| Kategorie: Makro |
Szefowa MFW Christine Lagarde stwierdziła wczoraj, że Europa musi robić więcej, aby pobudzać wzrost i powstrzymać rozprzestrzenianie się kryzysu na całą światową gospodarkę. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji z lat 30. XX wieku, kiedy brak działania, zaściankowość i sztywna ideologia doprowadziły do załamania w światowym popycie – podaje Wall Street Journal.
Według niej zwiększeniu muszą ulec fundusze ratunkowe strefy euro – może to uchronić Włochy i Hiszpanię przed popadnięciem w kłopoty z wypłacalnością; utratą płynności grożą tym państwom rosnące koszty pożyczek. Jej zdaniem państwa eurolandu powinny „sięgnąć do kieszeni”, a integracja w sektorze bankowym strefy euro musi być pogłębiana: chodzi m.in. o powołanie jednej instytucji ratującej banki – informują Wyborcza.biz i Pb.pl.
Oprócz tego Lagarde nawołuje do wprowadzenia euroobligacji i lepszego dzielenia się ryzykiem. Według szefowej MFW światowa gospodarka znajduje się obecnie w przełomowym momencie. Niezbędne są szybkie, zbiorowe działania, w tym właśnie m.in. podjęcie decyzji o przekazaniu kolejnych 500 mld dol. na zwiększenie funduszu pożyczkowego MFW. Jak szefowa instytucji chce przekonać mocarstwa do podwyższenia jej środków? Przekonuje, że gra nie toczy się już o ratowanie poszczególnych państw czy nawet regionów, ale o „ratowanie świata przed ekonomiczną spiralą śmierci”. Dodała, że liczy się czas: jej zdaniem zwlekanie będzie prowadziło tylko do pogorszenia się sytuacji – podaje Pb.pl.
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |