| Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje | Tagi: waluty, GPW, WIG20, S&P500, złoto, Akcje, podsumowanie tygodnia |
S&P 500 - próba przełamania listopadowego szczytu może się nie udać i dojdzie do korekty. Krytyczne wsparcie to 1200pkt. Po jego obronie możliwe dalsze wzrosty. Target szacuję na 1300pkt. W dalszej perspektywie dłuższa przecena.
WIG20 - w przyszłym tygodniu możliwe dalsze wzrosty. Opór znajduje się w rejonie (2740-2769pkt.). Do stycznia możliwy jest nowy szczyt (target 2850pkt.) Po zakończeniu wzrostów możliwa dłuższa przecena.
EUR/USD - krytyczny opór znajduje się w rejonie 1.3460 USD. Uważam, że nie zostanie pokonany i dojdzie do spadków. W dalszej perspektywie możliwe niewielkie pogłębienie dna z listopada (1.2969 USD), potem mocniejsze odbicie.
Złoto - korekta na złocie zakończyła się na poziomie 1330 USD. Do stycznia możliwe wzrosty (target 1500 USD), potem możliwa większa przecena.
Rynek akcji w USA
W poniedziałek i wtorek popyt musiał bronić ważnego wsparcia w postaci minimum z 16-go listopada na poziomie 1173pkt. W środę doszło do przełomu, rynek ruszył mocno w górę. Indeks S&P500 zyskał 2.2% zamykając się na poziomie 1206pkt., przebity został opór w rejonie 1200pkt. W czwartek wzrosty dotarły do pułapu 1222pkt. W piątek od rana panowały dobre nastroje. Kontrakty na indeks S&P500 rosły. O godzinie 14:30 pojawiły się dane z rynku pracy w USA. Były one bardzo złe. Stopa bezrobocia wzrosła z 9.6 do 9.8%. podczas gdy oczekiwano, że nie ulegnie zmianie. W sektorze pozarolniczym przybyło zaledwie 39 tys. miejsc pracy, podczas gdy prognozy zakładały wzrost aż o 145 tys. Spowodowało to gwałtowny zwrot na południe. Sesja na rynku kasowym rozpoczęła się od spadków. Indeks spadł do poziomu 1217pkt. Do godziny 18-tej trwała konsolidacja. Potem rozpoczęło się odbicie. Ostatnie pół godziny notowań przyniosło duże wzrosty. Indeks osiągnął lokalne maksimum na poziomie 1225.6pkt., zamknięcie nastąpiło nieznacznie niżej na poziomie 1224.7pkt. zyskując 0.3% (wykres 1).
Wykres 1. Indeks S&P 500 (rynek kasowy)
Przebieg piątkowej sesji pokazuje, że fatalne dane z rynku pracy gracze zignorowali wychodząc zapewne z założenia, że grudzień jest dobrym miesiącem na wzrosty. Do szczytu z listopada (1227pkt.) brakuje 2 punktów. Optymizm na rynku jest duży, wcale to jednak nie znaczy, że trwałe przebicie tegorocznego szczytu mamy jak w banku. Warto przypomnieć sobie jak wyglądał rajd św. Mikołaja w ubiegłym roku oraz efekt stycznia i co się potem stało.
W krótkim terminie rynek jest wysprzedany. Możliwy jest nieudany atak na tegoroczne maksimum (wykres 1). Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 1200pkt. Jeśli rynek ma dalej rosnąć to powinno ono zostać obronione. Gdyby korekta zabrała 50% pierwszej fali wzrostowej to wsparcie to zostanie obronione. W perspektywie kilku tygodni powinniśmy zobaczyć jeszcze wzrosty w ramach fali (3) oraz (5). Zasięg szacuję na okolice 1300pkt.
W przypadku gdyby doszło do przełamania krytycznego krótkoterminowego wsparcia w rejonie 1200pkt. to rynek wróci do wsparcia w rejonie 1173pkt. i dopiero tam zakończyłaby się korekta 2-miesięcznej fali wzrostów. W tym scenariuszu rajd św. Mikołaja odbyłby się z opóźnieniem. Target fali wzrostowej miałby taki sam pułap.
W dalszej perspektywie, gdy z letniego dna (1011pkt.) do prognozowanego styczniowego maksimum (1300pkt.) pojawi się wzrostowa piątka, rynek będzie gotowy do mocniejszej korekty. Może wtedy dojść do spadku poniżej kwietniowego szczytu (1219pkt.), rolę krytycznego wsparcia będzie jednak pełnić poziom 1130pkt.
GPW w Warszawie
W poniedziałek indeks WIG20 nieznacznie pogłębił dno z piątku (2607pkt.) schodząc do poziomu 2606pkt., zamknięcie wypadło na poziomie 2616pkt. We wtorek rynek był dosyć silny. Do południa indeks osiągnął dzienne maksimum na poziomie 2648.5pkt. Po czym rozpoczęły się spadki. Zakończenie notowań ciągłych nastąpiło na poziomie 2633pkt. Na fixingu doszło do zaniżenia indeksu aż o 21 punktów. Indeks zamknął sesję na poziomie zaledwie 2612pkt. (-0.2%).
W środę rynek otworzył się wysoko (2639pkt.). Przez kolejne godziny popyt miał znaczną przewagę, przekroczony został szczyt z wtorku (2648.5pkt.) co otworzyło drogę do wzrostów do 2663-2667pkt. Byki wykorzystały sprzyjające warunki i doprowadziły do ustanowienia dziennego maksimum na poziomie 2674pkt., zamknięcie na poziomie 2667pkt. (+2.1%). W czwartek wzrosty były kontynuowane, dzienne maksimum wypadło na poziomie 2708pkt. Potem doszło do realizacji zysków, zamknięcie po 2682pkt. (+0.55%).
W piątek do godziny 14-tej trwały wzrosty. Nowe lokalne maksimum osiągnięte zostało na poziomie 2715pkt. O godzinie 14:30 gorsze dane z rynku pracy w USA spowodowały spadki o blisko 25 punktów do poziomu 2689pkt. Po godzinie 15-tej rozpoczęło się odbicie. Ostatecznie zamknięcie wypadło dosyć wysoko na poziomie 2712pkt. (+1.1%).
Przebieg piątkowej sesji w USA pokazał, że gracze z USA zignorowali fatalne dane z rynku pracy, nasz rynek dyskontował taką możliwość w końcówce piątkowej sesji. W perspektywie krótkoterminowej możliwe są wzrosty. Opór znajduje się w rejonie 2740-2769pkt. Pierwsza fala wzrostów (wykres 2) może się zakończyć poniżej listopadowego szczytu. Potem czekają nas jeszcze dwie fale wzrostowe (fala 3 i 5).
Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie dziennym
Zasięg wzrostów można szacować na rejon 2850pkt. W dalszej perspektywie gdy z letniego dna pojawi się wzrostowa piątka rynek powinien wejść w dłuższą korektę.
Eurodolar
W niedzielę zawarte zostało porozumienie w sprawie przyznania pomocy dla Irlandii (85 mld euro), nie uspokoiło to nastrojów, gdyż obawiano się o sytuację w Portugalii i Hiszpanii. Spread pomiędzy obligacjami tych krajów a stabilnymi obligacjami niemieckimi rósł.
Do wtorku kurs eurodolara spadał osiągając kilkumiesięczne minimum na poziomie 1.2969 USD. W ciągu dnia doszło do odbicia. W nocy podaży nie udała się próba przebicia wtorkowego dna (zabrakło 2 pipsów). W środę doszło do silnego odbicia. Dzienne maksimum wypadło na poziomie aż 1.3180 USD, zamknięcie, po 1.3125 USD. W czwartek euro kontynuowało odbicie, aczkolwiek w ciągu dnia wystąpiły duże wahania. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1.3245 USD, zamknięcie po 1.3215 USD. Pojawienie się bardzo złych danych z rynku pracy w USA zostało wykorzystane przez graczy do wywołania silnego wzrostu na wspólnej walucie. Dzienne maksimum wypadło na poziomie aż 1.3437 USD, zamknięcie po 1.3413 USD.
Na razie z listopadowego szczytu (1.4280 USD) pojawiła się spadkowa trójka z dnem na poziomie 1.2969 USD. Krytyczny opór znajduje się w rejonie 1.3460 USD (wykres 3). Przełamanie tej bariery oznaczałoby, że spadki z listopadowego szczytu byłyby korekcyjne. Z kolei patrząc na dłuższą perspektywę, to całe odbicie z letniego dna (1.1875 USD) do listopadowego szczytu (1.42809 USD) też wygląda tylko na korekcyjne odbicie (duża trójka A-B-C). Większe znaczenie ma dla mnie dłuższa perspektywa. Uważam, że w piątek rynek przereagował. W przyszłym tygodniu oczekuję ruchu na południe. W dłuższej perspektywie euro może jeszcze pogłębić listopadowe dno (1.2969 USD).
Wykres 3. Eurodolar – perspektywa długoterminowa
Wtedy zobaczymy spadkową piątkę i wspólna waluta będzie gotowa do mocniejszego i trwalszego odbicia (wykres 3).
Złoto
W ubiegłym tygodniu kontynuowane było odbicie z listopadowego dna na poziomie 1330 USD. Przekroczony został szczyt z połowy października (1387 USD). W piątek osiągnięte zostało lokalne maksimum na poziomie 1415.55 dolara za uncję, zamknięcie nastąpiło nieznacznie niżej na poziomie 1413.45 USD (wykres 4).
Wykres 4. Złoto – sytuacja średnioterminowa (wykres dzienny)

Przekroczenie szczytu z połowy października (1387 USD) poprawiło sytuację techniczną. Wygląda na to, że korekta miała postać fali pędzącej. Dno fali (c) na poziomie 1330 USD jest położone znacznie powyżej dna fali a (1315 USD). W takim razie w perspektywie kilku tygodni możliwe są wzrosty w rejon 1500 USD.
Warto zdawać sobie sprawę z tego że 2-letni trend wzrostowy z poziomu 681 USD (wykres 4) doprowadził już do podwojenia cen złota i nie będzie trwał w nieskończoność. Na wykresie widoczna jest 5-falowa struktura. W wydłużonej fali piątej brakuje jeszcze jednej fali wzrostowej (podfali piątej). Blisko półroczna przecena z 2008 roku spowodowała spadek cen złota aż o 34%. Po 2 latach wzrostów ryzyko wystąpienia podobnej kilkumiesięcznej przeceny jest wysokie.
Sławomir Dębowski
Analityk Markets.com, Dział Analiz Globtrex.com
|
| Specjalne szkolenie Globtrex.com- Teoria Fal Elliotta w praktyce. Sprawdź szczegóły. |
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |