| Kategorie: Akcje |
"Klienci już teraz interesują się zapowiadanymi zmianami i kupują jednorazowo nawet po kilka tysięcy franków. Przyznają, że potrzebują pieniędzy na spłatę przyszłych rat kredytów hipotecznych" - opowiada "Polsce" Jerzy Gidelski, który prowadzi kilka kantorów we Wrocławiu. Dodaje, że od kilku tygodni franki znikają z kantorów.
W niektórych bankach widełki między kursem kupna a sprzedaży wynoszą aż 39 groszy.
Gazeta wyjaśnia, że aby móc spłacać kredyt hipoteczny walutą kupioną w kantorze, kredytobiorca po 1 lipca będzie musiał się udać do banku i podpisać aneks do umowy. Taką decyzję będzie można podjąć tylko raz podczas całego okresu kredytowania. Dlatego trzeba dokładnie przemyśleć, czy operacja się opłaci.
Jak policzyli doradcy finansowi z Expandera, najbardziej na wprowadzeniu nowych przepisów skorzystają klienci Dom Banku. Ta instytucja stosuje bowiem najmniej korzystne dla kredytobiorców spready. Chodzi o różnicę pomiędzy kursem franka przy wypłacie kredytu a kursem jego późniejszej spłaty. Najprościej mówiąc, im większa różnica, tym wyższa rata.
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |