23 listopada 2009, 08:01
Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Przegląd prasy Tagi: waluty, USA, Juan

Mocny yuan wykończyłby amerykańską gospodarkę?

Sprawa chińskiej waluty, w związku z wizytą Baracka Obamy w Chinach, znajdowała się w czołówkach prawie wszystkich gazet. Wybitni ekonomiści i politycy, w tym zeszłoroczny noblista Paul Krugman, są przekonani, że mocniejszy yuan byłby ratunkiem dla światowej gospodarki.

W ostatnim czasie wielu ekonomistów i polityków zabrało głos w spawie polityki walutowej Chin. Jean-Claude Trichet, prezes EBC oraz Dominigue Strauss-Kahn, dyrektor MFW apelowali za pośrednictwem mediów o mocniejszego juana.

Felietonista magazynu Forbes, Shaun Rein, twierdzi, że „(...) aprecjacja chińskiej waluty nie pomoże Ameryce." Jego zdaniem wszelkie decyzje dotyczące kursu yuana, podejmowane właśnie teraz, w czasie kryzysu, mogłyby znacznie opóźnić ożywienie globalnej gospodarki.

Pierwszym argumentem jest ogromna zależność firm amerykańskich od taniej produkcji chińskiej. Na przykład firma Wall-Mart, przy ewentualnym umocnieniu yuana, musiałaby podnieść ceny oferowanych produktów. To przełożyłoby się na mniejszą konsumpcję w Ameryce i w konsekwencji znacznie ograniczyłoby wzrost PKB. Warto dodać, że 70% produktów oferowanych w sieci Wall-Mart jest produkowana w Chinach, a korporacja Wall-Mart, gdyby była państwem, byłaby 8 największym partnerem handlowym Chin.

Kolejnym argumentem przeciwko ewentualnej aprecjacji yuana, jest osłabienie chińskiego eksportu. „Nawet niewielka aprecjacja spowodowałaby zamknięcie tysięcy fabryk i pozostawiłaby miliony ludzi bez pracy. To nie byłoby dobre ani dla Chin, ani dla nikogo innego" - przekonuje Shaun Rein, i dodaje, że obecnie PKB Chin jest tworzone jedynie w 20% przez eksport.

Felietonista magazynu Forbes twierdzi, że aprecjacja yuana zahamowałby wzrost Chin, a globalne korporacje przeniosłoby swoją produkcję do tańszych krajów, jak na przykład Wietnam, co w żadnym stopniu nie zmieniłoby położenia Stanów Zjednoczonych.

O polityce kursowej w Chinach decyduje organ polityczny- Rada Państwa, a nie Bank Centralny. Według komentatorów nie ma większych szans na szybką rewaluacje juana. „Nie sądzimy, by ożywieniu światowej gospodarki służyła sytuacja, gdy prosi się innych o aprecjację, a jednocześnie osłabia się własną walutę."- powiedział w minionym tygodniu rzecznik Ministerstwa Handlu w chińskim rządzie.

Forbes.com / TP / MM

 

Źródło: Przegląd prasy / Globtrex.com
Chcesz otrzymywać analizy i przegląd prasy na skrzynkę e-mail? Zapisz się na bezpłatny newsletter
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM