20 kwietnia 2009, 09:49
Kategorie: Makro, Przegląd prasy

Dąbrowski: Stabilność jest iluzją

Marek Dąbrowski, prezes fundacji CASE uważa, że w obliczu kryzysu, żadne państwo nie może czuć się bezpiecznie. Zapis rozmowy z prezesem Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych publikuje dzisiejszy Puls Biznesu.

Według Dąbrowskiego, kraje, które skorzystały już z pomocy MFW - Węgry, Łotwa i Rumunia - nie miały innego wyboru. Od podobnej drogi odwrotu wydają się już nie mieć Ukraina, Białoruś i Serbia, a grono to może w każdym momencie się powiększyć.

Kilka tygodni temu, państwa grupy G20 zdecydowały o zwiększeniu rezerw MFW z 250 do 750 mld USD. Jednak nasz region nie zostanie głównym konsumentem, przyznanych Funduszowi środków.

- Dla MFW nasz region raczej nie będzie najważniejszym klientem. Jest spora grupa krajów z innych rejonów, które będą musiały prosić o pomoc, żeby uniknąć kryzysu walutowego, kryzysu obsługi zadłużenia czy kryzysu systemu finansowego - mówi na łamach PB  ekonomista.

Nikt nie jest dziś bezpieczny

Według Dąbrowskiego, żaden kraj nie może obecnie powiedzieć, że nie będzie musiał skorzystać z pomocy zewnętrznej ponieważ decyduje o tym często przypadek lub szczęście.

- Nie można ulegać naiwnej iluzji, że dany kraj pozostanie oazą stabilności i prosperity w otoczeniu globalnego kryzysu. Przyznaje jednak, że o skali ryzyka nadal decyduje w dużej mierze jakość prowadzonej polityki gospodarczej i stan polityki wewnętrznej.

Euro nie jest zabezpieczeniem...

Ekonomista twierdzi, że recesja stanowi poważne wyzwanie dla funkcjonowania europejskiej strefy walutowej. Po wzroście marż ryzyka w krajach, które rynki uznały jako potencjalnie niewypłacalne, widać już, że fundamenty Grecji, Włoch czy Portugalii, nie są tak stabilne, jak mogłoby się wydawać jeszcze kilka miesięcy temu.

...ale trzeba je przyjąć

Mimo wszystko jednak, małe i średnie kraje będące na peryferiach globalnego rynku finansowego, powinny dążyć do przyjęcia wspólnej waluty. Nie widzi on żadnych poważnych przeciwwskazań do rezygnacji z krajowej waluty. Zauważa jednak, że mimo wielu korzyści z tym związanych, istnieją również zagrożenia.

- Okres dwóch lat w ERM2 będzie bardzo trudny i nie ma pewności, że któreś z kryteriów konwergencji nie wymknie się spod kontroli. Tym bardziej, że przy stałym kursie inflacja jest w dużej mierze poza kontrolą krajowej polityki makroekonomicznej - ostrzega Dąbrowski.

Zwraca on również uwagę na zagrożenia związane z atakami spekulacyjnymi, które mogą zniweczyć działania polskiego rządu.

Koniec kryzysu szybko nie nadejdzie

Zdaniem prezesa CASE jest możliwym, że szybka reakcja bogatych gospodarek faktycznie pobudzi światowe rynki. Jednak przeprowadzane działania mogą równie dobrze nadmuchać bańkę inflacyjną, która wprowadzi nas w kolejną fazę kryzysu.

Dąbrowski uważa również, że załamanie się rynków obnażyło słabe punkty konstrukcji instytucjonalnej Unii. - UE jest swoistą hybrydą instytucjonalną. Ma wspólną walutę, ale nie ma wspólnej polityki fiskalnej. Ma wspólny rynek finansowy, ale nie ma wspólnego nadzoru finansowego.

Kryzys wykazał, że w obecnym kształcie, instytucje mają wyraźnie utrudnione prowadzenie działań naprawczych. Konsekwencją jest naruszanie unijnych zasad konkurencji poprzez dzielenie finansowych instytucji wzdłuż granic narodowych.

Więcej na ten temat w Pulsie Biznesu

Puls Biznesu / Jacek Kowalczyk

 

Źródło: Puls Biznesu
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
»  czytaj więcej
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM