| Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Przegląd prasy |
Kurs franka spadł wczoraj wieczorem do 2,84 zł. Według ekspertów, na koniec roku wartość szwajcarskiej waluty może obniżyć się do 2,60 zł, a w przypadku wyraźnego umocnienia euro - nawet 2,50 zł. Dużo zależy jeszcze od kondycji polskiego złotego, jednak pojawia się coraz więcej prognoz mówiących o umocnieniu się polskiej waluty do poziomu 4 zł za euro na koniec roku.
Według wyliczeń Rzeczpospolitej, jeśli frank kosztowałby 2,60 zł, to w stosunku do obecnego kursu, przy kredycie wielkości 300 tys. złotych, miesięczne rata byłaby o blisko 150 zł niższa i wynosiłaby niewiele ponad 1,4 tys. zł.
Szwajcarzy nas wspierają
Rynkowe prognozy mówią o 4 proc. spadku PKB Szwajcarii w tym roku. W przyszłym, możliwa jest co najwyżej na stagnacja. Główne bolączki Szwajcarów to słaby eksport i rosnąca deflacja.
Narodowy Bank Szwajcarii stara się zrobić wszystko by zapobiegać spadkowi cen. Stopy procentowe, już od kilku miesięcy utrzymywane są na najniższych możliwych poziomach i nic nie wskazuje na to by miały one w najbliższym czasie wzrosnąć. Ponadto rynek zalewany jest dodrukowywanym pieniądzem, poprzez wykup od instytucji finansowych papierów wartościowych.
Dodatkowym powodem do radości dla zadłużonych we franku jest fakt, że SNB już kilkukrotnie zdecydował się na rynkową interwencję osłabiając własną walutę.
Więcej na ten temat w Rzeczpospolitej
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |