18 sierpnia 2010, 16:20
Kategorie: Akcje, Makro Tagi: USA, Chiny, gospodarka, spekulacje, bańka spekulacyjna

Saxo Bank: uwaga na gigantyczną bańkę spekulacyjną w Chinach

" Bańka na rynku nieruchomości w Chinach pompowana jest przez inwestorów spekulacyjnych, w związku z czym jest podatna na poważne załamanie w przypadku, gdy na rynek ten wkradnie się panika. W takim przypadku ceny mogą spaść bardzo szybko, co wyraźnie odczuje cała gospodarka"- twierdzi Mads Koefoed.

 Czy dostrzega Pan bańkę w jakimkolwiek obszarze rynku? Jeśli tak, czy może Pan przybliżyć, o jaki obszar chodzi (akcje, złoto, płody rolne, obligacje, rynek mieszkaniowy w Chinach)?

Media rozwodzą się nad znacznym napompowaniem obligacji rządowych po kolejnych krokach, jakich byliśmy świadkami, jednak pozwalamy sobie nie zgodzić się z klasyfikacją obligacji rządowych jako aktywa doznające „napompowania”. Właściwie to jesteśmy zdania, że wciąż istnieje pewna wartość w obligacjach rządowych, np. amerykańskiego Departamentu Skarbu. Uważamy, że właściwa bańka tworzy się na chińskim rynku mieszkaniowym, a pytanie nie brzmi „czy”, lecz „kiedy” nastąpi solidna korekta w dół. W obecnym momencie najkorzystniejsza sytuacja panuje w obszarze rynków akcji, jednak uważamy, że do napompowania jest im daleko.

Obligacje rządowe były ostatnio tematem numer jeden, gdy obserwowaliśmy gorsze zachowanie obligacji amerykańskich, niemieckich i japońskich wraz z pogarszaniem się perspektywy przyszłych wzrostów gospodarczych. Spadek w 10-letnich obligacjach amerykańskich obniżył ich rentowność do 2,6%, tj. nastąpił spadek o 120 punktów bazowych w stosunku do sytuacji w pierwszym kwartale tego roku, gdy perspektywy przed największą światową gospodarką nie wyglądały jeszcze tak źle. Spadki były również udziałem obligacji niemieckich i japońskich, w miarę jak inwestorzy zaczęli odwrót w instrumenty o bezpieczniejszej charakterystyce.

Spadek rentowności obligacji rządowych sprawił, że zaczęto zadawać pytania o możliwość utrzymania tak niskich zwrotów. Innymi słowy, czy i obligacje rządowe doznają zjawiska bańki? Naszym zdaniem tak nie jest; jesteśmy wręcz zdania, że może nastąpić ruch w przeciwnym kierunku, w miarę, jak gospodarka światowa zacznie podejmować próby otrząśnięcia się z ostatniego zastoju. Mniejszy optymizm zalecamy jednak w stosunku do postrzegania spowolnienia tempa odrabiania kryzysowych spadków jako wyłącznie letniego „lenistwa”. Ostatnia recesja nie była typowa, więc i nie należy spodziewać się, że powrót koniunktury odbędzie się w sposób podręcznikowy. Zadłużenie szerokich mas społeczeństwa będzie hamować wydatki konsumpcyjne, co z pewnością spowolni tempo odrabiania strat.

Jednakże nie ulega wątpliwości, iż chiński rynek nieruchomości znajduje się na niebezpiecznie wysokim poziomie, a kwestia tego, czy chińskim decydentom uda się przeciwdziałać jego załamaniu, skracając dystans między cenami mieszkań, a dochodami obywateli wygląda obecnie bardzo niepokojąco. Typowe zarobki obywatela Chin są zupełnie nieprzystające do cen nieruchomości i naszym zdaniem rynek w obecnym momencie opiera się na kupowaniu w celu spekulacyjnym. Chińska gospodarka w ostatnich miesiącach zwolniła po tym, jak władze zdecydowały się zdjąć „nogę z gazu” celem przeciwdziałania dalszemu wzrostowi inflacji, wynoszącemu i tak 3,3% rocznie w chwili obecnej. Rynek nieruchomości, podobnie jak inne gałęzie gospodarki, stracił nieco impet, powodując spadek tempa wzrostu cen nieruchomości z 12,8% w kwietniu do obecnego poziomu 10,3% rocznie.

Oczekujemy, że rynki kapitałowe doznają spadków w drugiej połowie roku, w miarę spowalniania gospodarek Stanów Zjednoczonych, Strefy Euro oraz Japonii, tym niemniej nie dostrzegamy nadmiernego ich napompowania w chwili obecnej. Naszym zdaniem mamy obecnie do czynienia z przypadkiem dosyć optymistycznych prognoz w zakresie zysków. Przyszłe zarobki zostały już wliczone w wyceny przedsiębiorstw, niemniej opierają się w zbyt dużym stopniu, naszym zdaniem, na postępującym zwiększaniu marż. Marże są już w stosunku do danych historycznych na wysokim poziomie, więc aby ziścił się prognozowany wzrost zarobków, konieczne będzie zwiększenie wolumenu przychodów. Będzie to jednak bardzo trudne, gdyż sytuacja finansowa konsumentów w wielu krajach wcale nie jest dobra. Gospodarstwa domowe obecnie raczej spłacają długi, niż je zaciągają, w związku z czym będą ograniczać konsumpcję, zatem nie należy spodziewać się poważnych wzrostów przychodów jeszcze przez długi czas.

Czy jeśli w powyższych sektorach powstały bańki spekulacyjne, która z nich najprawdopodobniej pęknie? Jak poważne są wspomniane bańki oraz jak wpłyną one na kształt rynku (pod warunkiem, że pękną)?

Naszym zdaniem, bańka na rynku nieruchomości w Chinach pompowana jest przez inwestorów spekulacyjnych, w związku z czym jest podatna na poważne załamanie w przypadku, gdy na rynek ten wkradnie się panika. W takim przypadku ceny mogą spaść bardzo szybko, co wyraźnie odczuje cała gospodarka.

Nie można nie docenić roli Chin. Zaledwie wczoraj podano, że pod względem wartości PKB Chiny wyprzedziły Japonię, odbierając jej miejsce drugiej gospodarki świata. Z tego względu załamanie rynku nieruchomości będzie mieć istotny wpływ na gospodarkę światową, przy czym w szczególności dotkliwe konsekwencje wystąpią w Australii. Gospodarka Australii w dużej mierze zależy od eksportu surowców i boleśnie odczuje zbliżające się spowolnienie w Chinach.

Według naszej prognozy słaby – o ile jakikolwiek – wzrost w gospodarkach głównych państw rozwiniętych oraz bezsprzeczny kryzys w Chinach z pewnością spowoduje spadki na rynkach akcji w stopniu większym, niż przewidujemy obecnie. Niepewność prognozy ma więc charakter raczej negatywny, lecz mimo tego podtrzymujemy twierdzenie, że rynkom akcji daleko do „napompowania”.

Źródło: Mads Kofeod, Specjalista ds. strategii makroekonomicznych Saxo Bank
Zapisz się na newsletter Globtrex.com- najlepsza dawka informacji inwestycyjnych. Codziennie rano na Twojej skrzynce.
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM