| Kategorie: Makro, Przegląd prasy |
Faber nazywa Bernanke ekonomicznym kryminalistą i szaleńcem, który doprowadzi do zniszczenia wartości pieniądza, przede wszystkim dolara.
Jak podaje Notowany.pl, w 2002 roku, Bernanke wygłosił w Waszyngtonie przemówienie, w którym przekonywał, że najlepszą metodą walki z deflacją jest dodruk pieniądza. Ponadto stwierdził, że kreowanie inflacji jest jak najbardziej w interesie państwa, które w ten sposób zmniejsza swoje realne zadłużenie.
Zdaniem Fabera, odkąd Bernanke stoi na czele Rezerwy Federalnej, konsekwentnie wciela w życie głoszone wcześniej postulaty, mając przy tym całkowitą aprobatę amerykańskiej administracji. Dlatego też, zdaniem Marca Fabera, Bernanke i sekretarz skarbu USA Timothy Geithner, swoimi działaniami, prowadzą Stany Zjednoczone do finansowej katastrofy.
Nadchodzi hiperinflacja?
Faber jest przekonany, że już niebawem Stany Zjednoczone będą musiały zmierzyć się z ogromną inflacją, a nawet hiperinflacją. Pierwszym argumentem popierającym taki scenariusz jest rosnące nieubłaganie zadłużenie USA. W zeszłym roku wzrosło ono o rekordowe 438 mld USD, w tym roku ma się zwiększyć o kolejne 1,8 bln USD, a w 2010 roku będzie to kolejne 2 bln więcej - twierdzi Faber. W tym momencie zadłużenie wzrosło do ponad 11 bln USD.
Ponadto Fed raczej nie zdecyduje się w najbliższym czasie na podniesienie stóp procentowych. W związku z tym przy inflacji na poziomie 5 proc. i rocznych zyskach z lokat wynoszących 1-2 proc., ludzie nie decydują się na oszczędzanie pieniędzy w bankach. Skłania to ludzi do inwestowania gromadzonych środków i zwiększania konsumpcji. Poza pobudzeniem gospodarki, nakręci to dodatkowo inflacyjną spiralę.
Jak podaje Notowany.pl, Faber twierdzi, że obserwowane obecnie ożywienie nie będzie trwałe, a gospodarka jeszcze długo będzie wracała do poziomów sprzed 2008 roku.
Faber namawia do tego, aby pozwolić działać rynkowi. Uważa on interwencjonizm jako zaprzeczenie idei kapitalizmu. Twierdzi, że dno kryzysu poznamy dopiero gdy cały system zostanie oczyszczony. Aby do tego doszło niezbędne są bankructwa źle zarządzanych firm i pojawienie się na ich miejsce nowych, lepiej zorganizowanych. Kryzys przetrwają giganci, którym nie zabraknie środków na badania i rozwój, dzięki czemu w dobrej kondycji dotrwają do końca recesji i wyjdą z niej zachowując lub nawet powiększając swoją przewagę nad konkurencją.
Więcej na ten temat na Notowany.pl
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |