| Kategorie: Makro, Waluty - wiadomości, Przegląd prasy |
Według danych Deloitte prawie 60 proc. polskich firm w ogóle nie planuje specjalnych przygotowań. Pozostali przedsiębiorcy nie zamierzają rozpoczynać żadnych prac przed podaniem przez rząd oficjalnej daty wejścia do unii walutowej.
Przygotowania są konieczne
Jak dowiadujemy się z Parkietu, według Deloitte, zignorowanie przygotowań do przyjęcia euro, może sprawić, że firmom zabraknie środków na przeprowadzenie operacji zmiany waluty oraz nie będą w stanie zoptymalizować kosztów konwersji przy wykorzystaniu funduszy Unii Europejskiej.
Według planów rządu, jeszcze w pierwszej połowie tego roku, Polska powinna przystąpić do systemu ERM2 i spędzić w tej poczekalni około dwóch lat. Tymczasem w przypadku instytucji finansowych, czas przygotowań do przyjęcia wspólnej waluty może wynieść nawet 2,5 roku.
- Najbardziej niepokojący jest fakt, że żadnych ruchów przygotowawczych nie planują przedsiębiorstwa z kluczowych dla polskiej gospodarki branż. Nie planuje tego aż 80 proc. krajowych firm transportowych i 67 proc. z branży - podkreśla, cytowany przez Parkiet Jakub Bojanowski, partner z działu zarządzania ryzykiem w Deloitte.
Polscy przedsiębiorcy liczą na euro
Badania przeprowadzone przez Deloitte wskazują, że 86 proc. ankietowanych firm uważa, że wejście Polski do strefy euro przyniesie państwu korzyści, a 64 proc. jest przekonana, że skorzysta na tym ich firma.
Największymi euroentuzjastami są przedstawiciele branży produkcyjnej (88 proc.), handlowej (77 proc.), budowlanej (62 proc.) oraz transportowej (63 proc.).
Więcej na ten temat w Parkiecie
Parkiet / Piotr Dziubak
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |