| Kategorie: Akcje, Makro, Spółki, Surowce, Waluty |
Prasa polska
Wbrew dość optymistycznym prognozom, 2011 rok zapisze się w pamięci wielu polskich inwestorów jako bardzo zły okres – pisze Rzeczpospolita. Dotyczy to zwłaszcza inwestorów giełdowych: zamiast pójść w górę o oczekiwane 5-20 proc., kursy akcji spadły średnio o ponad 20 proc.; zarobić można było na papierach zaledwie 31 spółek, zwłaszcza takich jak Cormay (+150,4 proc.) i Krezus. Kiepsko wiodło się też funduszom inwestycyjnym: Rz szacuje, że ich aktywa są obecnie mniejsze niż przed rokiem o ok. 2,5 proc.; fundusze bezpieczne poradziły sobie jednak nieźle. Na tym tle na plus wyróżniają się waluty, na które Rzeczpospolita radzi zwrócić uwagę przy złej sytuacji na giełdzie. Gazeta przypomina, że w mijającym roku osoby inwestujące w euro i dolary mogły zyskać kilkanaście procent.
Kto liczy na poprawę sytuacji na rynkach i rozkwit gospodarczy państw z grupy BRIC, może się rozczarować. Jak wynika z raportu Goldman Sachs, Brazylia, Rosja, Indie oraz Chiny najlepszy okres pod tym względem mogą już mieć za sobą. Od początku 2011 roku indeks giełdowy MSCI BRIC skurczył się o niemal 25 proc., prognozy na nadchodzący rok także nie są pomyślne – zauważa Parkiet.
Prasa zagraniczna
Z kolei Financial Times donosi o poprawie nastrojów na rynkach po udanej aukcji włoskiego długu. Przyniosła pewną ulgę włoskiemu rynkowi obligacji, trzeciemu największemu na świecie. Krótkookresowe koszty finansowania Włoch spadły wczoraj o połowę. Pierwszy wielki test nastrojów na rynku po udzieleniu wielomiliardowych kredytów bankom strefy euro przez EBC wypadł zatem pomyślnie. Analitycy ostrzegają jednak przed doszukiwaniem się drugiego dna w udanych aukcjach we Włoszech i Hiszpanii, zalecają ostrożność w interpretacji sygnałów, które mogą wprowadzać w błąd.
Natomiast New York Times pisze o tym, że trzycyfrowe stawki za baryłkę ropy naftowej prawdopodobnie utrzymają się w nadchodzącym roku. Analitycy ostrzegają, że dwa ważne wskaźniki ropy mogą wynosić w 2012 roku średnio 100 dol. i 120 dol. za baryłkę. Na poziom cen mają wpłynąć groźby Iranu dotyczące odcięcia ok. jednej piątej światowej podaży ropy przez zamknięcie Cieśniny Ormuz, a także niepokoje w Iraku, które stawiają w wątpliwość możliwości zwiększenia produkcji w tym kraju.
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |