Słońce świeci, a na świecie wszystko w porządku! No, chyba, że jesteście zaangażowani w ryzykowne aktywa. Rynki akcji mocno wczoraj dołowały, a najgorzej radziły sobie indeksy azjatyckie z Szanghai na czele, który spadł o jakieś 4% w przeciągu jednej nocy.
Obecnie S&P znajduje się w pobliżu wsparcia 1060/65, a ja czekam na spadek do 1045, co jednak najprawdopodobniej nie będzie miało miejsca przed piątkową publikacją NFP, czyli danych o zatrudnieniu w amerykańskim sektorze pozarolniczym. Prawdę mówiąc oczekuję niewielkiej konsolidacji pomiędzy 1060 a 1075 przed tą publikacją.
W wyniku powyższej sytuacji rynki walutowe obecnie zachowują się podobnie do akcji, natomiast zdecydowanie najlepiej radzącą sobie walutą dzisiejszego ranka jest japoński jen, którego nie są w stanie powstrzymać nawet pogarszające się lokalne dane gospodarcze w postaci wyższej stopy bezrobocia. Nie jest ona w stanie ograniczyć popytu na jena, co by się zgadzało z głoszoną przeze mnie ostatnio teorią o aprecjacji tej waluty w najbliższych miesiącach. Do tego dodać można również rozwojową kwestię deflacji w USA, która ma duże znaczenie dla pary USDJPY. W nocy rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych zeszła poniżej 3%, a jednocześnie japońscy inwestorzy zabrali się za zamykanie pozycji związanych z carry trade. Na USDJPY 88,00 staje się obecnie ważnym poziomem, po przełamaniu którego czekać nas mogą znaczne spadki.
Kolejna wypływająca kwestia to postawa szwajcarskiego rządu w sprawie deflacji, która według nich nie stanowi już problemu, w związku z czym SNB może zaniechać interwencji w średnim okresie. W rezultacie EURCHF krok po kroku kieruje się w dół do najniższych w historii poziomów - obecnie jest to 1,3280. Sytuacja ta miała również wpływ na inne crossy euro, które również spadły. Biorąc pod uwagę wszystko powyższe, główną ofiarą okazała się para EURJPY, której zachowanie przypomina wbijanie w oczy kawałków potłuczonego szkła.... bardzo bolesne. Oczywistym jest, że warto shortować tą parę....
Z innej beczki, premier Australii Gillard oznajmiła, że najbliższy piątek to termin ostateczny na zakończenie negocjacji z górnikami w zakresie nowego superpodatku wydobywczego... AUDUSD w nocy dołowała, ale w dalszym ciągu uważam, że biorąc pod uwagę prawdopodobne obniżenie owego podatku (z 40 do najprawdopodobniej 25%), cała sytuacja wyjdzie dolarowi australijskiemu na dobre. Obecnie w dalszym ciągu preferuję wyprzedaż AUDUSD, lecz nawet jeśli przełamiemy 0,8615/25, okolice 0,8580 powinny ją na razie powstrzymać. Mając na uwadze fakt, iż ogólny trend tej pary jest negatywny, należy zauważyć, że obecne poziomy odpowiadają wartości godziwej, a więc przesadna wyprzedaż nie jest dobrym pomysłem.
Tak, w dalszym ciągu trochę cierpię z powodu GBPUSD, ale raczej utrzymam swoje krótkie pozycje w oczekiwaniu na reakcję na dane gospodarcze, która sprawi, że Cable pójdzie w dół i odbierze wiatr żaglom szterlinga uzyskany po jastrzębich komentarzach jedynego oponenta na posiedzeniu Banku Anglii, Sentance'a.
Jeżeli chodzi o dzisiejsze dane gospodarcze, mamy wskaźnik zaufania oraz klimatu biznesowego w strefie euro, po czym w USA mamy pełny indeks Case-Schiller oraz wskaźnik zaufania konsumentów. Nadal uważam, że ryzyka nie zobaczymy i to przez jakiś czas.
Kenneth Veksler Senior Manager Trading & Advisory Saxo Bank