Turecki odpowiednik KNF bierze pod lupę kontrowersyjnego inwestora Marka Mobiusa, inwestującego na rynkach wschodzących.
Śledztwo podjęte przez organ nadzorczy dotyczy publicznego komentarza inwestora, który sugerował w jednej ze stacji telewizyjnych, że parkiet w Istanbule czeka 15-20 procentowa korekta przed końcem roku.
Efektem spostrzeżeń Mobiusa był spadek indeksów na tamtejszym parkiecie o 3,1% w ciągu dnia (największy dzienny spadek od ponad 4 miesięcy). Jak podają media, śledztwo ma skupić się na ustaleniu, czy inwestor wiedział, że jego komentarze były „fałszywe i zwodnicze”. Organ nadzorczy będzie również starał się sprawdzić, czy Mobius uzyskał korzyści w związku ze spadkami na parkiecie.