28 lipca 2010, 15:08
Kategorie: Makro, Przegląd prasy Tagi: USA, inflacja, deficyt, deflacja, Ferguson

Ferguson: poziom deficytu USA jest tak wysoki jak w trakcie wojny

Ferguson komentuje toczący się w trakcie szczytu sezonu ogórkowego konflikt pomiędzy keynesistami a zwolennikami cięć budżetowych. Keynesistom historyk zarzuca to, że nie wyciągnęli żadnych lekcji z historii, pomimo tego, że często powołują się na doświadczenia Wielkiego Kryzysu.

Profesor Ferguson stwierdził w zeszłym roku, że Stany Zjednoczone nie będą w stanie unieść ogromnego deficytu budżetowego, co ma stać się bezpośrednią przyczyną upadku imperium amerykańskiego. Jeden z najbardziej uznanych historyków średniego pokolenia porównał wtedy obecny stan gospodarki amerykańskiej do sytuacji Hiszpanii w XVII wieku oraz Wielkiej Brytanii w XX wieku. Podkreślił też, że nadmierny deficyt zawsze oznacza późniejsze kłopoty.

Tym razem, w swoim felietonie dla Financial Times, Ferguson komentuje toczący się w trakcie szczytu sezonu ogórkowego konflikt pomiędzy keynesistami a zwolennikami cięć budżetowych. Keynesistom historyk zarzuca to, że nie wyciągnęli żadnych lekcji z historii, pomimo tego, że często powołują się na doświadczenia Wielkiego Kryzysu.

Schemat debaty pomiędzy obydwoma obozami jest dosyć utarty – zwolennicy Keynesa uważają, że USA cały czas znajdują się na krawędzi nowej recesji, dlatego też nie można narażać kruchej gospodarki na drastycznego cięcia, ich oponenci natomiast wskazują, że utrzymywanie aktualnego poziomu zadłużenia może się okazać zabójcze w dłuższym okresie. Odpowiedź zwolenników zwiększania aktywności państwa na ten argument brzmi: stopy zwrotu z 10 papierów dłużnych USA nie wskazują na to, żeby inwestorzy oczekiwali drastycznych wzrostów inflacji. Riposta oponentów: problemy na rynkach długu rzadko materializują się stopniowo – by je wywołać wystarczy nawet jeden news o obniżeniu ratingu.

Ferguson wskazuje też, że biorąc pod uwagę rozmiary aktualnego deficytu USA obecną sytuację należy odnosić raczej do okresu wojennego, niż laty 30-tych. Na rozmiarze deficytu jednak, jego zdaniem, podobieństwa się kończą – deficyt wojenny finansowany był przez wewnątrzkrajowe oszczędności, a gospodarka okresu wojny była zamknięta, przez co efekty państwowych wydatków nie wypływały za granicę. A co najważniejsze wtedy gospodarka działała na pełni swoich możliwości dlatego też trzeba było tłamsić inflację – dziś użycie zasobów jest dużo poniżej pełnego i dużo większym zagrożenie zdaje się być ewentualna deflacja.

Ekonomistom takim jak Paul Krugman, Ferguson zarzuca, że nie zwracają uwagi na to, że już wiele w historii ekonomii dowiedziono, że nastroje i oczekiwania podmiotów funkcjonujących w ramach gospodarki mają ogromne znaczenie oraz w dużym stopniu warunkują jej rozwój. Podkreśla też, że doświadczenie uczy, że nikomu jeszcze nie udało się efektywnie rozwiązać problemów fiskalnych przy pomocy polityki wysokiego zadłużenia publicznego.

Źródło: globtrex.com/media
Zapisz się na newsletter Globtrex.com- najlepsza dawka informacji inwestycyjnych. Codziennie rano na Twojej skrzynce.
Dodaj artykuł do:


Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM