| Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje | Tagi: waluty, WIG20, analizy, S&P500, złoto, dolar, Akcje, euro |
S&P 500 - po 2 miesiącach wzrostów ubiegły tydzień przyniósł przesilenie. Korekta może potrwać kilka tygodni. Krytyczne wsparcie znajduje się nisko (1130pkt.) i nie powinno dojść do jego przebicia. W rezultacie w dalszej perspektywie możliwe są dalsze wzrosty...
WIG20 - podobna sytuacja. Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 2552pkt. W ciągu najbliższych kilku tygodni możliwy spadek w rejon 2593pkt. W dalszej perspektywie możliwe wzrosty.
EUR/USD - Piątkowe zamknięcie (1.3690 USD) wypadło tuż poniżej ważnego średnioterminowego wsparcia (1.3700-1.3733 USD). Początek tygodnia powinien przynieść wzrosty, target szacuje na 1.3863 USD...
Złoto - bykom nie udało się trwale przebić szczytu z 15-go października (1387 USD). W piątek doszło do silnego spadku do 1360 USD. W perspektywie krótkoterminowej możliwe są dalsze spadki (target 1315-1320 USD) w dalszej perspektywie możliwe są nowe szczyty.
Rynek akcji w USA
Ostatni tydzień przyniósł przesilenie. Bykom nie udało się pokonać szczytu z kwietnia na poziomie 1219pkt i rozpoczęła się korekta (wykres 1).
W poniedziałek sesja rozpoczęła się od spadków. Dzienne minimum wypadło na poziomie 1217.6pkt., indeks zamknął się po 1223pkt. We wtorek nieudała się próba przekroczenia listopadowego szczytu (1227pkt.) w efekcie doszło do spadków. Dzienne dno wypadło na poziomie 1208.9pkt. W środę doszło do odbicia. Zamknięcie wypadło na poziomie 1218.7pkt. tuż powyżej minimum z poniedziałku. Byki nie były w stanie pokonać tego oporu i w czwartek doszło do spadków. Nowe lokalne minimum osiągnięte zostało na poziomie 1204.5pkt.
Wykres 1. Indeks S&P 500 (rynek kasowy)
W piątek sesja rozpoczęła się od spadków. Indeks spadł do kolejnego minimum na poziomie 1194.2pkt. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 1199.2pkt. (-1.2%).
W przyszłym tygodniu pojawią się następujące dane makro: indeks Empire State, sprzedaż detaliczna (poniedziałek), inflacja PPI, produkcja przemysłowa (wtorek), inflacja CPI, indeks rynku nieruchomości NAHB (środa), pozwolenia i rozpoczęte budowy domów, indeks FED z Filadelfii (czwartek).
Po dwóch miesiącach wzrostów bykom nie udało się pokonać tegorocznego szczytu i rynek wrócił na południe. Ostatnia kilkusesyjna przecena jest najdłuższa i najmocniejsza od dwóch miesięcy. Korekta 2-miesięcznej fali wzrostów może potrwać kilka tygodni. Można rozważać dwa scenariusze:
Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 1130pkt. Jeśli dojdzie do rozbicia tego wsparcia to realizowany będzie scenariusz pesymistyczny. Od piątkowego zamknięcia (1199.2pkt.) brakuje nam jeszcze 69 punktów, to bardzo dużo. Wydaje się, że w obecnej sytuacji bardziej realny jest scenariusz optymistyczny zakładający pojawienie się wzrostowej piątki (1-2-3-4-5) chyba, że przyszłym tygodniu pojawią się jakieś inne argumenty przemawiające jednak za mocniejszymi spadkami. Może to być na przykład kształt pierwszej fazy przeceny. Korekta powinna przyjąć postać spadkowej trójki (a-b-c). W mojej ocenie jesteśmy jeszcze w ramach fali (a), gdyby się okazało, że ma ona bardzo duży zasięg i przyjmie postać spadkowej piątki, to wtedy szansa na realizację negatywnego scenariusza wzrośnie.
GPW w Warszawie
W ubiegłym tygodniu rynek wkroczył w korektę. W poniedziałek indeks spadł do poziomu 2717pkt., zamknięcie wypadło na poziomie 2732pkt. (-0.1%). We wtorek byki postanowiły poszaleć. W efekcie indeks ustanowił nowe tegoroczne maksimum na poziomie 2769pkt. (tego dnia kurs KGHM wzrósł aż o 7.4%). W środę sesja rozpoczęła się od spadków. Szaleństwo byków z wtorku zostało skarcone. Indeks stracił 1.5% (we wtorek zyskał 1.4%) zamykając się na poziomie 2726pkt.
W piątek doszło również do spadków. Indeks WIG20 otworzył się z luką bessy o długości blisko 40 punktów. Po kilkunastu minutach osiągnięte zostało dzienne dno na poziomie 2680pkt. Potem rozpoczęło się odrabianie strat. Do południa indeks wzrósł o blisko 40 punktów, po 2-godzinnej konsolidacji doszło do wybicia w górę. Końcówka sesji przyniosła dalsze wzrosty. Bykom udało się wyprowadzić indeks na niewielkie plusy. Notowania ciągłe zakończyły się na poziomie 2731pkt. Zamknięcie wypadło na dziennym szczycie na poziomie 2739.50pkt. (+0.5%).
Układ fal na wykresie indeks WIG20 jest podobny do układu na wykresie S&P500. Z letniego dna widoczna jest na razie duża wzrostowa trójka. Dwumiesięczna fala wzrostowa może być rozłożona na pięć mniejszych podfal 1-2-3-4-5 (wykres 2). Z takiego układu fal wynika, że krytyczne wsparcie wyznaczają sierpniowe korpusy świec. Znajdują się one w okolicy 2652pkt. Dosyć istotne wsparcie wyznacza również dno z 20-go października na poziomie 2693pkt. Jest to dno podfali (4) w ramach fali trzeciej. Jeśli mamy jeszcze zobaczyć nowe szczyty w ramach fali piątej to wsparcie to rynek powinien zauważyć. Może to być cenna wskazówka dająca nam prognozę dla spadków w ramach fali czwartej. Skoro wzrosty w ramach fali trzeciej trwały 2 miesiące to spadkowa fala czwarta może potrwać kilka tygodni. Podobnie jak na rynku w USA możemy rozważać dwa scenariusze (strona 2). Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 2652pkt. Obrona tego wsparcia oznaczać będzie możliwość ustanowienia nowego tegorocznego szczytu.
Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie dziennym

Patrząc na rynek w najkrótszej kilkusesyjnej perspektywie widać, że w piątek byki znowu przesadziły z optymizmem. Niestety przebieg sesji w USA był negatywny. Poniedziałek powinien przynieść przecenę na naszym rynku. Jej celem będzie rozbicie wsparcia w rejonie 2680-2686pkt. co w dalszej konsekwencji powinno doprowadzić do spadków w rejon 2593pkt.
Eurodolar
W ubiegłym tygodniu dolar się umacniał. W poniedziałek zostało definitywnie rozbite krytyczne wsparcie w rejonie 1.4080-1.4100 USD. To implikowało zakończenie wzrostów z poziomu 1.3733 USD i powrót w ciągu kilku dni do ważnego średnioterminowego wsparcia (1.3700-1.3733 USD). W poniedziałek kurs euro spadł do poziomu 1.3887 USD. We wtorek euro było już notowane po 1.3748 USD. W środę osiągnięte zostało minimum na poziomie 1.3670 USD i rozpoczęło się odbicie. Dotarło ono do pułapu 1.3820 USD. Bykom nie udało się pokonać ważnego krótkoterminowego oporu położonego zaledwie kilka pipsów wyżej i doszło do dalszych spadków. Kolejne minimum wypadło na poziomie 1.3637 USD.
W piątek w nocy kurs wspólnej waluty osiągnął minimum na poziomie 1.3574 USD. W ciągu dnia doszło do odbicia. Dotarło ono do 1.3776 USD. Po godzinie 16-tej euro zaczęło tracić. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 1.3690 USD.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ważne średnioterminowe wsparcie w rejonie 1.3700- 1.3733 USD zostało przełamane (wykres 3), wszak zamknięcie wypadło poniżej. Struktura odbicia z piątkowego dna pokazuje (wykres godzinny), że pojawiła się bardzo wyraźna wzrostowa piątka. Późniejsze spadki przyjęły postać korekcyjnej trójki.
W takim razie początek przyszłego tygodnia powinien przynieść kontynuację odbicia z piątkowego minimum (1.3574 USD) według schematu, że po wzrostowej piątce mamy spadkową trójkę a potem ponownie wzrostowa piątka (5-3-5 lub a-b-c). Skoro fala (a) miała zasięg 2 centów a dno korekty wypadło najprawdopodobniej na poziomie 1.3661 USD to można szacować, że fala (c) będzie miała taki sam zasięg jak fala (a). Nasz target wypada na poziomie 1.3863 USD.
Wykres 3. Eurodolar - perspektywa długoterminowa
Realizacja takiego scenariusza spowoduje, że z piątkowego dna pojawi się wzrostowa trójka, jednocześnie średnioterminowe wsparcie w rejonie 1.3700-1.3733 USD zostanie wtedy obronione i być może byki dostaną argument do dalszych wzrostów, być może w rejon 1.40 USD. Krytyczne krótkoterminowe wsparcie wyznaczać będzie piątkowy szczyt (1.3776 USD). Jeśli zostanie ono przełamane to odbicie z piątkowego dna ulegnie zakończeniu.
Złoto
Ostatni tydzień przyniósł przekroczenie szczytu z połowy października (1387 dolarów za uncję) o 37 USD to dużo. Nowe historyczne maksimum wypadło we wtorek na poziomie 1424 USD, zamknięcie jednak wypadło bardzo nisko na poziomie 1393 USD. Tydzień temu pisałem, że nie wierzę w trwałe przełamanie szczytu z połowy października. Do czwartku byki broniły wsparcia w postaci szczytu z 15-go października.
W piątek doszło do masakry. Kontra niedźwiedzi doprowadziła do silnego spadku. Dzienne minimum wypadło na poziomie zaledwie 1360 USD, zamknięcie po 1368 USD. Na wykresie dziennym pojawiła się bardzo długa czarna świeca. Świadczy ona najlepiej o tym, że byki przesadziły myśląc, że po tygodniowej korekcie uda im się trwałe przełamać październikowe maksimum. Warto w tym miejscu przypomnieć, że z lipcowego dna ceny złota wzrosły aż o 22%.
Wykres 4. Złoto - sytuacja średnioterminowa (wykres dzienny)
Początek tygodnia może przynieść niewielkie korekcyjne odbicie. Potem oczekuję dalszych spadków. W rejon wsparć z października 1315-1320 USD. W dalszej perspektywie możliwy jest powrót do trendu wzrostowego.
Warto zdawać sobie sprawę z tego że 2-letni trend wzrostowy z poziomu 681 USD (wykres 4) doprowadził już do podwojenia cen złota i nie będzie trwał w nieskończoność. Blisko półroczna przecena z 2008 roku spowodowała spadek cen złota aż o 34%. Po 2 latach wzrostów ryzyko wystąpienia większej kilkumiesięcznej przeceny jest wysokie.
Sławomir Dębowski
Analityk Markets.com, Dział Analiz Globtrex.com
| Otwarte szkolenia on-line dla inwestorów- otwarta droga do skutecznego inwestowania. Zapisz się na szkolenia i rozpocznij prawdziwą przygodę na rynkach. Zapraszamy! |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |