Sądzę, że po silnym blisko 2 tygodniowym odbiciu i dotarciu do bardzo silnego oporu w rejonie 1110pkt. szanse na jego przełamanie są znikome. Do zakończenia sesji w USA zostało jeszcze ponad 5 godzin czasu. Sądzę, że 2-tygodniowe odbicie mogło się wczoraj zakończyć i na rynku zobaczymy spadki.
Indeks otworzył się na poziomie 2227pkt. Lokalne dno osiągnięte zostało po kilku minutach na poziomie 2224pkt. Szybko zaczęło się odbicie, które było wynikiem obrony wsparcia w rejonie 2226pkt. Do godziny 10-tej zamknięta została poranna luka bessy (2227-2251pkt.), lokalne maksimum wypadło na poziomie 2258pkt. Przez kilka godzin trwała dosyć płytka korekta. O godzinie 14-tej pojawiły się nieco lepsze dane o inflacji w USA, co przełożyło się na wzrosty na rynku. W tych warunkach indeks wzrósł do dziennego szczytu na poziomie 2271pkt. Po godzinie 15-tej rozpoczęło się powolne opadanie. Na fixingu indeks został zaniżony o kilkanaście punktów. Zamknięcie sesji nastąpiło na poziomie zaledwie 2249pkt. (-0.06%).
O godzinie 16.30 indeks S&P 500 był notowany na poziomie 1105pkt. Co robi indeks tak wysoko? Być może część byków wierzy w to, że dzisiejsze dane o inflacji niwelują wczorajszą decyzję FED-u o podwyższeniu stopy dyskontowej z 0.5 do 0.75% (główna stopa pozostaje na niezmienionym poziomie 0.25%). Oczywiście najlepiej byłoby zupełnie zapomnieć, że wczoraj FED podjął jakąkolwiek decyzję...
Sądzę, że po silnym blisko 2 tygodniowym odbiciu i dotarciu do bardzo silnego oporu w rejonie 1110pkt. szanse na jego przełamanie są znikome. Do zakończenia sesji w USA zostało jeszcze ponad 5 godzin czasu. Sądzę, że 2-tygodniowe odbicie mogło się wczoraj zakończyć i na rynku zobaczymy spadki.
Sławomir Dębowski, główny analityk Globtrex.com