| Kategorie: Akcje, Surowce, Waluty |
Odbicie na eurodolarze, ropa mocniej w dół
S&P500 - W krótkim terminie możliwe są dalsze wzrosty (target 1325-1330pkt.), potem możliwe jest przesilenie. Krótkoterminowy sygnał sprzedaży pojawi się po przełamaniu wsparcia w postaci szczytu z 19-go stycznia (1315pkt.)...
WIG20 - Najbliższy tydzień powinien przynieść dalsze wzrosty. Wystąpią one pod warunkiem, że indeks utrzyma się powyżej bardzo ważnego wsparcia (2236pkt.). Liczę na osiągnięcie oporu w rejonie 2300-2320pkt. Potem możliwe jest korekcyjne cofnięcie...
EUR/USD - Od kilku sesji trwa odbicie, ma ono na razie zasięg 3.6 centa. W perspektywie 1-2 tygodni możliwe są dalsze wzrosty, wcześniej w krótkim terminie możliwe korekcyjne cofnięcie w rejon 1.2850 USD. Długoterminowy opór znajduje się w rejonie 1.3190 USD, zadecyduje on czy aktualne odbicie potrwa kilka tygodni czy kilka miesięcy...
Ropa - W piątek zostało naruszone wsparcie w rejonie 98.8 USD. W mojej ocenie wsparcie zostanie przełamane, w efekcie w ciągu około 2 tygodni możliwe są spadki do dna z połowy grudnia (92.55 USD). Niestety szanse na jego trwałe pokonanie są niewielkie i w dłuższej perspektywie możliwy powrót w rejon listopadowego szczytu (103.4 USD)...
Rynek akcji w USA
Ubiegły tydzień przyniósł dalsze wzrosty do pułapu 1315.5pkt. Indeks S&P500 wkroczył w silny opór w rejonie 1305-1345pkt. W krótkim kilkusesyjnym terminie możliwe są dalsze wzrosty (target 1325-1330pkt.), potem możliwe jest przesilenie. Krótkoterminowy sygnał sprzedaży pojawi się po przełamaniu wsparcia w postaci szczytu z 19-go stycznia (1315pkt.).
Wtorek (1294; +0.4%) - W poniedziałek z powodu święta rynek kasowy był zamknięty. Początek wtorkowej sesji w USA przyniósł wzrosty. Indeks S&P500 osiągnął lokalne maksimum na poziomie 1303pkt. Przed godziną 16-tą rynek zaczął spadać. Po godzinie 20-tej doszło do przekroczenia wsparcia w rejonie 1297pkt. Zamknięcie wypadło na niewielkim plusie na poziomie 1294pkt.
Środa (1308; +1.1%) - Początek sesji w USA przyniósł wzrosty. Trwały one całą sesję i zakończyły się na dziennym szczycie na poziomie 1308pkt., takie było też zamknięcie.
Czwartek (1314.5; +0.5%) - Początek sesji w USA przyniósł wzrosty. Indeks osiągnął kolejne maksimum na poziomie 1315.5pkt. Po godzinie 18-tej rozpoczęła się faza konsolidacji o szerokości 3 punktów. Próba wybicia w dół w końcówce sesji nie udała się, zamknięcie wypadło blisko dziennego szczytu.
Piątek (1315.4; +0.1%) - Pierwsze dwie i pół godziny notowań przyniosły niewielkie spadki. Dzienne minimum wypadło na poziomie 1309pkt. Przed godziną 18-tą doszło do odbicia. Trwało ono do końca sesji. Zamknięcie wypadło na dziennym szczycie, na minimalnym plusie.
Ubiegły tydzień przyniósł dalsze wzrosty do pułapu 1315.5pkt. Indeks S&P500 wkroczył w silny opór w rejonie 1305-1345pkt. Dolne ograniczenie wyznaczają korpusy dziennych świec minimów ustanowionych w lutym, kwietniu i lipcu 2011 roku, zaś górne korpusy dziennych świec szczytów z lutego, maja, czerwca i lipca 2011 roku. Jednocześnie fala wzrostowa z grudniowego minimum (1202pkt.) ma już zasięg 113 punktów a poprzednia miała zasięg 100 punktów. Popatrzmy na zasięg czasowy fali wzrostowej z listopada i z grudnia. Pierwsza trwała 12 dni, kolejna trwa już 30 dni. Obecna fala jest więc znacznie dłuższa czasowo, co jest konsekwencją tego, że wzrosty z ostatnich 3 tygodni przebiegają bardzo spokojnie z niewielką dynamiką.
Struktura obecnej 4-tygodniowej fali wzrostowej zwłaszcza w ciągu ostatnich dni jest mało wyrazista, ale wydaje się, że w krótkim kilkusesyjnym terminie możliwe są dalsze wzrosty tak aby z dna z 13-go stycznia (1278pkt.) pojawiła się wzrostowa piątka. Mogłaby mieć ona zasięg do 1325-1330pkt. Potem może dojść do przynajmniej krótkoterminowego przesilenia. Spadek poniżej lokalnego szczytu z 19-go stycznia (1315pkt.) powinien wygenerować sygnał do korekty wzrostów z poziomu 1277pkt. W dalszej perspektywie może się okazać, że dojdzie również do korekty wzrostów z poziomu 1202pkt. Zniesienie o 38% tej fali wypada w rejonie 1280pkt. Taka korekta (wykres 1) mogłaby potrwać 1-2 tygodnie. Po obronie kluczowego wsparcia (1265pkt.) rynek ruszy ponownie na styczniowy szczyt (gdyby doszło do przełamania wsparcia w rejonie 1265pkt. to realizowany będzie scenariusz alternatywny, mniej prawdopodobny, patrz czerwona linia na wykresie poniżej) i po jego przekroczeniu z listopadowego dna pojawi się duża wzrostowa 5-falowa struktura (wykres 1).
Wykres 1. Indeks S&P500 rynku kasowego w układzie dziennym
Próba trwałego przełamania długoterminowego oporu (1345-1371pkt.) może się nie udać i w efekcie rynek powinien wkroczyć co najmniej w spadkową korektę wzrostów z listopadowego dna. Przecena może potrwać kilka tygodni i może być skorelowana w czasie z kolejną falą spadków na eurodolarze (patrz strona 6). Przejdźmy obecnie do omówienia tygodniowego wykresu ze wskaźnikiem Ichimoku (wykres 2) gdyż sytuacja jest
Wykres 2. Indeks S&P500 rynku kasowego w układzie tygodniowym
dosyć ciekawa. Silny opór w postaci chmury został nieznacznie przekroczony. Nie oznacza to jeszcze automatycznie sygnału kupna, gdyż to przekroczenie może być krótkotrwałe i należy dodatkowo pamiętać, że opór jest silny (duża szerokość chmury) i w ciągu najbliższych tygodni chmura będzie się podnosić. Linia Chikou Span (przesunięta o 26 okresów wstecz cena zamknięcia) znajduje się na granicy wykresu świecowego (niebieska linia). Do potwierdzenia trendu wzrostowego potrzebne jest aby była powyżej wykresu. Na razie na wykresie tygodniowym nie ma potwierdzenia trendu wzrostowego. Stanie się to jednak za tydzień najdalej dwa, gdyż nawet jeśli założyć bardzo negatywny scenariusz, że w przyszłym i kolejnym tygodniu indeks zacząłby mocniej spadać to gwałtowne i silne spadki jakie wystąpiły w sierpniu 2011 roku doprowadzą do tego, że linia Chikou Span znajdzie się nad wykresem świecowym przebiegającym w okolicy sierpnia 2011 roku (wykres 2).
W perspektywie najbliższych tygodni warto śledzić zachowanie się wskaźnika Ichimoku na wykresie tygodniowym gdyż może on dostarczyć istotnych argumentów co będzie się działo na rynku w dłuższej wielomiesięcznej perspektywie czasu. Na wykresie bardziej wrażliwym (w układzie dziennym) wskaźnik pokazuje, że mamy trend wzrostowy. Sygnał kupna w postaci przebicia chmury wystąpił już na sesji w dniu 22-go grudnia 2011r.
GPW w Warszawie
W mijającym tygodniu nasz rynek był słaby, dopiero w piątek i to na fixingu pojawił się argument za dalszymi wzrostami indeksu WIG20 do silnej bariery w rejonie 2300-2320pkt. Potem możliwe jest wystąpienie lokalnej korekty. W dłuższej perspektywie liczę na jej pokonanie i powrót w rejon jesiennego szczytu (2431pkt.).
Poniedziałek (2183; +0.8%) - Początek sesji przyniósł spadki. Indeks WIG20 otworzył się z luką bessy, lokalne minimum wypadło na poziomie 2151pkt. Po kilku minutach rozpoczęły się wzrosty. Poranna luka została szybko zamknięta. Lokalne maksimum wypadło na poziomie 2172pkt. Przed południem wystąpiła dosyć płytka lokalna korekta. Po godzinie 12-tej indeks przez 4 godziny znajdował się w fazie konsolidacji w strefie o szerokości zaledwie 4 punktów. Wybicie w górę nastąpiło o godzinie 16-tej. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 2185pkt., zamknięcie nieznacznie niżej na poziomie 2183pkt.
Wtorek (2208; +1.1%) - Nocne dane z Chin: PKB w IV kwartale wzrósł o 8.9% (prognoza 8.7%), sprzedaż detaliczna o 18.1% (prognoza 17.2%) i produkcja przemysłowa o 12.8% (prognoza 12.2%) były lepsze od oczekiwań. To przełożyło się na wzrosty na rynkach akcji. Początek sesji na GPW w Warszawie przyniósł silne wzrosty. Indeks WIG20 otworzył się z luką hossy na poziomie 2209pkt. Po kilku minutach rynek ruszył w górę. O godzinie 11-tej pojawiły się też bardzo dobre dane z Niemiec. W styczniu Indeks Instytutu ZEW wyniósł -21.6pkt., podczas gdy oczekiwano, że wyniesie -50pkt. (poprzedni odczyt -53.8pkt.). Badanie zostało przeprowadzone przed piątkową decyzją agencji S&P o obniżeniu ratingów dla 9 państw strefy euro, w tym dla Francji. Indeks WIG20 osiągnął dzienne maksimum na poziomie 2236pkt. Po godzinie 11:30 rozpoczęła się realizacja zysków.
Na fixingu doszło do zaniżenia indeksu o kilkanaście punktów. Zamknięcie wypadło bardzo niefortunnie na poziomie 2208pkt. W rezultacie na wykresie świecowym pojawiła się świeca doji (kamień nagrobny) o silnie negatywnym znaczeniu.
Środa (2229; +0.9%) - Po środowym zaniżonym o kilkanaście punktów fixingu, początek sesji przyniósł wzrosty, indeks otworzył się z luką hossy na poziomie 2226pkt. Lokalne maksimum wypadło nieznacznie wyżej na poziomie 2229pkt. Po kilku minutach rynek zaczął spadać. Lokalne minimum wypadło na poziomie 2205pkt., poranna luka została zamknięta. Po godzinie 9:40 rozpoczęło się odbicie. Indeks WIG20 wzrósł do pułapu 2236pkt. Wtorkowy szczyt został wyrównany, jednak popyt nie był w stanie pokonać tej bariery. Po godzinie 12-tej rynek zaczął schodzić w dół. Ostatecznie indeks WIG20 zamknął się na poziomie 2229pkt. Negatywna wymowa wtorkowej świecy doji została anulowana.
Czwartek (2244; +0.7%) - Początek sesji przyniósł wzrosty. Indeks WIG20 przekroczył środowy szczyt (2236pkt.) o 4 punkty osiągając pułap 2240pkt. Niestety po otwarciu zaczęły się spadki. Do południa indeks WIG20 stracił blisko 40 punktów schodząc do poziomu 2201pkt. Od godziny 12-tej rozpoczęło się odbicie. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 2242pkt. Po godzinie 15:30 rynek zaczął się nieznacznie cofać. Na fixingu doszło do wzrostów o niecałe 10 punktów. Indeks zamknął się na dziennym szczycie na poziomie 2244pkt. zyskując 0.7%.
Piątek (2261; +0.7%) - Początek notowań przyniósł niewielkie wzrosty. Indeks WIG20 przekroczył czwartkowy szczyt (2244pkt.) osiągając poziom 2248pkt. Potem doszło do spadków. Lokalne dno wypadło na poziomie 2233pkt. Po godzinie 11-tej rozpoczęło się trwalsze odbicie. Indeks osiągnął nowe lokalne maksimum na poziomie 2253pkt. Po godzinie 14-tej rynek wkroczył w trend boczny o szerokości 5 punktów. Na fixingu zamykającym doszło do podniesienia indeksu o kilkanaście punktów. Indeks WIG20 zamknął się na dziennym szczycie na poziomie 2261pkt.
Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie dziennym
We wtorek po przełamaniu oporu w rejonie 2208pkt. wydawało się, że nasz rynek pójdzie mocniej w górę w rejon kolejnej bariery 2300-2320pkt. Tak się jednak nie stało. Do piątku trwało przeciąganie liny, dopiero na fixingu doszło do bardziej optymistycznego obrazu piątkowej sesji.
W mojej ocenie najbliższy tydzień powinien przynieść dalsze wzrosty. Wystąpią one pod warunkiem, że indeks utrzyma się powyżej lokalnego ale bardzo ważnego wsparcia w postaci szczytów z 17-go i 18-go stycznia na poziomie 2236pkt. Liczę na osiągnięcie oporu w rejonie 2300-2320pkt. Potem możliwe jest korekcyjne cofnięcie trwające 1-2 tygodnie (patrz prognoza dla rynków w USA). W dalszej perspektywie po przełamaniu bariery rejonie 2300-2320pkt. indeks ma szansę powrotu na szczyt z jesieni ub. r. na poziomie 2431pkt. (wykres 3). To może zakończyć odbicie z wrześniowego dna na poziomie 2019pkt. Potem możliwa jest co najmniej korekta wzrostów z grudniowego dna.
Na dziennym wykresie ze wskaźnikiem Ichimoku (wykres 4) doszło w piątek do przekroczenia oporu w postaci chmury. Linia Chikou Span (opóźniona o 26 świec cena zamknięcia, niebieska linia) znajduje się nad wykresem świecowym potwierdzając trend wzrostowy.
Wykres 4. Wskaźnik Ichimoku w układzie dziennym
Linie Tenkan Sen i Kijun Sen znajdują się pod wykresem świecowym, co jest typowe dla trendu wzrostowego. Analogiczny sygnał kupna dla indeksu S&P500 pojawił się już miesiąc wcześniej, co pokazuje jak słaby jest indeks WIG20 w relacji do indeksu S&P500.
EUR/USD
W ubiegłym tygodniu doszło do zakończenia silnej fali spadków z październikowego szczytu o zasięgu aż 16 centów. Od kilku sesji trwa odbicie, ma ono na razie zasięg 3.6 centa. W perspektywie 1-2 tygodni możliwe są dalsze wzrosty, wcześniej w krótkim terminie możliwe korekcyjne cofnięcie w rejon 1.2850 USD. Długoterminowy opór znajduje się w rejonie 1.3190 USD, zadecyduje on czy aktualne odbicie potrwa kilka tygodni czy kilka miesięcy.
Poniedziałek (1.2650; -0.23%) - Po piątkowym obcięciu ratingów Francji i pozostałych ośmiu krajów strefy euro przez agencję S&P, reakcja rynku była już niewielka, gdyż informacja została już wcześniej zdyskontowana głównie w piątek i wcześniej w trakcie silnej fali spadków z październikowego szczytu (o czym w prognozie).
W poniedziałek w nocy osiągnięte zostało dno na poziomie 1.2625 USD. Próba przełamania dna z piątku (1.2624 USD) nie udała się. Rozpoczęło się odbicie. Około godziny 10-tej dotarło ono do 1.2680 USD, potem przez wiele godzin popyt nie był w stanie pokonać krótkoterminowego oporu w rejonie 1.2682-1.2687 USD. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.2650 USD.
Wtorek (1.2741; +0.72%) - We wtorek lepsze dane z Chin (PKB w IV kwartale wzrósł o 8.9% (prognoza 8.7%), sprzedaż detaliczna o 18.1% (prognoza 17.2%) i produkcja przemysłowa o 12.8% (prognoza 12.2%) były lepsze od oczekiwań) przełożyły się na wzrosty na rynkach i na euro również. Przełamany został opór w rejonie 1.2682-1.2687 USD. Kurs wspólnej waluty silnie rósł osiągając dzienne maksimum na poziomie 1.2806 USD. Po godzinie 13-tej doszło do mocniejszego cofnięcia co wynikało z obniżenia ratingu funduszu EFSF, ta informacja była już wcześniej oczekiwana i nie załamała trendu wzrostowego. Około godziny 16-tej rozpoczęło się odbicie, które przyjęło postać konsolidacji. Zamknięcie wypadło wysoko na poziomie 1.2741 USD.
Środa (1.2853; +0.88%) - Kurs eurodolara przekroczył wtorkowy szczyt (1.2807USD) osiągając lokalne maksimum na poziomie 1.2845 USD. Po kilku godzinach konsolidacji doszło do wybicia w górę. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1.2868 USD, zamknięcie wypadło nieznacznie niżej.
Czwartek (1.2967; +0.88%) - To był kolejny dzień wzrostów. Eurodolar osiągnął kolejne maksimum na poziomie 1.2972 USD, zamknięcie wypadło kilka pipsów niżej.
Piątek (1.2932; -0.27%) - Po kilku sesjach wzrostów o zasięgu 3.5 centa, w piątek doszło do realizacji zysków. Z porannego szczytu (1.2983 USD) doszło do spadków. Lokalne minimum wypadło przed południem na poziomie 1.2891 USD. Potem doszło do odbicia. Zamknięcie wypadło na niewielkim minusie.
W poprzedniej analizie wskazywałem na możliwość gwałtownego odbicia na eurodolarze: ?Początek tygodnia może przynieść dokończenie kilkugodzinnego odbicia z piątkowego dna. Potem oczekuję kolejnej fali spadkowej z nowym minimum. Wtedy z piątkowego szczytu może się pojawić spadkowa piątka, która może zakończyć silny trend z październikowego szczytu?.
W poniedziałek w nocy podaż nie była w stanie przebić dna z piątku (1.2624 USD), w efekcie musiało dojść do chociaż krótkoterminowego odbicia. Przerodziło się ono w bardzo silny ruch. Patrząc na strukturę fali spadkowej z październikowego szczytu widać jej 9-falowy fraktal. Fale korekcyjne (2, 4, 6, 8) są do siebie bardzo podobne (pod względem zasięgu cenowego i czasowego). Z kolei fale spadkowe (1,3,5,7) zgodne z trendem wyższego rzędu są również bardzo do siebie podobne. Ostatnia fala spadków (9) jest znacznie krótsza i ledwie pogłębiła dno fali (7). Z punktu widzenia wyznawców teorii fal może to być pewien mankament, jednak należy pamiętać, że pojawienie się wręcz książkowej potrójnej pozytywnej dywergencji na wskaźniku MACD-histogram (wykres 5) dawało silne argumenty stronie popytowej do przeprowadzenia mocnego ataku. Dodatkowo kurs wspólnej waluty dotarł do silnego długoterminowego wsparcia w rejonie 1.2450-1.2600 USD.
Odbicie ze styczniowego dna (1.2624 USD) dotarło w piątek do pułapu 1.2983 USD) i miało zasięg 3.6 centa. Na wykresie w układzie 1 godzinnym widoczna jest 5-falowa struktura. W piątek mogła rozpocząć się realizacja zysków.
W mojej ocenie może ona doprowadzić do zniesienia kilkusesyjnej fali wzrostów o 38% (raczej nie więcej, ze względu na wcześniejszą potrójną pozytywną dywergencję na MACD-histogramie), znajduje się ono w rejonie 1.2850 USD (zniesienie o 50% to poziom 1.2807 USD). Przecena z piątkowego szczytu może przyjąć postać spadkowej trójki. Po zakończeniu spadkowej korekty oczekuję kolejnej fali wzrostów. Może mieć ona porównywalny zasięg. Jeśli roboczo założymy, że rozpocznie się ona na poziomie 1.2850 USD to przy równości fal dotarłaby ona do poziomu 1.3210 USD. Silny długoterminowy opór w postaci dna z początku października znajduje się w rejonie 1.3190 USD (dzienne korpusy świec). Jeśli bykom nie uda na trwałe rozbić oporu w rejonie 1.3190 USD i doprowadzić do pojawienia się ze styczniowego dna wzrostowej piątki to należy oczekiwać tego, że znajdujemy się jedynie w lokalnej zaledwie kilkutygodniowej wzrostowej korekcie w silnym trendzie spadkowym.
Wtedy realizowany będzie scenariusz pesymistyczny (z punktu widzenia teorii fal wydaje się on nieznacznie bardziej prawdopodobny) zakładający dalsze silne spadki, gdyż znajdujemy się nadal w spadkowej fali, która rozpoczęła się pod koniec sierpnia 2011 roku. Aktualne odbicie byłoby wzrostową falą czwartą. Po nieudanej próbie przełamania oporu w rejonie 1.3190 USD w ciągu kolejnych kilku tygodni możliwe są spadki i ponowne testowanie długoterminowych wsparć w rejonie 1.2450-1.2600 USD (wykres 5). Po ich przełamania możliwy spadek w rejon 1.20 USD. Dopiero potem doszłoby do trwalszego odbicia.
Wykres 5. Eurodolar w perspektywie długoterminowej (scenariusz pesymistyczny)
O scenariuszu optymistycznym możemy myśleć dopiero wtedy gdy po pierwsze dojdzie do trwałego rozbicia oporu w rejonie 1.3190 USD a po drugie pojawi się również potwierdzenie w postaci wzrostów w ramach 5-falowej struktury (wykres 6).
Wykres 6. Eurodolar w perspektywie długoterminowej (scenariusz optymistyczny)
Wtedy odbicie mogłoby potrwać kilka miesięcy i przyjąć postać dużej wzrostowej struktury (A-B-C). Fale (A) oraz (C) powinny mieć postać wzrostowych piątek. Po zakończeniu kilkumiesięcznego odbicia powinna się pojawić kolejna silna fala spadków i atak na długoterminowe wsparcia w rejonie 1.20-1.26 USD.
Ropa - szanse na spadki
W połowie listopada 2011 roku osiągnięty został średnioterminowy szczyt na poziomie 103.4 USD za baryłkę ropy. Przez blisko półtora miesiąca cena ropy wzrosła aż o 38%. Od dwóch miesięcy trwa korekta. Konflikt pomiędzy Iranem i USA na płaszczyźnie słownych pogróżek i ostrzeżeń nie powinien się przekształcić w zbrojne starcie gdyż żadnej ze stron nie zależy na tym. W styczniu ceny ropy nie były w stanie pokonać oporu w postaci silnej bariery z połowy listopada i doszło do spadków (wykres 7). Odbicie z dna z połowy grudnia przyjęło postać jedynie wzrostowej korekcyjnej trójki, która składa się na korekcyjną falę (b). W piątek naruszone zostało ważne wsparcie w rejonie 98.8 USD.
Wykres 7. Ropa w perspektywie średnioterminowej
W mojej ocenie w ciągu najbliższych dni inicjatywę powinna mieć strona podażowa, która będzie starała się doprowadzić do mocniejszego ruchu w dół. Celem powinno być dno z połowy grudnia w rejonie 92.55 USD. W ciągu około 2 tygodni możliwy jest test tego wsparcia. Na wykresie wskaźnika Ichimoku widoczna jest chmura, która stanowi wsparcie. Jest ono silne gdyż chmura ma dużą szerokość. Po nieudanej próbie trwałego pokonania dna z połowy grudnia (92.55 USD) jak również spadków poniżej dolnego ograniczenia chmury należy spodziewać się kolejnego ruchu w górę w rejon oporu (103.4 USD).
Sławomir Dębowski
Markets.com
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |