| Kategorie: Akcje, Makro, Sławomir Dębowski komentuje |
Na początek trochę historii
Zrozumienie obecnej sytuacji na rynkach akcji w USA wymaga bardzo długiej perspektywy czasowej. Nie wystarczy cofnąć się do poprzedniego kryzysu z lat siedemdziesiątych. Musimy cofnąć się aż do kryzysu z lat 30-tych ubiegłego wieku.
Silna przecena z lat 1929-1932 doprowadziła do spadku indeksów w USA o blisko 90%. W 1932 roku narodziła się wielka hossa. Trwała ona wiele dziesięcioleci i zakończyła się w 2000 roku. Ta WIELKA 68-letnia hossa składała się z trzech mniejszych rynków byka. Wynika to wprost z teorii fal Elliotta, według której hossa trwa tak długo aż na wykresie pojawi się wzrostowa piątka. Fale: 1, 3 i 5 są wzrostowe. Natomiast fale: 2 i 4 są spadkowe.
Te trzy mniejsze hossy (fale: 1,3,5) wystąpiły w latach 1932-1937, 1942-1966 oraz 1974-2000 i trwały odpowiednio: 5, 24 i 26 lat. Na wykresie poniżej przedstawiony jest długoterminowy wykres indeksu S&P 500.

Po zakończeniu 24-letniej hossy w 1966 roku (na wykresie jest to fala „3") rynek wszedł w blisko 9-letni okres bessy. W ujęciu realnym (po uwzględnieniu silnej inflacji, jaka wtedy występowała) indeks stracił blisko 90%, a więc podobnie jak w czasach wielkiego kryzysu. Był to zarazem najdłuższy okres dekoniunktury od czasów wielkiego kryzysu. Pesymizm na rynku był wtedy ogromny.
Patrząc na rynek w długiej 50-letniej perspektywie czasu widać było wtedy ewidentnie, że brakuje nam jeszcze jednej silnej wieloletniej hossy. Dopiero wtedy na wykresie od dna z 1932 roku pojawiłaby się wielka wzrostowa piątka. Z tej obserwacji wychodzili w 1982 roku A. Frost i R. Prechter stawiając swoją słynną i bardzo optymistyczną prognozę. Przewidywali, że po kilkunastu latach nieudanych prób indeks DJIA trwale przebije magiczną barierę na poziomie 1000pkt. Dla wielu inwestorów prognoza była zbyt śmiała i „niedorzeczna". W ciągu kilku lat (target czasowy to lata 1987-1990) indeks DJIA miał osiągnąć target w rejonie 3500-4000 punktów!!! Ci dwaj analitycy zalecali porzucenie strategii wyłapywania rynkowych minimów i sprzedaży akcji w rejonie oporu (1000pkt. na wykresie DJIA). Na nowy rynek byka proponowali prostą strategię kup i trzymaj. Sprawdziła się ona doskonale przez następne dwie dekady.
Stawiając tak optymistyczną prognozę już wtedy analitycy zastanawiali się jakie będą losy rynku po zakończeniu WIELKIEJ hossy. Niestety wnioski były bardzo pesymistyczne. Należało się spodziewać największej bessy od czasów wielkiego kryzysu. Ciekawe jest przytoczenie możliwych informacji jakie mogłyby napływać w trakcie tak WIELKIEJ bessy. Cytat ze strony 203 książki A. Frost, R Prechter teoria fal Elliota (WIG-Press, 1995):
„Dopuszczalnym wytłumaczeniem bessy tych rozmiarów mogłyby być upadłości banków, bankructwa rządów i ostateczna destrukcja systemu papierowego pieniądza".
Z dzisiejszej perspektywy czasu można tylko podziwiać rozmach i długie spojrzenie jakie oferuje teoria fal Elliotta...
Odwracanie długoterminowych trendów (lata 2000-2002)
Lata 2000-2002 były wielkim szokiem dla świata finansów. Wielu inwestorów wychowanych na blisko 30-letnim trendzie wzrostowym w USA doświadczyło ogromnych spadków. W ciągu dwóch i pół roku indeks S&P 500 spadł o 51%, natomiast Nasdaq Composite aż o 78%. Na wykresie indeksu Nasdaq jak również i S&P 500 z historycznego szczytu do dna w 2002 roku pojawiła duża spadkowa piątka. W teorii fal jest to jeden z najsilniejszych sygnałów!!! Wskazuje on na pojawienie się nowego trendu!!!
Już na jesieni 2002 roku można było stawiać długoterminowe prognozy, że rynek wkroczył w wielką długoterminową bessę. Mając na uwadze, że w 2000 roku skończyła się 68 letnia hossa należało oczekiwać, że będziemy mieć bessę znacznie cięższą i dłuższą od tej z lat 1966-1974. Korygowała ona zaledwie fragment WIELKIEJ 68-letniej hossy. Obecna WIELKA bessa miała korygować cały 68-letni okres WIELKIEJ hossy.
Szkoda, że na jesieni 2002 roku szefowi FED i instytucjom nadzorczym w USA zabrakło wyobraźni i rozwagi żeby zrobić wszystko dla złagodzenia skutków nadchodzącego kryzysu. Zamiast tego było pompowanie w gospodarkę zbyt dużej ilości taniego pieniądza i niekontrolowane „rozdawnictwo" kredytów. Pogoń za wszelką cenę za krótkoterminowymi zyskami doprowadziła również do katastrofalnie złej oceny długoterminowego ryzyka przez wiele instytucji finansowych, które wpadły w ogromne kłopoty.
Odwracanie długoterminowych trendów (lata 2002-2007)
Po pojawieniu się spadkowej piątki należało oczekiwać korekcyjnego odbicia. Trwało ono bardzo długo bo aż prawie 5 lat. W tym czasie wielu inwestorów zapomniało o spadkach z lat 2000-2002 (taka jest niestety ludzka natura). Niektórzy nazywali ten okres hossą, jednak w terminologii fal Elliotta była to jedynie korekta. Krytycy mogą zarzucić, że przecież indeks DJIA ustanowił w tym czasie historyczne szczyty. Niestety indeks DJIA bardzo źle oddaje stan giełdowej koniunktury. Jest to indeks cenowy a nie kapitalizacyjny i obejmuje zaledwie 30 blue chipów gospodarki USA. O wiele lepsze są indeksy zawierające dużą liczbę spółek np. S&P500 czy Nasdaq Composite. W przypadku indeksu S&P 500 w 2007 roku doszło do nieudanej próby pokonania szczytu hossy z 2000 roku, natomiast na wykresie Nasdaq Composite 5-letnia fala wzrostów zniosła zaledwie 43.5% spadków z lat 2000-2002. Co dobitnie pokazuje jaka była natura wzrostów z lat 2002-2007.
Październik 2007 - rynek gotowy do wielkiej przeceny
Na jesieni 2007 roku po nieudanej próbie pokonania szczytu z 2000 roku rynek był gotowy do ogromnych spadków. Do tej pory bessa, która rozpoczęła się w marcu 2000 roku trwała już 7 i pół roku (91 miesięcy). Ile może potrwać korekta 68 lat hossy? Dosyć sensowne wydaje się zastosowanie proporcji Fibonacciego nie do zasięgu spadków jak to się często robi ale do czasu. Aplikując często występujący na rynkach współczynnik 0.382 otrzymujemy, że czas trwania WIELKIEJ bessy może wynieść 26 lat!!! (68*0.382=26). Daleki jestem od prognozowania, że bessa w USA zakończy się w 2026 roku. To wyliczenie ma uświadomić jedynie jaka skala czasowa bessy nas jeszcze czeka. Większość ekonomistów wskazuje, że recesja może jeszcze potrwać 1-2 lata. Z teorii fal wynika, że może to być kilkanaście lat. Stawiam tezę, że WIELKA bessa może się zakończyć w latach 2020-2030. Czy będzie to 2026 rok, czy 2021 albo 2029 jest dziś mało istotne.
Nie oznacza to jednak, że w ciągu tych kilkunastu lat indeksy giełdowe w USA będą cały czas spadać. Będą się pojawiać kilkuletnie okresy nawet bardzo dużych wzrostów, na bazie spekulacji i przypuszczeń, że recesja w USA się zakończyła albo najgorsze jest za nami. Po jakimś czasie okaże się, że rynek będzie dalej spadać.
Przejdźmy teraz do zasięgu spadków. Skoro w latach 2000-2002 spadki miały zasięg aż 51% i trwały 31 miesięcy to kolejna odsłona WIELKIEJ bessy powinna potrwać znacznie dłużej i mieć większy zasięg. W jej trakcie powinno również dojść do wypełnienia się formacji podwójnego szczytu na wykresie indeksu S&P 500. Nastąpi to wtedy gdy trwale przebite zostanie dno z 2002 roku na poziomie 769pkt. Zasięg spadków wynikający z tej formacji to poziom 400 pkt. i jeszcze znacznie niżej.
W ciągu kilku lat, prawdopodobnie wcześniej dolar powinien stracić swoje znaczenie jako waluta ogólnoświatowa. Przyjdzie moment gdy w USA pojawi się hiperinflacja. Spowoduje to inflacyjny wzrost cen akcji i indeksów giełdowych. Długoterminowe spojrzenie na rynek w wartościach nominalnych straci oczywiście sens. Trzeba będzie uwzględnić realny poziom indeksów, gdyż w wartościach nominalnych indeksy bardzo szybko mogą ustanowić nowe historyczne szczyty.
Kształt WIELKIEJ bessy zostanie przez inflację zdeformowany. Generalnie możemy się spodziewać, że przyjmie ona postać dużej spadkowej trójki „A-B-C". Na wykresie poniżej przedstawiony jest schemat WIELKIEJ bessy (na razie w wartościach nominalnych).

Patrząc na wykres S&P 500 widzimy, że szczyt z 2007 roku (1576pkt.) nieznacznie przekroczył szczyt z 2000 roku (1553pkt.). W wartościach realnych czyli po uwzględnieniu inflacji szczyt z 2007 roku jest położony aż o 17% poniżej szczytu z 2000 roku. Jeśli chcemy porównywać obecne poziomy indeksu z dnem z 2002 roku (769pkt.) w wartościach realnych to powinniśmy dzisiejsze poziomy obniżyć o około 20% (patrz na dwie linie poziome na wykresie).
Po takich bardzo grubych inflacyjnych poprawkach układ fal na wykresie wygląda już całkiem inaczej. Dosyć łatwo sobie wtedy wyobrazić, że z historycznego szczytu w 2000 roku fala „A" może przyjąć postać spadkowej piątki, aczkolwiek długość fali „2" (lata 2002-2007) jest znacznie zaburzona przez działania FED.
W czasie WIELKIEJ bessy, która powinna przyjąć postać spadkowej trojki „A-B-C" możemy rozpatrywać dwa scenariusze:
1) Pesymistyczny i niestety dosyć realny, zakłada, że fala „A" mogłaby jeszcze potrwać kilka lat aż do pojawienia się dużej spadkowej piątki ze szczytu z 2000 roku. Obecnie bylibyśmy w fali trzeciej.
2) Optymistyczny zakłada, że fala „A" będzie tylko spadkową trójką. Mogłaby się ona zakończyć na jesieni 2009 roku.
W długiej kilkunastoletniej perspektywie oba scenariusze zakładają wieloletnie silne odbicie (fala „B"). Po nim wystąpi jeszcze jedna silna fala spadków (fala „C"). Wielka bessa zakończy się gdzieś w trzeciej dekadzie XXI wieku w latach 2020-2030.
Najbliższe kilkanaście miesięcy zadecydują który scenariusz będzie realizowany
Spadki ze szczytu z 2007 rozwinęły się na razie w spadkową trójkę z dnem w listopadzie. Od tego czasu wciąż znajdujemy się jedynie w korekcyjnej fali czwartej. Do zakończenia spadków z 2007 roku potrzebna jest jeszcze jedna kilkumiesięczna fala spadków (fala „5"). Mogłaby się ona zakończyć na jesieni 2009 roku. Dopiero wtedy rynek będzie gotowy do dłuższego trwającego nawet rok silnego odbicia. W trakcie tej najsilniejszej od ponad dwóch lat korekty okaże się czy spadki z 2000 roku rozwiną się w spadkową piątkę (scenariusz pesymistyczny), czy też efekty pompowania ogromnej ilości pieniędzy w system finansowy doprowadzą do realizacji mniej bolesnego scenariusza w którym fala „A" będzie miała postać spadkowej trójki (scenariusz optymistyczny).
Sławomir Dębowski,
główny analityk Globtrex.com
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |