9 sierpnia 2011, 08:28
Kategorie: Akcje, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: S&P500, Wall Street, spadki, Akcje, hossa, bessa, ichimoku, wzorsty

Sytuacja na rynkach akcji w USA w średnim i długim terminie - raport specjalny Globtrex.com

Zapraszamy do lektury raportu specjalnego poświęconego amerykańskiemu rynkowi akcji.

Ostatni tydzień przyniósł bardzo silne spadki na rynkach akcji w USA. Z technicznego punktu widzenia była to reakcja na wybicie w dół z kilkumiesięcznej formacji głowy z ramionami. Zasięg spadków wynikający z tej formacji to pułap 1170pkt. Został on już przekroczony o 60 punktów. W dniu 8-go sierpnia indeks S&P500 zanotował wielomiesięczne minimum na poziomie zaledwie 1119pkt. Przekroczone zostało również bardzo ważne wsparcie w rejonie szczytu z 2010 roku na poziomie 1150pkt. Na tygodniowym wykresie Ichimoku pojawił się sygnał sprzedaży. Chmura hossy została przebita. Taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz od stycznia 2008 roku. Rynek wkroczył w dłuższy okres spadków. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że wkraczamy w kolejną odsłonę ponad 10-letniej bessy, której celem będzie pogłębienia dna z 2009 roku (667pkt.). Ratunkiem dla byków jest wybronienie rynku w rejonie dna z lipca 2010 roku na poziomie 1011pkt. Mam tu na myśli scenariusz alternatywny, jednak szanse jego realizacji oceniam jedynie na 20%.

Sytuacja w średnim terminie

W połowie czerwca z poziomu 1259pkt. rozpoczęło się summer rally. Uległo ono szybkiemu zakończeniu na sesji w dniu 7-go lipca na poziomie 1357pkt. Ten moment jest w mojej ocenie punktem zwrotnym na rynku gdyż wcześniej z majowego szczytu rynek spadał w ramach jedynie spadkowej trójki. Pierwsza faza spadków miała niewielki zasięg. Indeks stracił 4.5% spadając do dna na poziomie 1296pkt. Potem doszło do odbicia. W dniu 21-go lipca osiągnięte zostało lokalne maksimum na poziomie 1347pkt. Potem rozpoczęły się spadki, które z każdym dniem się rozpędzały. Pierwszym niepokojącym sygnałem było przełamanie wsparcia w rejonie 1296pkt. Stało się to w trakcie 3 sesji pomiędzy 28 lipca i 1-go sierpnia. Na sesji w dniu 3-go sierpnia indeks osiągnął minimum na poziomie 1234pkt. Pogłębione zostało dno z marca (1249pkt.) i czerwca (1258pkt.) zamknięcie wypadło na poziomie 1260pkt. Na dziennym wykresie świecowym pojawił się młot a z poziomu 1347pkt. widoczna była spadkowa piątka. Powstały warunki do odbicia. Niestety na kolejnej sesji niedźwiedzie pokazały swoją ogromną przewagę sprowadzając indeks do poziomu 1200pkt. Indeks stracił 4.8%. Nastąpiło wybicie w dół z kilkumiesięcznej formacji głowy z ramionami oraz przekroczony został szczyt sprzed kilkunastu miesięcy z z kwietnia 2010 roku (1220pkt.). Otwarta została droga do spadków w rejon 1170pkt. (zasięg wynikający z formacji RGR) oraz do wsparcia w rejonie 1150pkt. który wyznacza szczyt ze stycznia 2010 roku. Niestety sesja z 8-go sierpnia w trakcie której indeks stracił 6.66% spadając do poziomu 1119pkt. wskazuje, że docelowym zasięgiem spadków z tegorocznego szczytu to rejon nawet 1011-1050pkt.

Dynamika spadków jest ogromna i pokazuje, że w wieloletniej perspektywie czasu dominującą stroną na rynku jest podaż. Wielomiesięczne zdobycze byków zostały wykasowane w zaledwie kilka sesji. Zemściła się strategia zbyt szybkiej i płytkiej korekty z 2010 roku gdy dominowało fundamentalne przekonanie, że polityka FED polegająca na wpompowaniu w gospodarkę a właściwie w system finansowy (bo skorzystały na tym głównie instytucje finansowe) ogromnych środków pieniężnych może wyciągnąć Stany Zjednoczone z kryzysu.

Spadki z lipcowego szczytu rozwinęły się na razie w spadkową trojkę o zasięgu 17.5%. Gdyby indeks spadł w rejon 1011-1050pkt. to zasięg spadków wyniesie 23-26%. Warto przypomnieć, że pierwsza faza spadków (5-falowa struktura) z październikowego szczytu z 2007 roku (1576pkt.) do marcowego dna (1257pkt.) trwała pięć miesięcy i miała zasięg 20%. Wielu ekonomistów mówi o kryzysie z lat 2008-2009, co z technicznego punktu widzenia jest nieporozumieniem, gdyż rynek wkroczył w bessę już na jesieni 2007 roku dyskontując wejście gospodarki USA w kolejną fazę recesji.

Różnica pomiędzy obecną sytuacją a tą z 2007 roku polega na tym, że wtedy niewielu wierzyło w spadki indeksu S&P500 w rejon dna z 2002 roku. Po 5-letnim okresie wzrostu napędzonym przez FED oraz optymistyczne oceny najważniejszych agencji ratingowych na rynku panował ogromny optymizm. Obecnie po zaledwie 2 latach wzrostów wielu inwestorów pamięta bolesne spadki i łatwiej do wyobraźni przebija się możliwość przetestowania i pogłębienia dna z marca 2009 roku.

Na wykresie poniżej (wykres 1) przedstawiliśmy sytuację w długim kilkuletnim terminie. Z długoterminowego dna z marca 2009 roku (666.8pkt.) widoczna jest duża trójfalowa struktura (A-B-C). Fala A trwała 13.7 miesięcy i miała zasięg 83% (odbicie z dużego niedowartościowania). Fala C miała zasięg 36% i trwała 12.2 miesiąca (stanowiła 89% czasu trwania fali A). Kluczowe długoterminowe wsparcie w postaci szczytu fali (A) zostało przełamane. To może oznaczać, że duża korekcyjna trójka w długoterminowej bessie uległa zakończeniu i w perspektywie kilkunastu miesięcy czeka nas pogłębienie minimum z 2009 roku. Jest to scenariusz preferowany.

W tym okresie powinniśmy zobaczyć dużą 5-falową strukturę. Obecnie jesteśmy dopiero w fali (1) – jej docelowy zasięg to rejon 1011-1050pkt. (bardziej stawiałbym na górny pułap). Następnie czeka nas wielotygodniowe a może nawet i kilkumiesięczne odbicie w ramach fali (2). Nie powinna ona znieść więcej niż 38-50% spadków w ramach fali (1) i przełamać oporu w rejonie 1200pkt. Po jej zakończeniu czeka nas kolejna fala spadków. Będzie to najsilniejsza część trendu w postaci fali 3 (wykres 1). W jej trakcie na rynek będą napływać bardzo złe informacje. Powinna ona doprowadzić do spadków w rejon minimum z 2009 roku aby przygotować grunt pod falę (5) która doprowadzi do ustanowienia nowego długoterminowego minimum. W jeszcze dłuższej perspektywie oczekuję powrotu powyżej minimum z marca 2009 roku co przygotuje grunt pod kolejną kilkunastomiesięczną falę korekcyjną w długoterminowej bessie. Na wykresie zaznaczyłem również spadkową 5-falową strukturę z bessy w okresie październik 2007 - marzec 2009. Może być ona bardzo pomocna przy analizie obecnie rozwijającego się trendu.

Wykres 1. Indeks S&P500 w układzie tygodniowym – scenariusz bazowy

 

 

 

 

 

 

W scenariuszu alternatywnym (wykres 2) o wiele mniej prawdopodobnym bykom uda się wybronić wsparcie w rejonie 1011-1050pkt. Może nawet dojść do krótkotrwałego trwającego kilka tygodni zejścia poniżej dna z 2010 roku na poziomie 1011pkt. Późniejszy powrót powyżej tego ważnego dna może być interpretowany jako kilkunastomiesięczna nieregularna korekta ze szczytu z kwietnia 2010 roku. Powstaną warunki do powrotu na szczyt z maja 2011 roku (1371pkt.). Odbicie z 2009 roku przyjmie postać dużej korekcyjnej struktury (A-B-C). Szansę na realizację scenariusza alternatywnego szacuję na 20%.

Wykres 2. Indeks S&P500 w układzie tygodniowym - scenariusz alternatywny

 

 

 

 

 

 

Na koniec popatrzmy jak wygląda sytuacja na wskaźniku Ichimoku. Po sesji w dniu 8-go sierpnia na wykresie tygodniowym pojawił się sygnał sprzedaży. Długoterminowe wsparcie w postaci chmury hossy zostało po raz pierwszy od stycznia 2008 roku przełamane. Sytuacja jest więc bardzo poważna. Jeśli byki myślą jeszcze o przejęciu inicjatywy to muszą w perspektywie kilku miesięcy doprowadzić do powrotu powyżej chmury, która obecnie zamieniła się w bardzo silny strategiczny opór. W perspektywie najbliższych kilku tygodni chmura będzie przesuwała się w górę robiąc miejsce na techniczne odreagowanie obecnej silnej fali spadków.

Wykres 3. Indeks S&P500 w układzie tygodniowym ze wskaźnikiem Ichimoku

 

 

 

 

 

 

Warto spojrzeć jak wyglądała sytuacja od stycznia 2008 do maja 2009 roku. Wykres świecowy cały czas pozostawał poniżej chmury w dużej od niego odległości. Dopiero przecięcie w maju od dołu linii 26-okresowej (Kijun Sen) przez linię 9-okresową (Tenkan Sen) wygenerowało długoterminowy sygnał kupna po którym dopiero we wrześniu przebity został bardzo silny opór w postaci bardzo grubej chmury.

Na wykresie dziennym który jest o wiele bardziej wrażliwy (wykres 4) wskaźnik Ichimoku wkraczał w obszar chmury, jednak wielokrotnie nie zdołał pokonać silnego oporu. W maju w trakcie silniejszej 2-miesięcznej korekty (marzec-maj 2008) doszło do krótkotrwałego przekroczenia oporu.

Wykres 4. Indeks S&P500 w układzie dziennym ze wskaźnikiem Ichimoku

 

 

 

 

 

 

Warto śledzić zachowanie się wskaźnika Ichimoku w skali tygodniowej i dziennej gdyż bardzo szybko możemy określić jaki panuje na rynku trend oraz określić gdzie znajdują się kluczowe wsparcia i opory.

 

Sławomir Dębowski

Analityk Markets.com, Dział Analiz Globtrex.com

Źródło: Sławomir Dębowski, analityk Markets.com
Zapisz się na newsletter Globtrex.com- najlepsza dawka informacji inwestycyjnych. Codziennie rano na Twojej skrzynce.
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM