W ciekawym stylu zakończył się poprzedni tydzień na rynku eurodolara.
W ciekawym stylu zakończył się poprzedni tydzień na rynku eurodolara. Ostatnie dwie sesje lutego to niespodziewany rajd byków na tygodniowe maksima. Przełamanie linii trendu spadkowego dodatkowo zdynamizowało ruch w kierunku północnym. Wszystko wskazuje na to, że również początek marca upłynie w wyniku dominacji strony popytowej, co będzie oznaczać wzrost kursu pary walutowej do 1,3690. Tempo wzrostów powinno jednak zmaleć, ponieważ na przeszkodzie stoi ważny poziom oporu - 1,3690. Przełamanie tej bariery otwiera drogę bykom w strefę 1,3790. Jednak póki znajdujemy się nad wsparcie 1,3590, dopóty należy zakładać wzrosty.
Wyjątkowo defensywnie zachowuje się natomiast para funt dolar. Zazwyczaj układ techniczny jest w dużym stopniu dodatnio skorelowany z parą eurodolar. Tym razem obserwujemy dużą rozbieżność. Brytyjską waluta w poprzednim tygodniu sukcesywnie traciła na wartości względem dolara. Taka tendencja prawdopodobnie ulegnie przedłużeniu, ponieważ nie widać żadnych oznak zmiany panującego trendu. Byki dość opornie i mało zdecydowanie przystępują do kontrataku, co jest doskonale wykorzystywane przez niedźwiedzie. Poniedziałek prawdopodobnie upłynie pod dyktando strony podażowej.
Z kolei pierwsze oznaki zmiany trendu pojawiły się na rynku dolar jen. W tym tygodni prawdopodobnie będziemy świadkami zmiany obowiązującego trendu, którego zasięg przekracza już tydzień. Poziom wsparcia - 88,80, nie został przełamany, co pozytywnie nastraja byków do walki. Póki co, wielkiego zrywu nie należy się spodziewać, ale z upływem czasu do strona popytowa będzie królować na parkiecie. Pierwsze dni marca upłyną prawdopodobnie w wyniku budowania konsolidacji w przedziale 88,80 - 89,50. Dopiero przełamanie oporu na wysokości 89,50 wygeneruje silniejszy impuls na rynku, co może wywindować kurs w rejon 90,35.
Krzysztof Wańczyk (Inwestycje.pl)