Rozpoczynam dzisiaj na świeżo gdyż czuję się, jakbym nie widział rynków przez ponad tydzień i sądzę, iż dzień dzisiejszy spędzę na przeglądaniu obecnej sytuacji.
Nikogo już nie dziwi, że eurodolar nadal zmaga się z grecką tragedią, a fakt, że amerykański Fed podwyższył stopę dyskontową o 25 punktów bazowych pod koniec zeszłego tygodnia też nie wnosi nic szczególnego.
Co ciekawe, spekulacyjne krótkie pozycje na IMM (Międzynarodowy Rynek Pieniężny) w stosunku do Euro znajdują się obecnie na rekordowym poziomie, no i oczywiście, widzimy rekordowe poziomy długich pozycji na dolarze wobec wszystkich walut. Co to oznacza dla nas? W skrócie, w najbliższych dniach czekają nas gwałtowne wahania. W obliczu braku jakichkolwiek konkretnych danych w ciągu najbliższych dwóch dni, ewentualne ruchy będą dość drastyczne, przez co szukam transakcji opartych o strategię wartości względnej oraz bacznie przyglądam się parze AUDNZD.
Patrząc dalej na pozostałe pary główne, dolar amerykański pozostaje na ścieżce wzrostów, co widać patrząc np. na USDJPY, która zbliża się do pierwszego oporu (gdzie najprawdopodobniej będzie przeszacowana) w okolicy 92,50/80, z pośrednim wsparciem na poziomie 91,30 oraz niżej, w pobliżu 90,80. Początkowo kupuję tą parę z poziomów wsparcia i oczekuję ruchu w kierunku 92,00. Jednak jak już dotrzemy do góry, będę zdecydowanie wyprzedawał ją w ciągu najbliższych 7-10 dni.
Jeżeli chodzi o AUDUSD, jestem zaskakująco pozytywnie nastawiony do tej pary w krótkim terminie i nadal oczekuję na próbę przełamania 0,9170 w najbliższym czasie, gdy apetyt na ryzyko będzie powoli powracał na rynki. Z tego poziomu jednak, podobnie zresztą jak z USDJPY powyżej, będę zdecydowanie wyprzedawał tą parę, lub, by osiągnąć lepszy efekt, parę AUDNZD (co do której prześlę dodatkową strategię w ciągu najbliższych dwóch dni).
GBPUSD również obecnie podlega pod dolara, a ja uważam, iż 1,5580/90 zatrzyma tą parę od góry, co stworzy dogodne okazje na otwieranie krótkich pozycji.