Najbliższe kilka sesji mogą przynieść walkę o przebicie (czyli trwałe pokonanie) styczniowego szczytu. Sądzę, że większą szansę na ostateczne wygranie tej ważnej bitwy mają niedźwiedzie.
W reakcji na wczorajsze wzrosty za oceanem początek sesji na GPW w Warszawie przyniósł wzrosty i atak na środowy szczyt (2425pkt.). W ciągu kilku minut osiągnięte zostało lokalne maksimum na poziomie 2426pkt. Byki nie były jednak w stanie utrzymać rynku tak wysoko i nastąpiło cofnięcie do 2409pkt. Po godzinie 9.45 rozpoczęły się trwalsze wzrosty. Po godzinie 13-tej przekroczony został ważny opór ze środowej sesji. O godzinie 14.30 pojawiły się lepsze dane z USA. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 0.3% (oczekiwano -0.2%), natomiast sprzedaż bez samochodów zanotowała wzrost o 0.8% (oczekiwano +0.1%). Dane te wsparły popyt. Indeks ustanowił lokalny szczyt na poziomie 2445pkt. Po kilkunastu minutach rynek zaczął powoli opadać. Spadki przybrały na sile w ostatnich kilkudziesięciu minutach notowań. Ostatecznie indeks zamknął się bardzo nisko na poziomie 2416pkt. (+0.5%).
Na tak niskie zamknięcie wpływ miało zachowanie się rynku w USA. Indeks S&P 500 po początkowym wzroście do nowego szczytu na poziomie 1153.4pkt. (poprzedni ze stycznia był na poziomie 1150.45pkt.) po godzinie 16-tej zaczął spadać po nieco tylko gorszych danych. Indeks nastroju Uniwersytetu Michigan wyniósł 72.5pkt. (oczekiwano 73.5), zapasy niesprzedanych towarów w styczniu nie zmieniły się (oczekiwano wzrostu o 0.2%). Do godziny 16.20 indeks spadł do poziomu 1147pkt.
Zachowanie rynku w USA wskazuje, że po osiągnięciu silnego oporu w rejonie styczniowego szczytu byki są już mocno zmęczone aby utrzymać rynek na poziomach powyżej 1150pkt. Zresztą nie są bez winy. Ciagną rynek na siłę. Z technicznego punktu widzenia podejdejście pod tak silny opór powinno wygladać inaczej (na naszym rynku jest podobnie). Najbliższe kilka sesji mogą przynieść walkę o przebicie (czyli trwałe pokonanie) styczniowego szczytu. Sądzę, że większą szansę na ostateczne wygranie tej ważnej bitwy mają niedźwiedzie.
Sławomir Dębowski, główny analityk Globtrex.com