26 czerwca 2010, 17:26
Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: waluty, GPW, WIG20, analizy, Wall Street

Atak amerykańskich niedźwiedzi- podsumowanie tygodnia Globtrex.com

Podczas wtorkowej sesji na Wall Street niedźwiedzie rozbiły kluczowe wsparcie na indeksie S&P500 w rejonie 1103-1106 pkt. Warszawski WIG20 zanotował minimum na poziomie 2302 pkt. Na parze walutowej EUR/USD spodziewamy się kontynuacji spadków.

 

S&P 500 - byki zmarnowały okazję na początku tygodnia. W efekcie we wtorek doszło do rozbicia kluczowego wsparcia w rejonie 1103-1106pkt. Oznacza to zakończenie odbicia z majowego dna. W przyszłym tygodniu możliwe są dalsze spadki. Rozbicie z marszu krytycznego wsparcia z maja (1041pkt.) nie powinno się udać. Po kilkusesyjnym odbiciu, w drugim tygodniu lipca powinniśmy zobaczyć kolejny tym razem udany atak niedźwiedzi. Rozbicie majowego dna wygeneruje silny sygnał sprzedaży, który będzie oznaczać możliwość spadku indeksu o kolejne 100 punktów.

WIG20 - indeks spadł do poziomu 2302pkt. Po czym doszło do odbicia. W przyszłym tygodniu możliwe jest pogłębienie dna (2302pkt.) i test majowego dna (2259pkt.). Możliwe jest korekcyjne odbicie. Po jego zakończeniu oczekuje spadków. Do jesieni indeks może spaść w rejon 1800-1940pkt.

EUR/USD - spadki ze szczytu z 20-go czerwca na poziomie 1.2485 USD dotarły do 1.2208 USD, potem doszło do odbicia do 1.2394 USD, które powinno być korekcyjne (bez nowego szczytu). W przyszłym tygodniu oczekuję przebicia wsparcia na poziomie 1.2208 USD a następnie 1.2142 USD. To powinno doprowadzić do dalszych silnych spadków w ramach fali "7".

Rynek akcji w USA

Sobotnia decyzja Chin o rozszerzeniu przedziału wahań kursu juana względem dolara (można to odczytywać jako potwierdzenie siły chińskiej gospodarki) przełożyła się na silnie wzrosty w Azji (indeks Nikkei225 zyskał 2.4%), potem fala optymizmu dotarła do Europy a potem do Ameryki. Początek sesji w USA przyniósł wybicie w górę indeksu S&P 500 z 4-sesyjnej fazy konsolidacji w rejonie 1106-1121pkt. Lokalny szczyt wypadł na poziomie 1131pkt. Niestety już po godzinie 16-tej rynek zaczął się cofać. Ostatnia godzina przyniosła mocniejszy ruch w dół, indeks zamknął się na poziomie zaledwie 1113pkt. (-0.4%).

W poniedziałek byki poniosły klęskę. Popyt nie był w stanie wykorzystać dobrych nastrojów z Azji i z Europy. Wybicie z 4-sesyjnej fazy konsolidacji nie udało się. Indeks wrócił do punktu wyjścia. We wtorek niedźwiedzie rozbiły kluczowe wsparcie w rejonie 1103-1106pkt. Indeks zamknął się na poziomie 1095pkt. (-1.6%). Pojawił się silny sygnał zakończenia kilkutygodniowego odbicia z majowego dna (1041pkt.).

Kolejne sesje przyniosły dalsze silne spadki. W środę indeks spadł do dna na poziomie 1085pkt. W czwartek kolejne minimum było już na poziomie  1072pkt. W piątek indeks spadł do poziomu 1068pkt. Po godzinie 17-tej rozpoczęło się odbicie. Dotarło do poziomu 1084pkt. Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 1078pkt. (+0.3%).

W ubiegłym tygodniu rozbite zostało kluczowe wsparcie w rejonie 1103-1106pkt. Pojawił się sygnał sprzedaży. Sytuacja techniczna uległa radykalnej zmianie. W ciągu jednego tygodnia indeks spadł o 63 punkty. Z czerwcowego szczytu (1131pkt.) widoczna jest najprawdopodobniej spadkowa trójka. O ile nie ma większych problemów z oznaczeniem fali (1) o tyle fala (3) składa się z dużej ilości podfal i jest trudna w oznaczeniu. Sądzę, że mogła się ona zakończyć na poziomie 1068pkt. i w piątek rozpoczęła się korekta w postaci fali (4). Jej zasięg nie powinien być duży (wykres 1).

Rynek jest w szoku po silnej kilkusesyjnej przecenie. Po zakończeniu fali (4) powinniśmy jeszcze zobaczyć spadki w ramach fali (5). Może ona zejść w rejon wsparcia wyznaczonego przez minima z maja (1041pkt.) i czerwca (1042pkt.). Rozbicie tak ważnego wsparcia nie powinno nastąpić z marszu. Dlatego uważam, że rejon majowo-czerwcowego wsparcia jest dobrym obszarem do zakończenia pierwszej 5-ciofalowej struktury. Odbicie może znieść od 38 do 50% fali spadkowej. Bardziej prawdopodobna jest mniejsza skala odbicia.

Wykres 1. Kontrakty CFD na indeks S&P 500 w układzie 4-godzinnym


 

 

 

 

 

Po zakończeniu odbicia oczekuję kolejnej fali spadków. Rozbicie majowego dna odbierze argumenty tym, którzy liczą jeszcze na letni rajd byków. Nastroje rynkowe ulegną dużemu pogorszeniu. Ponieważ będzie to środkowa część fali trzeciej (fala "3" w fali trzeciej) to powinna się ona charakteryzować dużym impetem. Celem niedźwiedzi będzie rozbicie psychologicznego wsparcia (1000pkt.). W dalszej kolejności możliwy jest test wsparcia w rejonie 940pkt. Gdybyśmy założyli równość fali pierwszej (1219-1041pkt.) i trzeciej, to mogłaby się ona zakończyć w rejonie 952pkt. Sądzę, że należy się przygotować na to, że fala trzecia może mieć większy zasięg (wykres 2). Poniżej rozrysowany został możliwy przebieg fali trzeciej (1-2-3-4-5).

Wykres 2. Kontrakty CFD na indeks S&P 500 - struktura fali trzeciej


 

 

 

 

 

Po pojawieniu się z tegorocznego szczytu dużej spadkowej trójki rozpocznie się odbicie. Jeśli bykom uda się doprowadzić do trwałego powrotu powyżej majowego dna to w kilkumiesięcznej perspektywie rynek powinien jeszcze wrócić na kwietniowy szczyt. Jeśli odbicie załamie się poniżej majowego dna (1041pkt.) to do jesieni zobaczymy dużą spadkową piątkę. To będzie to oznaczać, że w kwietniu rozpoczęła się kolejna odsłona bessy, której celem będzie pogłębienie dna z marca 2009 na poziomie 667pkt.

GPW w Warszawie

Optymizm z Azji wpłynął na silne odbicie na początku tygodnia. W poniedziałek indeks WIG20 otworzył się z długą luką hossy na poziomie aż 2394pkt. Potem przez całą sesję trwała nudna konsolidacja w rejonie 2388-2400pkt. We wtorek po negatywnej sesji w USA nasz rynek zareagował spadkami. Indeks spadł do poziomu 2368pkt. W środę minimum wypadło na poziomie zaledwie 2326pkt. W czwartek przed południem indeks osiągnął dno na poziomie 2301.5pkt. Minimum z czerwca (2308pkt.) zostało nieznacznie pogłębione. W ciągu dnia byki utrzymywały rynek wyżej, zamknięcie wypadło na poziomie 2326pkt. (-0.2%). W piątek pomimo silnej czwartkowej przeceny za oceanem nie przyniósł nowego dna na naszym rynku. Kontynuowane było odbicie z czwartkowego minimum. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 2345pkt. Zamknięcie nastąpiło kilka punktów niżej na poziomie 2338pkt. (+0.5%).

Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie godzinnym


 

 

 

 

 

 

Pogorszenie sytuacji na giełdach w USA przełożyło się na spadki na naszym rynku. Z wtorkowego szczytu (2402pkt.) w ciągu kilku sesji indeks WIG20 stracił 100 punktów spadając w czwartek do poziomu zaledwie 2302pkt. Do majowego dna zabrakło tylko 43 punktów. Z czerwcowego szczytu widoczna jest spadkowa trójka (wykres 3). Od czwartku znajdujemy się w korekcyjnej fali czwartej. Nie może ona przełamać dna fali (1) na poziomie 2366pkt. Po drodze jest jeszcze bardzo silny opór w rejonie 2350pkt.

Przyszły tydzień może przynieść pogłębienie minimum z czwartku (2301.5pkt.). Dno z maja nie powinno zostać przełamane. Po pojawieniu się spadkowej piątki (wykres 3) powstaną warunki do korekcyjnego odbicia. Po jego zakończeniu oczekuję kolejnej fali spadków. Przebicie majowego dna (2259pkt.) wygeneruje silny sygnał sprzedaży. W ciągu kilku tygodni indeks może spaść nawet w rejon wsparcia na poziomie 2000pkt. Do jesieni możliwe są spadki w rejon 1800-1940pkt.

Debiut Taurona odbędzie się 30-go czerwca w okresie słabej koniunktury na rynku akcji. Niedawna oferta akcji PZU przyniosła duży sukces. Cena akcji w ofercie publicznej została ustalona na poziomie 312.50 PLN. W ciągu kilku sesji po debiucie kurs akcji PZU wzrósł do poziomu 361.90 PLN. Można było osiągnąć pokaźny zysk w wysokości prawie 16%. Z ofertą akcji Taurona może być niestety inaczej. Nie twierdzę, że nie będzie przebitki powyżej ceny z oferty (została ustalona na poziomie 57 groszy) na pierwszych sesjach.

Obrona majowego dna powinna doprowadzić do odbicia i krótkoterminowej poprawy nastrojów na rynku. Strategia średnioterminowa zakładająca trzymanie akcji w portfelu przez okres od kilku tygodni do kilku miesięcy jest bardzo ryzykowna i może przynieść stratę. Głównym czynnikiem ryzyka będzie niekorzystna koniunktura na rynkach akcji.

Eurodolar

W niedzielę wieczorem kurs euro wzrósł do poziomu 1.2485 USD w reakcji na zapowiedź Chin o rozszerzeniu przedziału wahań kursu juana względem dolara. Szybko jednak doszło do spadków. Blisko 2-tygodniowa linia trendu wzrostowego została przełamana. W środę osiągnięte zostało lokalne dno na poziomie zaledwie 1.2208 USD. Struktura spadków wskazuje, że jest to spadkowa piątka. Na gruncie teorii fal Elliotta oznacza to, że nie powinno dojść do przekroczenia szczytu z 20-go czerwca na poziomie 1.2485 USD. Jeszcze w środę doszło do odbicia do poziomu 1.2343 USD, w czwartek szczyt wypadł na poziomie 1.2387 USD a w piątek na poziomie 1.2394 USD. Ostatecznie zamknięcie tygodnia wypadło na poziomie 1.2366 USD.

Na rynku pojawiły się plotki, że FED rozpocznie skup eurodolara w celu powstrzymania dalszej aprecjacji dolara która jest niekorzystna dla firm amerykańskich. Nie sądzę, aby obecne poziomy na eurodolarze mogły być na tyle atrakcyjne, aby już teraz próbować odwracać trend spadkowy, który rozpoczął się w połowie 2008 roku. Ze szczytu z 2009 roku widoczna jest spadkowa piątka. Teoretycznie trend spadkowy mógłby się na takiej strukturze zakończyć. Warto jednak pamiętać o tym, że fala piąta była najdłuższa. Jeśli miałaby ona kończyć spadki, to nie powinna mieć aż takiej siły. Taki układ fal na wykresie faworyzuje wielomiesięczne spadki w postaci dużej spadkowej dziewiątki (wykres 4). Wtedy fala "5" jest środkową najsilniejszą częścią trendu.

Wykres 4. Eurodolar - struktura spadków wraz z prognozą


 

 

 

 

 

 

Scenariusz bazowy zakłada, że korekta w postaci fali "6" zakończyła się 20-go czerwca na poziomie 1.2485 USD. Odbicie z poziomu 1.2208 USD jest korekcyjne (nie będzie nowego szczytu). W przyszłym tygodniu kurs wspólnej waluty powinien spadać. Krytyczny jest dołek z 23-go czerwca (1.2208 USD). Rozbicie tego wsparcia wygeneruje sygnał do silnej przeceny. Niezmiernie istotny jest dołek z 19-go maja (1.2142 USD). Jest on położony zaledwie o 0.6 centa niżej. Po rozbiciu tego wsparcia nie powinno być już większych wątpliwości co do tego, że znajdujemy się w fali "7". Może ona potrwać około miesiąca. Po jej zakończeniu możliwe odbicie w postaci fali "8" - nie wyżej niż do 1.1875 USD. Potem czeka nas jeszcze spadkowa fala "9", która we wrześniu (październiku) zakończy spadki ze szczytu na poziomie 1.51 USD. Jesienny target wielomiesięcznej fali spadkowej szacuję na rejon 1.14 USD. Potem powinniśmy zobaczyć duże odbicie o zasięgu kilkunastu centów.

Na koniec omówię jeszcze scenariusz alternatywny (aczkolwiek jest on mało prawdopodobny). Jeśli się okaże, że odbicie z poziomu 1.2208 USD będzie w stanie przekroczyć maksimum z 20-go czerwca (1.2485 USD). Z piątkowego szczytu (1.2394 USD) brakuje 0.9 centa to fala "6" będzie jeszcze nie zakończona. Byki być może zechcą przetestować opór z 21-go maja w rejonie 1.2600-1.2672 USD. W dalszej perspektywie powinno dojść do spadków. Zejście poniżej poziomu 1.2485 USD wygeneruje sygnał zakończenia odbicia z czerwcowego dna i wspólna waluta będzie zmierzać na nowe kilkuletnie minima.

 

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

 

Źródło: Globtrex.com
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM