| Kategorie: Akcje | Tagi: bańka, inwestowanie |
Wydawać by się mogło, że po kolejnych kryzysach wywołanych przez załamanie rynku nieruchomości, czy drastyczne spadki wartości akcji spółek, inwestorzy nauczyli się już jak rozpoznać formującą się „bańkę”. A przede wszystkim jak jej unikać. Nic bardziej mylnego, mówi szwajcarski naukowiec Didier Sornette i dodaje, że „obecnie nie mamy do czynienia z jedną bańką, lecz z wieloma bańkami”. Dlatego też dziennikarze z portalu money.cnn.com postanowili prześwietlić kilka obszarów podejrzanych o to, że potencjalnie rozwija się na nich bańka inwestycyjna.
Przez wszystkie przypadki odmienia się osiągnięcia tamtejszej gospodarki z okresu ostatnich dekad, jednak niepokoi to, że spora część tego rozwoju powstała na kredyt. Skumulowane pożyczki w 2009 wyniosły 29% PKB, natomiast ceny nieruchomości rosną podczas gdy 65 mln mieszkań pozostaje puste.
Werdykt: BAŃKA
Dane dotyczące wzrostu gospodarczego są coraz słabsze, spada też tempo wzrostu produkcji przemysłowej, co więcej chiński rząd zacieśnia swoją politykę fiskalną. Sprawia to, że znawcy tamtego regionu są coraz bardziej sceptyczni.
Duża niepewność i nieprzewidywalność jaką cechuje obecny stan gospodarki, sprawiają, że wzrasta popyt na postrzegane jako bezpieczna przystań obligacje skarbowe USA. Jednak za wzrostem podaży tych papierów (rząd zadłuża się na potęgę) nie idą spadki ich cen, wręcz odwrotnie, biją one rekordy.
Werdykt: NIE JEST TO BAŃKA
Dług publiczny USA to aktualnie 40% ich PKB, co oznacza, że jeśli nic się nie zmieni, to dopiero za 9 lat osiągnie on pułap 90% PKB, który uważany jest za punkt graniczny, powyżej którego zadłużenie upośledza wzrost gospodarczy.
Cieszą się one sporą popularnością, gdyż posiadane przez USA pokłady gazu łupkowego mogą starczyć temu państwu na 45 lat eksploatacji, a wiele spółek z tej branży odnotowało ogromne wzrosty wartości własnych akcji (rekordzista zyskał 160%). Jednak ceny gazu w USA są już i tak relatywnie niskie, a ujawnianie kolejnych złóż z pewnością jeszcze bardziej je pogrąży.
Werdykt: BAŃKA
Wzrastają kontrowersje związane z wpływem tego typu metody wydobycia na środowisko, a współczynnik ceny do zysku z akcji tych spółek sięga nawet 65. Wygląda na to, że pomimo braku przesłanek dla wzrostu cen gazu, wielu inwestorów na nie właśnie stawia.
W przeciągu ostatniego roku cena tego surowca uległa podwojeniu – produkuje się jej mniej, a zużywa więcej. Kraje rozwijające się - takie jak Chiny i Indie przeznaczają coraz większe areały na produkcję pożywienia, kosztem bawełny.
Werdykt: BAŃKA O DRUGORZĘDNYM ZNACZENIU
Parada wysokich cen sprawiła, że wytwórcy bawełny szykują zdecydowanie większą podaż na najbliższą przyszłość, co powinno silnie wpłynąć na cenę tego towaru.
Ze względu na silne obawy przed inflacją i dużą zmienność rynków akcji, hitem ostatnich czasów jest złoto, które uzyskało 150% na wartości w ciągu ostatnich 5 lat.
Werdykt: POWAŻNA BAŃKA
Szalejącej inflacji nie widać i trudno jej oczekiwać, przy słabej kondycji amerykańskiej gospodarki. Co więcej złoto zaczęło opadać, a coraz więcej komentatorów ostrzega przed deflacją. Jeśli dojdzie do niej, można oczekiwać poważnych spadków wartości złota.
dah/money.cnn
|
| Darmowe sygnały inwestycyjne - tylko na platformie GFC Markets. Dowiedz się więcej. |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |