszczuchów”.
Trójkąt azjatycki ma pewne cechy trójkąta bermudzkiego bowiem owiany jest tajemnicą i legendami. Nie bierzmy tego pod uwagę tworząc nasz portfel inwestycyjny. Nie wyobrażam sobie portfela inwestycyjnego bez udziału Chindonezji. Tam mieszka 40% światowej populacji i przyszłych konsumentów. Zamiast narzekać, że wszystkie produkty są Made In China, lepiej partycypować we wzrostach tamtejszych gospodarek i stać się udziałowcem tamtejszych spółek.
Andrzej Błachut jest szefem rynków wschodzących w Swiss & Global AM, który zarządza funduszami Julius Baer.
|
| CFD na światowe indeksy i WIG20. Rachunek już od 100 USD. Załóż demo! |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |