| Kategorie: Akcje |
Pozwólcie wyjaśnić, zanim Secret Service przyleci do Kopenhagi i wyprowadzą mnie w kajdankach...
Każdy z dostępem do telewizji lub radia i będący chodź trochę zainteresowanym rynkami lub światową polityką wie o wczorajszym wystąpieniu Prezydenta dotyczącym rozdzielenia bankowości detalicznej/tradycyjnej od jakiegokolwiek podejmowania ryzyka wśród amerykańskich instytucji finansowych. Jeżeli skończyłoby się to na samym wystąpieniu, to rozumiem, ale nie było to jedynie przemówienie dla telewizji i światowej prasy; ten Prezydent rzeczywiście zamierza wprowadzać nowe ustawy. Zaraz przejdę do omówienia reakcji rynków, ale najpierw chciałbym pospekulować na temat prawdziwej przyczyny tego posunięcia.
W moim przekonaniu to nie jest nic innego jak zwykła gra polityczna toczona przez wiodącą partię w odwecie po niedawnej stracie kluczowego miejsca w senacie i bardzo prawdopodobnego odrzucenia ustawy Obamy o zdrowiu. Pytacie, jak to?... Po prostu, Obama (pomimo zapewnień, że tak nie jest) widzi, że polityczny obraz znacznie się zmienił i w tej politycznej przepychance, zdecydował, że jeżeli Republikanie zablokują jego kluczową reformę, to on nie tylko zapewni im brak funduszy na kampanie w przyszłości, które tradycyjnie napływały z Wall Street, ale również (najwyraźniej) utrzyma swój dotychczasowy elektorat uderzając w kapitalistyczne świnie odpowiedzialne za doprowadzenie tego kraju na skraj bankructwa finansowego. Według niego, jeżeli nie może otrzymać tego co najważniejsze dla jego kraju (ustawa o zdrowiu), odrobi to kosztem tych, którzy są odpowiedzialni za kryzys gospodarczy, co pozwoli zapobiec powtórzeniu sytuacji z 2008/9 w przyszłości.
Jego propozycja jest właściwie bardzo prosta: całkowicie rozdzielić jakiekolwiek ryzykowne zachowania od przyjmowania depozytów w amerykańskich instytucjach finansowych. Jeżeli ustawa ta przejdzie, banki nie będą mogły z jednej strony pozyskiwać funduszy od klientów a z drugiej praktycznie bez ograniczeń ryzykować. To ostatnia granica podobna do separacji kościoła i rządu wpisanej do amerykańskiej konstytucji. Oczywiście, wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego jak to się udało; wystarczy spytać George'a W. Bush'a, co się stało kiedy miał zostać wybrany po raz drugi, jak świetnie się ma NRA (Krajowy Związek Strzelecki), etc. etc. Oznacza to koniec funduszy hedgingowych, proprietary trading, CDS (Credit Default Swaps), etc. które teraz znajdują się w strukturach banków - rozdziel się lub giń, to ich nowe hasło! Czy ta ustawa przejdzie? Mam nadzieję że nie, ale na chwilę obecną wygląda to na 50/50...
A teraz o reakcji na rynkach... Najlepsza miarka apetytu na ryzyko, indeks VIX znajdował się na poziomie 30% przed wystąpieniem Obamy a teraz (w momencie pisania tego komentarza) wynosi 22,27. To wystarczy, abyśmy mogli stwierdzić, że tak naprawdę nikt nie chce być na tym rynku ani przyjmować jakiegokolwiek ryzyka. Następnie, byliśmy świadkami nawet 3% spadków wszystkich głównych indeksów w nocy, podczas gdy główne pary zmagały się ze wzmożoną zmiennością - wszystko to brało się z faktu, że rynki nie wiedziały jak mają się w tej sytuacji zachowywać. DXY zbliża się do oporu na poziomie 79, i pomimo tego, iż nadal wygląda dość mocno, nie mogę nie zauważyć, że korekta jest blisko.
Ken Veksler,
Analityk Saxo Bank w Kopenhadze
| Chcesz otrzymywać analizy i przegląd prasy na skrzynkę e-mail? Zapisz się na bezpłatny newsletter |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |