| Kategorie: Akcje, Sławomir Dębowski komentuje | Tagi: GPW, WIG20, złoty, Irlandia, UE, euro, Grecja, strefa euro |
W ostatnich tygodnia obserwujemy wysoką zmienność na rynkach akcji i walut. Z czego wynikają te huśtawki nastrojów?
Sławomir Dębowski: Duża zmienność występuje zwłaszcza na rynku walutowym. Druga runda poluzowania ilościowego w USA została oficjalnie zatwierdzona w dniu 3-go listopada na posiedzeniu FED w postaci dodruku 600 mld dolarów na wykup obligacji USA. Zostało to w dużym stopniu już wcześniej zdyskontowane przez rynki walutowe. Doprowadziło to do dużego osłabienia dolara. W pierwszej dekadzie listopada kurs euro osiągnął pułap aż 1.4280 USD. Inwestorzy patrzyli głównie na słabość dolara. Potem w połowie listopada zdali sobie sprawę, że Irlandia czyli już drugi kraj ze strefy euro potrzebować będzie pomocy. Doprowadziło to do spadku euro aż o 13 centów w ciągu zaledwie 1 miesiąca.
Ogromny kryzys finansowy z 2008 roku doprowadził do największej recesji od czasów wielkiego kryzysu z lat 30-tych ubiegłego wieku. Rządy i banki centralne dofinansowały wiele instytucji finansowych oraz wpompowały ogromne sumy pieniędzy w celu pobudzenia własnych gospodarek. Skala ożywienia jest mniejsza niż oczekiwano, z drugiej strony doprowadziło to do wzrostu zadłużenia wielu państw. Jest to ogromny problem w skali makro na wiele kolejnych lat. Ponadto wiele państw prowadzi wojny walutowe w celu poprawienia konkurencyjności własnej gospodarki. Jest to groźne zjawisko. Wszystko to przekłada się na dużą nerwowość na rynkach finansowych.
Strefa Euro nadal tkwi w kryzysie- kilka miesięcy po Grecji rynki martwią się o przyszłość Irlandii. Jaką przyszłość ma przed sobą euro zona? Czy możliwy jest efekt domina?
Efekt domina jest jak najbardziej realny. Nieodpowiedzialne zadłużanie państw w myśl zasady, że kraj nie może zbankrutować doprowadziło wiele państw do ogromnego zadłużenia. Pomoc udzielona została już Grecji oraz Irlandii. Inne kraje: Portugalia, Hiszpania i Włochy są następnymi kandydatami. Wdrożenie reform i cięć budżetowych może zostać korzystnie odebrane przez rynki finansowe. Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że zbyt duży poziom zadłużenia w relacji do PKB może znacznie wydłużyć czas wyjścia z pętli zadłużenia.
Ponadto warto zdawać sobie sprawę, że strefa euro jest niestety dosyć sztucznym tworem. Wystarczy spojrzeć na silne Niemcy i silne kraje skandynawskie i słabe kraje południa. Grecy protestowali przeciwko radykalnym cięciom wydatków budżetowych. Niemcy byli niechętni aby udzielić pomocy Grecji. W miarę upływu czasu może się okazać, że konflikt interesów pomiędzy bogatszymi krajami i biednymi ze słabymi gospodarkami będzie się powiększał. Być może strefa euro za kilka lat rozpadnie się albo zostanie podzielona na dwie części z silniejszym i słabszym euro.
Niektórzy ekonomiści prognozują, że euro może być narażone w 2011 r. na dalsze spadki. Co Pan o tym sądzi?
Zgadzam się z takim poglądem jak najbardziej. Portugalia będzie musiała na początku przyszłego roku pozyskać na rynkach około 20 mld euro, będzie to sprawdzian dla wiarygodności tego kraju. Po problemach Grecji i Irlandii skłonność do zakupu obligacji tego kraju powinna być mniejsza. Inwestorzy mogą żądać większej premii za ryzyko. Spread pomiędzy stabilnymi niemieckimi obligacjami i papierami skarbowymi Portugalii może wzrosnąć. Kolejnym kandydatem jest Hiszpania. W III kwartale PKB wzrósł zaledwie o 0.2% (r/r), mamy więc praktycznie stagnację. Na przyszły rok rząd zakłada wzrost PKB o 1.3%. Wydaje się, że jest to zbyt optymistyczne. Dużym obciążeniem dla gospodarki jest bardzo wysokie bezrobocie sięgające 20%, które źle wpływa na nastroje społeczne i obniża wydatki na konsumpcję. Kolejnym hamulcem dla gospodarki jest rządowy program oszczędności budżetowych. Gospodarka Hiszpanii jest dwa razy większa od greckiej, irlandzkiej i portugalskiej razem wziętych.
Innym problemem jest duża ekspozycja największych banków europejskich, których aktywa są niejednokrotnie większe od budżetów małych krajów. Groźba upadku takiego banku (stąd się wzięły między innymi tak duże problemy Irlandii) skutkować będzie koniecznością interwencji państwa. W przyszłości takie sytuacje nie będą miały przyzwolenia społecznego (ktoś za to musi zapłacić). Być może w perspektywie kilku lat należałoby doprowadzić do podziału największych banków aby mogły one upaść gdy wskutek nieodpowiedzialnej polityki wpadną w kłopoty.
Jak na tym tle będzie wyglądał złoty?
Złoty będzie pod presją tego co się będzie działo w strefie euro. W tym roku dwukrotnie mogliśmy się przekonać jak osłabia się nasza waluta. Pierwszy raz w kwietniu i w maju gdy kłopoty przeżywała Grecja. W listopadzie złoty został przeceniony przez problemy celtyckiego tygrysa. W 2011 roku możliwe są kolejne perturbacje na rynkach walutowych.
Obecnie na rynku akcji mamy powrót byczych nastrojów, które mogą potrwać do końca roku w związku z „rajdem św. Mikołaja” oraz tzw. window dressing. Czy styczeń może przynieść kontynuację wzrostów? Co mówi historia?
W tym roku grudzień może być wzrostowy. W styczniu może dojść do przesilenia. Trudno powiedzieć czy miesiąc zamknie się na plusie. Indeks S&P500 może osiągnąć target w rejonie 1300-1310pkt. W przypadku indeksu WIG20 zasięg wzrostów można szacować na około 2900pkt. Potem powinno dojść do kilkumiesięcznej przeceny. Może to być korekta wzrostów z lipcowego dna. W zeszłym roku wielu inwestorów grało na rajd św. Mikołaja i efekt stycznia. W grudniu ub. r. nasz rynek pozostawał praktycznie płaski (w grudniu indeks WIG20 wzrósł o 1.5%), potem do 20-go stycznia doszło do niewielkiego wzrostu (+4.7%). Po czym doszło do realizacji zysków. W ciągu kilku tygodni indeks stracił 14%. Jeśli ktoś nie zdążył sprzedać akcji i zaskoczyły go spadki to zamiast zysku pojawiła się strata.
Sławomir Dębowski jest analitykiem Markets.com oraz szefem działu analiz Globtrex.com.
| Zapisz się na newsletter Globtrex.com- najlepsza dawka informacji inwestycyjnych. Codziennie rano na Twojej skrzynce. |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |