| Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje | Tagi: waluty, GPW, WIG20, S&P500, złoto, Akcje |
S&P 500 - W piątek doszło do nieudanej próby pokonania średnioterminowego oporu w rejonie 1131pkt. Zakończenie odbicia z sierpniowego dna nastąpi wtedy gdy rozbite zostanie wsparcie na poziomie 1105pkt. Do tego jest jeszcze daleko, piątkowe zamknięcie wypadło na poziomie 1125.6pkt.
WIG20 - Końcówka piątkowej sesji przyniosła przekroczenie ważnego krótkoterminowego wsparcia w rejonie 2540-2542pkt. W przyszłym tygodniu powinno dojść do rozstrzygnięcia która ze stron, byki czy niedźwiedzie, przejmą inicjatywę na rynku.
EUR/USD - Po przebiciu silnego oporu w rejonie 1.2920 USD euro osiągnęło w piątek kilkutygodniowe maksimum na poziomie 1.3158 USD. W ciągu dnia doszło do realizacji zysków. W przyszłym tygodniu możliwa jest kontynuacja przeceny. Wsparcie znajduje się w rejonie 1.2960 USD. Potem możliwe jest odbicie…
Złoto - Szczyt z czerwca (1264 USD) został przekroczony, co otwiera drogę do wzrostów w rejon 1350 USD. Nowe historyczne maksimum wypadło na poziomie 1283 USD, piątkowe zamknięcie wypadło na poziomie 1074 USD.
Rynek akcji w USA
Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się od silnych wzrostów. Do godziny 17-tej indeks S&P500 osiągnął dzienne maksimum na poziomie 1124pkt. Potem doszło do spadku. Lokalne dno wypadło na poziomie 1116pkt., zamknięcie po 1122pkt. (+1.1%). Przez następne trzy dni indeks konsolidował się w rejonie 1115-1126pkt. W czwartek zamknięcie wypadło na poziomie 1125pkt. blisko górnego ograniczenia kilkusesyjnej fazy konsolidacji.
Wykres 1. Indeks S&P 500 (rynek kasowy) w układzie 1-godzinnym
W piątek w nocy kontrakty na indeks S&P500 wybiły się w górę i zaatakowały opór w postaci ponad 3-miesięcznej fazy konsolidacji. Początek sesji na rynku kasowym przyniósł wzrosty indeksu S&P500 do 1131.5pkt. Na reakcję niedźwiedzi nie trzeba było długo czekać (wykres 1). Indeks spadł do dziennego dna na poziomie 1122.5pkt. a więc do wnętrza kilkusesyjnej konsolidacji. Przez kolejne godziny indeks poruszał się w trendzie bocznym, zamknięcie wypadło na poziomie 1125.6pkt. (+0.1%).
Piątkowa sesja przyniosła nieudany atak na silną średnioterminową barierę, lecz nie doprowadziła do rozstrzygnięć. Można rozważać dwa scenariusze:
1) Negatywny. Do kolejnego ataku już nie powinno dojść. Szybko zostanie rozbite krótkoterminowe wsparcie w rejonie 1115-1116pkt. Potem niedźwiedzie muszą doprowadzić do przełamania kolejnego ważnego wsparcia w postaci szczytu z 3-go września na poziomie 1105pkt. (czerwona linia). Gdy się to stanie otworzy się droga do spadków w rejon dolnego ograniczenia ponad 3-miesięcznej konsolidacji (1040pkt.).
2) Byki będą próbować kolejnego ataku na silną barierę i może im się udać krótkotrwałe jej przekroczenie. Optymiści będą wychodzić z założenia, że na rynku jest tyle pieniędzy, że starczy ich do doprowadzenia do trwałego wybicia w górę z trendu bocznego (zielona linia). Szybko się jednak może okazać, że popyt nie będzie w stanie dalej ciągnąć rynku w górę. Spadek poniżej (1131pkt.) wygeneruje silny sygnał sprzedaży i w efekcie kolejne tygodnie mogą przynieść spadek w rejon dolnego ograniczenia ponad 3-miesięcznej konsolidacji (1040pkt.).
Patrząc na rynek w dłuższej perspektywie widać, że inwestorzy wolą wierzyć w zapewnienia szefa FED, że bank centralny dysponuje odpowiednimi środkami w walce z deflacją i największym kryzysem od lat 30-tych ubiegłego wieku. Gdyby jednak tak było, to po wpompowaniu tak dużej ilości pieniędzy ożywienie powinno być znacznie większe choć mogłoby potrwać kilka kwartałów, po czym po wycofaniu pakietów pomocowych powróciłaby recesja.
GPW w Warszawie
Początek poniedziałkowej sesji przyniósł duże wzrosty. Indeks WIG20 osiągnął dzienny szczyt na poziomie 2573pkt. Po kilku minutach rynek wkroczył w wielogodzinną konsolidację o szerokości ok. 10 punktów, zamknięcie wypadło na poziomie 2560pkt. (+1.4%). We wtorek rynek wybił się w dół z poniedziałkowej konsolidacji. Dzienne dno osiągnięte zostało na poziomie 2542pkt., zamknięcie po 2553pkt. W środę i w czwartek na rynku wiało nudą. Rynek poruszał się w trendzie bocznym. Strona popytowa skupiła się na obronie ważnego krótkoterminowego wsparcia w rejonie 2540-2542pkt.
Nastroje przed piątkową sesją były optymistyczne z powodu wzrostu kontraktów na indeks S&P500. Początek sesji przyniósł wzrosty, indeks WIG20 otworzył się z luką hossy i po paru minutach ustanowił szczyt na poziomie 2564pkt. Przez następne kilka godzin trwała konsolidacja w strefie o szerokości 10 punktów. Z jednej strony możliwość dalszych wzrostów została zablokowana przez silną krótkoterminową barierę z poniedziałkowej sesji, która znajdowała się w rejonie 2560-2565pkt. Z kolei wsparcie w rejonie 2554pkt. powstrzymywało zapędy strony podażowej przed doprowadzeniem do wybicia w dół.
W piątek nie było ważnych danych makro. O godzinie 14-tej pojawiły się nieznacznie lepsze wyniki polskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa w sierpniu wzrosła o 13.5% (oczekiwano +13.0%). Te dane jednak nie mają większego wpływu na krajowy rynek akcji, który jest najbardziej zależny od nastrojów na giełdach za oceanem.
Od południa kontrakty na indeks S&P500 zaczęły spadać. Około godziny 15-tej wywołało to na naszym rynku wybicie w dół z fazy konsolidacji. Indeks WIG20 przełamał wsparcie w rejonie 2554pkt. i w efekcie doszło do zamknięcia luki hossy (2545-2561pkt.) co jest negatywnym sygnałem. Dzienne minimum wypadło na poziomie zaledwie 2534pkt. Przekroczone zostało ważne wsparcie w rejonie 2540-2542pkt., które przez kilka dni było bronione. Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 2539pkt. (-0.3%). Wymowa piątkowej sesji jest negatywna (wykres 2). Do tego silnie wzrosły obroty do dawno nie obserwowanego poziomu 3.528 mld PLN (średnia za ostatni miesiąc to 1.1 mld PLN).
Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie dziennym
Sytuacja na naszym rynku jest ściśle uzależniona od koniunktury za oceanem. Pomimo negatywnej wymowy piątkowej sesji byki mają jeszcze szanse na przeprowadzenie kolejnego ataku na silną barierę w rejonie 2560-2573pkt. (patrz strona 1, dwa scenariusze rozwoju sytuacji dla rynku w USA).
Eurodolar
W poniedziałek w nocy doszło do silnych wzrostów i pokonania bariery w rejonie 1.2750-1.2765 USD. Na efekty nie trzeba było długo czekać. We wtorek byki przełamały silną barierę w rejonie 1.2920 USD. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1.3032 USD. W czwartek osiągnięty został kolejny szczyt (1.3131 USD). W piątek przed południem euro osiągnęło maksimum na poziomie 1.3158 USD.
W ciągu dnia doszło do spadków poniżej poprzedniego szczytu na poziomie 1.3115 USD (wykres 3). Sytuacja techniczna uległa pogorszeniu. Dzienne dno wypadło na poziomie 1.3019 USD, zamknięcie po 1.3054 USD.
Wykres 3. Eurodolar - perspektywa krótkoterminowa
Początek tygodnia może przynieść niewielkie odbicie, potem możliwe są dalsze spadki. Target szacuję na 1.2960 USD gdzie znajduje się 38% zniesienia wzrostów z ostatnich dni oraz inne wsparcie wyznaczone przez kilkunastogodzinną fazę konsolidacji. W dalszej perspektywie oczekuję wzrostów. Krytyczny opór znajduje się w rejonie 1.3030 USD. Jeśli zostanie on przełamany (zielona linia) to kolejne dni mogą przynieść powrót na piątkowe maksimum (1.3158 USD). W przeciwnym wypadku powinniśmy zobaczyć dalsze spadki (czerwona linia) w rejon krytycznego średnioterminowego wsparcia 1.2900-1.2920 USD.
Złoto
Wzrosty z lipcowego minimum (1156.6 USD) dotarły przekroczyły dotychczasowe czerwcowe maksimum (1264 USD). W piątek ceny złota osiągnęły nowe historyczne maksimum na poziomie 1283 dolarów za uncję. Zamknięcie wypadło na poziomie 1274 USD. Od ponad 3 tygodni nowe szczyty na wykresie cen złota nie są potwierdzone przez wskaźnik MACD histogram, który zniżkuje. Utworzyła się negatywna dywergencja ostrzegająca przed wystąpieniem większego ruchu w dół (wykres 4).
Duże osłabienie dolara jakie wystąpiło w zeszłym tygodniu wsparło ceny złota (gdy dolar się osłabia to ceny złota zazwyczaj rosną). Sytuacja techniczna uległa dużej zmianie. Na pierwszy rzut oka popyt jest w dobrej sytuacji, jednak rynek w krótkim terminie jest wykupiony a to może doprowadzić do korekty. Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 1261-1264 USD.
Wykres 4. Złoto - sytuacja średnioterminowa (wykres dzienny)
Przebicie oporu w rejonie 1264 USD otwiera drogę do wzrostów do 1350 USD. Czy bykom starczy sił aby doprowadzić do dalszych wzrostów? Wzrosty z lipcowego dna (1157 USD) mają zasięg 126 dolarów. To dużo. W ciągu tych kilku tygodni nie odbyła się żadna większa korekta. To zwiększa ryzyko utrzymywania długich pozycji. Z kolei spadek poniżej 1261-1264 USD może bardzo skomplikować sytuację w krótkim i średnim terminie.
Sławomir Dębowski
Główny analityk Globtrex.com
|
| CFD na światowe indeksy i WIG20. Rachunek już od 100 USD. Załóż demo! |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |