| Kategorie: Akcje, Przegląd prasy | Tagi: S&P500, Wall Street, korekta spadki, wzrosty |
W sobotnim wydaniu Parkietu ukazał się obszerny wywiad z uznanym zza oceanem analitykiem. Zdaniem Griffithsa globalna gospodarka jest w słabej formie i recesja zmierza w kierunku drugiego dna.
„Z pewnością Waszyngton będzie próbował coś zrobić aby zapobiec nawrotowi recesji, lecz historia uczy, że takie działania nigdy nie są skuteczne”- stwierdził strateg podkreślając, że jedynym wyjściem jest nastawienie się na długotrwałe i dotkliwe cięcia budżetowe. „Wydatki publiczne to strata czasu i pieniędzy”- przyznał Griffith.
W niedawnej rozmowie z CNBC strateg techniczny przyznał, że zachód znajduje się na półmetku dwudziestoletniej recesji, której początek miał miejsce na początku XXI wieku. Zdaniem analityka sytuacja zmieni się dopiero gdy dzieci z ostatniego wyżu demograficznego dorosną i osiągną niezależności finansową.
Zdaniem Griffithsa ostatnie dni potwierdziły, że letnia hossa dobiega końca. „Niedługo ujrzymy pieniądze wyciekające z akcji na rynek papierów dłużnych”- dodał w wywiadzie dla CNBC.
Jak czytamy w Parkiecie apogeum złych nastrojów na zachodnich giełdach będziemy obserwować na wiosnę 2011 r. „Dopiero wtedy nadejdzie około 50 proc. tąpnięcie. W najlepszym przypadku indeksy przetestują dołki z marca 2009 r.”- powiedział Robin Griffith w rozmowie z gazetą.
Rozmowa ze strategiem w sobotnim wydaniu oraz na stronach internetowych Parkietu.
| Darmowe sygnały inwestycyjne - tylko na platformie GFC Markets. Dowiedz się więcej. |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |