| Kategorie: Akcje, Makro, Waluty - wiadomości | Tagi: złoty, Chiny, Rosja, Rynki wschodzące, wywiad, Błachut, Afryka |
Rynek akcji w tym roku zachowuje się zgodnie ze znaną rynkową sentencją: sprzedaj w maju i odkup we wrześniu - "sell in May and go away and don't return until St. Leger's Day". W pierwszej połowie roku indeks rynków wschodzących stracił około 7%. Ale druga połowa roku, a w szczególności czwarty kwartał, powinna należeć do byków. Głośna sprawa długu publicznego krajów europejskich, miała wpływ na dotychczasowe zachowanie rynku, ale ważniejsze, moim zdaniem, jest spowolnienie dynamiki odbudowywania się gospodarek. Wynika to z efektu statystycznego „wysokiej bazy" czyli porównywania obecnych wskaźników względem dobrych danych z drugiego kwartału 2009 r. gdzie mieliśmy już efekt mocnego odbicia. Rynek akcji nie lubi spadku dynamiki głównych wskaźników rozwoju gospodarki i stąd, między innymi, taka reakcja inwestorów.
Po pierwsze gospodarka amerykańska będzie odczuwała pozytywnie bardzo luźną politykę monetarną, zaobserwujemy również efekty bardzo dużych cięć kosztów w ostatnich dwóch latach. Wielce prawdopodobne jest, że w najbliższych latach USA rosnąć będzie wolniej niż historyczna średnia, ale tempo wzrostu 2-3 % jest wystarczające aby nie „przeszkadzać" rynkom wschodzących.
Po drugie rynki wschodzące pozostaną najbardziej wzrostowym sektorem gospodarki światowej z PKB rosnącym o ponad 6,5 % w 2010 i 6% w 2011. Hegemonia USA się kończy i teraz inwestorzy postrzegają Chiny jako głównego rozgrywającego w globalnej gospodarce. Oczekuje się, że po aktualnym wstrzymywaniu programów stymulacyjnych wzrost Chin spadnie z 12% wzrostu GDP do około 9% w III kwartale. Polityka rządu zmierza w kierunku miękkiego lądowania, między innymi stąd ponowne uwolnienie waluty umożliwiające jej powolną aprecjację. Nie uważam, że 9% a nawet 7-8 % wzrostu będzie oznaczało katastrofę dla rynku akcji. Po trzecie najważniejszy argument: atrakcyjny poziom wyceny akcji rynków wschodzących. W wyniku spadku cen akcji i równoległego wzrostu zysków spółek oczekiwany wskaźnik C/Z (cena/zysk) spadł w ciągu ostatnich dwóch miesięcy do poziomu 10.8x prawie 10% poniżej średniej historycznej. Nie oznacza to, że rynek nie może spaść niżej, ale historia pokazała, że kiedy rynek znajdował się w okolicach 10 C/Z, to w ciągu następnych 12 miesięcy indeksy wspinały się na wyższe poziomy.
Długoterminowe zachowanie się waluty wynika głównie z sytuacji makroekonomicznej kraju . To ona wpływa na kierunek przepływów finansowych i determinuje siłę lokalnej waluty. Patrząc na sytuację makroekonomiczną Polski można definitywnie powiedzieć, że jest ona bardzo dobra względem innych krajów. Reformy finansów publicznych poprawiłyby postrzeganie przez inwestorów, ale nawet jeżeli zostaną one opóźnione, nie będzie to oznaczało ucieczki kapitału z kraju. Polska i tak wygląda bardzo bezpiecznie na tle innych krajów. Bieżący poziom złotówki to efekt krótkoterminowych trendów we wzroście lub spadku awersji do ryzyka, a ta ostatnio ponownie wróciła do wysokich poziomów.
Wbrew potocznym opiniom i obawom o sytuację Chin, zainwestuję tam moje pieniądze. Obroty na rynku akcji dokonują się aktualnie przy bardzo niskim poziomie współczynnika C/Z - 12 na rok 2011. Większość złych informacji jest już zawarta w cenach tamtejszych spółek. Za Chinami przemawia potężny rynek konsumenta. W zeszłym roku sprzedano tam ponad 10 mln samochodów dzięki czemu Chiny przejęły pozycję światowego lidera w rynku motoryzacyjnym. Dodatkowo rynek konsumencki będzie rósł dzięki wzrostowi płac o ponad 10% rocznie.
Jak Chiny to obowiązkowo też kraje które „rosną" dzięki Chinom takie jak Korea Poludniowa, najniżej wyceniany i zarazem najtańszy rynek Azjatycki. Konsumenci rynków emerging markets głównie jeżdżą autami azjatyckimi Kia , Hyunday , podobnie z elektroniką użytkową - kupują produkty Samsunga.
Bliżej naszego regionu bardzo atrakcyjnie wygląda Rosja , która wyceniana jest z 50% dyskontem do Polski, a współczynnik C/Z na 2011 r. jest na poziomie 6,2. Duża ilość spółek energetycznych w indeksie rosyjskim nie usprawiedliwia wycen na poziomie Polski, ale obecne dyskonto powinno być co najmniej dwa razy mniejsze. Zapalnikiem dla tamtejszego rynku akcji może być powrót inwestorów do spółek energetycznych. Ucierpiały one na wycieku w Zatoce Meksykańskiej, ale kiedy emocje opadną inwestorzy ponownie zaczną zwracać uwagę na kurczące się zasoby energetyczne świata i rosnące rzesze ludzi, którzy właśnie pierwszy raz w życiu kupili samochód.
Kolejnym miejscem wartym zainteresowania jest Afryka. Kontynent ten został ponownie odkryty w ostatnich latach. Biorąc pod uwagę atrakcyjne wyceny, demografię oraz bogactwo surowców mineralnych byłbym zdziwiony gdyby inwestorzy nie posiadali w portfelu spółek afrykańskich. Z większych rynków atrakcyjnie wygląda wyglądają Egipt , Nigeria i Kenia
Dziękujemy za rozmowę.
Andrzej Błachut jest szefem rynków wschodzących w Swiss & Global AM, który zarządza funduszami Julius Baer.
Rozmawiał Marcin Mystkowski
Oczekiwany za 12 miesięcy współczynnik C/Z dla rynków wschodzących.
| Zapisz się na newsletter Globtrex.com- najlepsza dawka informacji inwestycyjnych. Codziennie rano na Twojej skrzynce. |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |