Większość mieszkańców Grecji zachowuje pesymizm, gdy chodzi o prognozy gospodarcze dla tego kraju i spodziewa się, że kryzys potrwa dłużej niż 2 lata - wynika z przeprowadzonego sondażu, opublikowanego w piątek.
Badanie przeprowadziła agencja Metron Analysis dla gazety "Eleftheros Typos" w okresie 18 II - 9 III.
Wynika z niego, że 66,5 procent Greków ocenia, iż kryzys fiskalny w Grecji potrwa dłużej niż dwa lata.
Sondaż pokazuje, że spada poparcie dla działań podejmowanych przez rząd, aby wyciągnąć kraj z kryzysu zadłużenia.
"Po raz pierwszy mamy tak negatywny sentyment" - pisze "Eleftheros Typos".
67,6 procent respondentów ocenia, że pakiet działań ratunkowych przyjęty przez rząd, który przewiduje m.in. cięcie płac w sektorze publicznym i podwyższenie podatku VAT, jest niesłuszny, podczas gdy 56 procent uważa go za konieczny.
Z badania wynika, że 64,4 procent Greków nie chce się poświęcać, aby rząd mógł zrealizować przyjęty plan działań naprawczych, o wartości 4,8 mld euro.
72 proc. Greków uważa, że Grecja potrzebuje pomocy Unii Europejskiej, 27,7 proc. ocenia, że kraj ogłosi niewypłacalność.
Pomimo kryzysu premier Grecji George Papandreou nadal jest najbardziej popularnym greckim politykiem z poparciem na poziomie 49 proc.