| Kategorie: Akcje, Przegląd prasy |
Expander sprawdził, jak wyglądają raty kredytów hipotecznych we frankach i złotych zaciągniętych na początku kilkunastu wybranych miesięcy począwszy od stycznia 2007 r. Wyliczenia sporządzone na 17 lutego, czyli w momencie, gdy frank był rekordowo drogi (3,33 zł), wskazują, że w wielu wypadkach rata kredytu w szwajcarskiej walucie była wyższa od raty zaciągniętego w tym samym momencie kredytu w złotych. Trwające od miesiąca umocnienie złotego spowodowało, że raty kredytów we frankach znów są niższe.
Od drugiej połowy czerwca złoty zyskuje na wartości, co spowodowało, że raty kredytów we frankach znów są niższe. Dotyczy to wszystkich przypadków ujętych w zestawieniu. Co ciekawe, nawet kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyty w sierpniu 2008 r., gdy frank kosztował mniej niż 2 zł, mają dziś o 37 zł niższe raty niż kredytobiorcy, którzy w tym samym momencie zadłużyli się w złotych. Najwięcej zyskują natomiast osoby, które zaciągnęły kredyty we frankach w czerwcu br. Różnica w wysokości raty wynosi bowiem aż 505 zł. Mniej zyskują nawet osoby, które zaciągnęły kredyty we frankach w lutym, kiedy kurs był najwyższy. Przyczyną tak dużej różnicy w wysokości rat są przede wszystkim wysokie marże zaciąganych od kwietnia kredytów w złotych. Z uwagi na to, że od drugiego kwartału br, marże utrzymują się na stabilnym poziomie, raty kredytów w złotych zaciągniętych począwszy od kwietnia mają zbliżony poziom, wynoszący ok 1990 zł.
Rata kredytu zaciągniętego po rekordowo niskim kursie franka (1,96) z marżą 1,4% wynosi obecnie ok. 1643 zł, natomiast rata zaciągniętego w tym czasie (sierpień 2008 r.) kredytu w złotych z marżą 1,2% wynosi ok. 1681 zł.
Frank szwajcarski ma swoją specyfikę sprowadzającą się do trzech elementów:
• jest traktowany jako safe heaven, czyli rośnie na niego popyt w okresach niepewności rynkowej
• jest wykorzystywany w transakcjach typu carry trade, czyli sprzedawania walut z krajów o niskich stopach procentowych i lokowania kapitału tam, gdzie są one wysokie ; dziś ten czynnik ma jednak ograniczone znaczenie, gdyż nie ma zbyt wielu krajów, w których stopy byłyby obecnie na wysokim poziomie
• jego notowania zależą od czynników makroekonomicznych tradycyjnie rzutujących na kursy walut, takich jak: tempo rozwoju gospodarczego, bilans obrotów bieżących, inflacja, stopy procentowe itp.; w efekcie relacja EUR/CHF wygląda jak sinusoida - teraz jesteśmy po stronie nieznacznego przewartościowania franka.
W ocenie Expandera, jeżeli ruch spadkowy kursu CHF/PLN nie zatrzyma się na poziomie 2,79, który jest istotnym wsparciem, notowania franka mają szansę zejść w okolice 2,6 zł.
Więcej na www.expander.pl
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |