| Kategorie: Akcje, Makro, Surowce |
Prasa polska
Piątek trzynastego okazał się wyjątkowo pechowy dla większości państw strefy euro. Tego dnia agencja Standard & Poor's ścięła ratingi dziewięciu państw: Francji, Hiszpanii, Austrii, Włoch, Malty, Słowacji, Słowenii, Portugalii i Cypru. Dziennik Gazeta Prawna podaje, że Francja i Austria zostały zdegradowane z poziomu AAA do AA+, a Portugalia, Włochy, Hiszpania i Cypr – aż o dwa stopnie. Według ekspertów ten cios dla strefy euro oznacza wejście Europy w nową fazę kryzysu, spadek wartości wspólnej waluty, konieczność wprowadzenia cięć budżetowych. Obniżenie ratingów przez S&P było podyktowane obawą, że ostatnie inicjatywy podjęte przez europejskich decydentów mogą nie wystarczyć, aby strefa euro wyszła z kryzysu. Ale to nie koniec złych wiadomości. Ratingi 14 spośród 16 państw strefy euro (z wyjątkiem Niemiec i Słowacji) mają wg S&P perspektywę negatywną – pisze DGP.
O tej samej sprawie pisze w swoim internetowym wydaniu Gazeta Wyborcza. Dziennik podaje, że decyzja S&P ma skłonić Europejczyków do zmiany strategii walki z kryzysem. Sony Kapoor z brukselskiego ośrodka Re-Define twierdzi, że tym samym agencja ostrzegła unijnych przywódców politycznych, że „zmarnowali ostatni miesiąc”, a analityk S&P Moritz Kraemer dodaje, że „polityka oparta tylko na oszczędnościach budżetowych jest wyniszczająca”. GW zwraca też uwagę na termin publikacji obniżonych ratingów: przed szczytem UE z 30 stycznia, podczas impasu rozmów z prywatnymi wierzycielami o redukcji długu Grecji i narastających konfliktów wokół treści traktatu o unii fiskalnej.
Z kolei Parkiet pisze o pierwszych reakcjach rynków azjatyckich na decyzję S&P. Inwestorzy przyjęli ją dość spokojnie, obyło się bez ostrej wyprzedaży: największe spadki, do jakich doszło w Azji nie przekraczają 1,5 proc. Stratę w tych granicach odnotował japoński indeks Nikkei 225. Lepiej poradziły sobie m.in. indeksy w Australii (-1,1 proc.), południowokoreański KOSPI (-1 proc.) i chiński Shanghai Composite (-0,8 proc.).
Prasa zagraniczna
Z kolei Financial Times zajmuje się konfliktem z Iranem, który przestrzegł właśnie Arabię Saudyjską i inne państwa OPEC przed zwiększaniem produkcji ropy w celu uzupełnienia ewentualnych niedoborów, jakie mogą powstać w wyniku zachodnich sankcji nałożonych na Teheran. O gwarancje zwiększenia wydobycia pytali Saudyjczyków wysocy rangą politycy brytyjscy. Przedstawiciel Iranu w OPEC Mohammad Ali Khatibi stwierdził, że każdy wzrost produkcji jego kraj uzna za „nieprzyjazny”; napięcia na bogatym w ropę Bliskim Wschodzie, które już podniosły cenę ropy powyżej 110 dol. za baryłkę, mogą się jeszcze nasilić.
Gazeta pisze też o tym, że międzynarodowi wierzyciele Grecji rozważają wezwanie przywódców Francji i Niemiec do przełamania impasu w negocjacjach w sprawie wielkości strat do poniesienia przez banki i innych obligatariuszy, jako część wartej 100 mld euro umowy, postrzeganej jako kluczowa w okiełznaniu długu Aten. Pomysł zaangażowania kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego pojawił się po tym, jak piątkowe rozmowy restrukturyzacyjne z inwestorami zakończyły się niepowodzeniem.
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |