| Kategorie: Akcje | Tagi: Fed, analiza, giełdy, S&P 500 |
To że wrzesień jest najgorszym miesiącem na amerykańskiej giełdzie pokazuje Almanach inwestorów giełdowych, zgodnie z którym średni spadek w tym miesiącu to 0,6 proc.- to przeciętna na podstawie ostatnich 60 lat. Cztery razy w ciągu ostatnich 10 lat indeks S&P500 kończył ten okres ze spadkiem o co najmniej 5 procent. Sytuacja wyjściowa tym razem jest jednak szczególnie zła. Według wyliczeń analityków indeks największych amerykańskich spółek spadł od kwietnia już o 14 proc.
Znane giełdowe przysłowie mówi "sell in May and go away and don't return until St. Leger's Day". St. Leger`s Day wypada w drugą sobotę września. Obecnie rynki spekulują w zasadzie tylko o jednym- czy amerykańską i globalną gospodarkę czeka „druga noga” kryzysu oraz czy rezerwa federalna USA zdecyduje się na uruchomienie kolejnych pakietów stymulacyjnych.
Dobrym przykładem panującej niepewności było wczorajsze zachowanie inwestorów przed ujawnieniem protokołu FOMC. Byki oczekiwały ze strony federalnego komitetu otwartych rynków na sformułowania zapowiadające szybkie działania Fed mające na celu pomoc gospodarce. „Dyskusja była bardzo gorąca, ale głosy podzielone. Część członków FOMC nie chciała nawet wykonać tego symbolicznego gestu, jakim była decyzja o reinwestowaniu pożytków z wygasających obligacji. Obawiano się, że rynki niewłaściwie odczytają ten sygnał. Generalnie zgodzono się, że sytuacja gospodarcza musiałaby się „znacznie” pogorszyć, żeby uzasadniało to podjęcie przez Fed dodatkowych działań. Nic dziwnego, że inwestorzy uznali ten protokół za rozczarowujący.”- relacjonuje Piotr Kuczyński, analityk Xeliona. Wygląda na to, że sytuacja jest patowa- kondycja zapewne nie pogorszy się do tego stopnia by Fed został zmuszony do udzielenia pomocy, natomiast dane nadal będą sygnalizowały stagnację lub rachityczne ożywienie gospodarki.
Analitycy wskazują na jeszcze jeden czynnik ryzyka w najbliższych tygodniach. Chodzi o wybory do amerykańskiego kongresu. Jak pokazuje historia w czasie wyborów Dow Jones, Nasdaq oraz S&P500 spadają przeciętnie od 0,9 proc. do aż 2,2 proc.
Za dalszymi spadkami przemawiają zatem nie tylko wątłe fundamenty gospodarki czy historia. Zdaniem Sławomira Dębowskiego, głównego analityka Globtrex.com przewagę podaży w najbliższych tygodniach sygnalizuje również analiza techniczna.
Z kwietniowego szczytu przecena trwa już 4 miesiące i ma największy zasięg czasowy i cenowy. Fala wzrostowa z lutowego dna do kwietniowego szczytu została już w całości zniesiona . Rynek wkroczył w korektę wzrostów z długoterminowego dna z 2009 roku.
Rozbicie wsparcia w postaci lipcowego minimum (1011pkt.) spowoduje pogorszenie technicznej sytuacji na rynku i wygeneruje sygnał sprzedaży. Otworzy się wtedy droga do wsparć z 2009 roku w rejonie 875-945pkt. Dopiero po takim spadku można byłoby myśleć o próbie wykreowania kolejnej kilkumiesięcznej fali wzrostów. Warunkiem tego jednak musi być trwałe pokonanie oporów w rejonie 1011-1041pkt., gdyż wtedy spadki z kwietniowego szczytu będą miały jedynie korekcyjny charakter.
dah
|
| CFD na światowe indeksy i WIG20. Rachunek już od 100 USD. Załóż demo! |
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |