21 sierpnia 2010, 12:54
Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: waluty, GPW, WIG20, S&P500, złoto, Akcje

W krótkim terminie możliwe odbicie na rynkach- podsumowanie tygodnia (akcje, waluty, złoto)

Końcówka tygodnia na rynkach akcji należała do niedźwiedzi. W Warszawie stronie popytowej udało się jednak obronić ważne wsparcie w rejonie 2343 pkt. Końcówka piątkowej sesji na Wall Street sugeruje natomiast, że byki zamierzają przejąć inicjatywę. W najbliższym czasie spodziewamy się odbicia indeksów a następnie powrót spadków.

S&P 500 – Końcówka piątkowej sesji przyniosła niewielkie przekroczenie czwartkowego dna (1071pkt.) to może wskazywać, że w ciągu kilku sesji rynek może wrócić w rejon 1100pkt. i dopiero w dalszej perspektywie zobaczymy kontynuację spadków z sierpniowego szczytu (1129pkt.). Target szacuję na 1011-1041pkt.

WIG20 – W piątek byki broniły ważnego wsparcia w rejonie 2434pkt. Najbliższe sesje mogą przynieść odbicie i powrót w rejon silnego oporu (2500pkt.). W dalszej perspektywie oczekuję spadków i rozbicia ważnego wsparcia w strefie (2400-2434pkt.).

EUR/USD – W piątek o pół centa przekroczone zostało dno z 15-go sierpnia (1.2733 USD). Po południu doszło do odbicia. To może wskazywać, że podobnie jak na rynku akcji również i tu dojdzie do kilkusesyjnego odbicia. Konieczny jest jednak powrót powyżej krytycznego oporu w rejonie 1.2750-1.2790 USD. Wtedy możemy ponownie zobaczyć notowania euro w rejonie 1.29 USD.

Złoto –  Nieudana próba rozbicia dna z maja na poziomie 1166 dolarów za uncję doprowadziła do przejęcia inicjatywy przez byki. Wzrosty dotarły do poziomu 1236.3 USD. W perspektywie kilku tygodni możliwy jest atak na tegoroczne maksimum (1264 USD). Target szacuję na 1300-1320 USD.

Rynek akcji w USA

W poniedziałek sesja rozpoczęła się od spadków. Indeks S&P500 osiągnął lokalne dno na poziomie 1069.5pkt. Potem rozpoczęło się odrabianie strat. Wzrosty dotarły zaledwie do 1083pkt., zamknięcie sesji wypadło na poziomie 1079pkt.

We wtorek doszło do mocnego odbicia. Bykom pomogły lepsze dane (produkcja przemysłowa w lipcu wzrosła o 1.0%, oczekiwano +0.5%) oraz techniczne wyprzedanie rynku. Do godziny 20-tej osiągnięte zostało dzienne maksimum na poziomie aż 1100pkt. Potem doszło do cofnięcia, indeks zamknął się na dużym plusie na poziomie 1092.5pkt.

W środę sesja rozpoczęła się od spadków. Dzienne minimum osiągnięte zostało na poziomie 1086pkt. Potem rozpoczęło się odbicie. Bykom udało się ponownie podciągnąć indeks do oporu w rejonie 1100pkt. Końcówka sesji przyniosła cofnięcie, indeks zamknął się na poziomie 1094pkt.

W czwartek decydujące były złe dane makro. Liczba bezrobotnych osób wzrosła do 500 tys. (oczekiwano spadku z 488 tys. do 476 tys.). W ciągu kilku minut kontrakty na indeks spadły o blisko 10 punktów, co „ustawiło” spadkowy początek sesji na rynku kasowym. Indeks spadł w rejon wsparcia (1086pkt.). Kolejnym ciosem dla byków były dane z godziny 16-tej. Indeks Fed z Filadelfii spadł poniżej zera, do poziomu zaledwie -7.7pkt. (oczekiwano odczytu na poziomie +7.1pkt.). To doprowadziło do przełamania wsparcia. Dzienne minimum osiągnięte zostało na poziomie 1071pkt. Po godzinie 18-tej rozpoczęło się odbicie, indeks zamknął się dużym minusie na poziomie 1076pkt. (-1.7%).

W piątek notowania rozpoczęły się od spadków. Minimum wypadło na poziomie 1064pkt. Po godzinie 18-tej rozpoczęło się odrabianie strat. Indeks zamknął się na poziomie 1072pkt.

W ostatnich godzinach piątkowej sesji bykom udało się doprowadzić do niewielkiego przekroczenia dna z czwartku na poziomie 1071pkt. (wykres 1). O wiele lepiej jest to widoczne na wykresie indeksu Nasdaq. To wskazuje, że początek tygodnia może przynieść dalsze próby odrabiania strat z ostatnich kilku sesji.

Odbicie z dna z 16-go sierpnia może przyjąć postać korekcyjnej fali płaskiej (a-b-c). Fala (a) zakończyła się na poziomie 1100pkt., fala (b) dotarła do poziomu 1064pkt. Pod koniec piątkowej sesji mogła rozpocząć się fala (c). Może ona dotrzeć w rejon 1100pkt. i delikatnie przekroczyć szczyt fali (a). To powinno zakończyć odbicie w ramach fali (2).

Wykres 1. Indeks S&P 500 (rynek kasowy) w układzie 1-godzinnym

 

 

 

 

 

 

W dalszej perspektywie oczekuję spadków. Sygnał pojawi się przy przebiciu (od góry) poziomu 1100pkt. a następnie zostanie to potwierdzone szybkim spadkiem poniżej 1086pkt. Fala (3) powinna doprowadzić co najmniej do spadków w rejon wsparcia 1041-1042pkt. a najlepiej do lipcowego dna w rejonie 1011pkt. (wykres 1).

W przyszłym tygodniu pojawią się dosyć ważne dane makro: sprzedaż domów na rynku wtórnym (wtorek), sprzedaż nowych domów i zamówienia na dobra trwałego użytku (środa) oraz PKB za II kwartał (piątek).

GPW w Warszawie

W poniedziałek indeks WIG20 wzrósł zamykając się na dziennym szczycie na poziomie 2483pkt. (+1.3%), efekt zawyżonego fixingu o kilkanaście punktów. We wtorek wzrosty dotarły do pułapu 2494.5pkt., zamknięcie po 2493pkt. W środę na początku sesji indeks osiągnął szczyt na poziomie 2498pkt. Bliskość silnej bariery w rejonie 2500pkt. skłoniła inwestorów do realizacji zysków. Rynek zaczął spadać, zamknięcie wypadło na poziomie 2480pkt. (-0.5%).

W czwartek początek sesji przyniósł wzrosty, indeks WIG20 osiągnął szczyt na poziomie 2502pkt. Po kilku minutach zaczęły się spadki. Do godziny 14-tej popyt bronił wsparcia w postaci środowego zamknięcia w rejonie 2480pkt. Gorsze dane z rynku pracy w USA (500 tys. nowych bezrobotnych, oczekiwano 476 tys.) spowodowały spadki na rynku. Kolejnym impulsem do spadków okazały się dane z godziny 16-tej. Indeks Fed z Filadelfii spadł do poziomu zaledwie -7.7pkt. (oczekiwano odczytu na poziomie +7.1pkt.). W efekcie osiągnięte zostało dno na poziomie 2435pkt. Końcówka sesji przyniosła silne odbicie i zawyżenie w postaci „cudo-fixingu”, indeks zamknął się na poziomie 2464pkt. (-0.6%).

Początek piątkowej sesji przyniósł silny spadek w reakcji na czwartkową przecenę za oceanem jak również i ze względu na zbyt wysokie czwartkowe zamknięcie. Indeks WIG20 otworzył się na poziomie 2441pkt. Do południa ustanowione zostało dno na poziomie 2430pkt. Po godzinie 14-tej rozpoczęło się odbicie. Indeks zamknął się ostatecznie na poziomie 2445pkt. tracąc 0.8% (wykres 2).

Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie godzinnym

 

 

 

 

 

 

Piątkowa sesja przyniosła obronę ważnego wsparcia w postaci szczytu z 31-go maja na poziomie 2434pkt. Końcówka sesji przyniosła odbicie do poziomu 2447pkt. Zakończenie sesji w USA jest dosyć pozytywne. Byki nad Wisłą mogą to wykorzystać do kontynuacji odbicia z piątkowego dna. Przełamanie oporu w rejonie 2447-2453pkt. (wykres 2) doprowadzi do przejęcia inicjatywy przez byki.

Może to doprowadzić (podobnie jak i na rynkach w USA) do powrotu w rejon ubiegłotygodniowych szczytów (dla indeksu WIG20 jest to poziom 2502pkt.). Będzie to jednak tylko korekcyjne odbicie w ramach korekty płaskiej (patrz wykres 1 dla indeksu S&P500). Po zakończeniu odbicia, oczekuję spadków i rozbicia wsparcia w rejonie 2400-2434pkt.

Eurodolar

Z sierpniowego dna na poziomie 1.2733 USD rozpoczęło się odbicie. Dotarło ono do 1.2921 USD. W środę rozpoczęły się spadki. W piątek nastąpiło przekroczenie bardzo ważnego wsparcia w postaci sierpniowego dna. Dzienne dno wypadło na poziomie 1.2672 USD. Po godzinie 17-tej rozpoczęło się odrabianie strat. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.2710 USD. Ważny opór wyznacza sierpniowe dno (1.2733 USD). Jego struktura wskazuje, że silniejsza bariera znajduje się w rejonie 1.2750 USD. Dlatego na wykresie poniżej zaznaczona jest strefa oporu w rejonie 1.2733-1.2750 USD.

Z kolei patrząc na strukturę spadków z poziomu 1.2921 USD widoczna jest na razie spadkowa trójka i jeśli się na niej skończy, to możliwe jest mocniejsze odbicie i powrót do ubiegłotygodniowego szczytu. Do tego potrzebne jest jednak przełamanie oporu na poziomie 1.2790 USD (wykres 3). Jest to scenariusz preferowany.

Wykres 3. Eurodolar – wykres 1-godzinny

 

 

 

 

 

 

 

Załamanie się odbicia poniżej oporu w rejonie 1.2790 USD doprowadzi do realizacji scenariusza alternatywnego (niebieska linia). Sądzę, że jeszcze nie przyszedł czas na silniejsze spadki. W krótkim terminie możliwe jest więc odbicie w ramach fali (2). Po jej zakończeniu czeka nas kolejna fala spadków (fala 3). Jej target szacuję na obszar 1.2400-1.2450 USD. Spowoduje to oczywiście silny impuls do osłabienia się złotego (więcej w biuletynie dziennym).

Złoto

Nieudana próba rozbicia dna z maja na poziomie 1166 dolarów za uncję doprowadziła do przejęcia inicjatywy przez byki. Na co wcześniej wskazywała pozytywna dywergencja na wskaźniku MACD histogram (wykres 4).

Odbicie z lipcowego minimum (1156.6) dotarło do pułapu 1236 USD. Piątkowe zamknięcie wypadło na niewielkim minusie na poziomie 1227 USD. Wzrosty z lipcowego dna przyjęły postać wzrostowej trójki (1-2-3). Fala (1) miała zasięg  53.4 USD i dotarła do poziomu 1210 USD. Stanowi ono krytyczne wsparcie, które nie może zostać przekroczone jeśli wzrosty mają rozwinąć się we wzrostową piątkę (1-2-3-4-5).

Dotychczasowy zasięg fali (3) wyniósł 44.6 USD. Fala (3) może być jeszcze kontynuowana. Silny opór znajduje się w rejonie 1245-1264 USD. Może on doprowadzić do zakończenia fali (3) i wejścia cen złota w korektę w postaci fali (4).  

Wykres 4. Złoto – sytuacja średnioterminowa (wykres dzienny)

 

 

 

 

 

 

Po jej zakończeniu możliwe są dalsze wzrosty i atak na czerwcowe maksimum na poziomie 1264 USD. Możliwy jest nowy szczyt (target 1300-1320 USD). Czerwcowe maksimum wyznaczać będzie krytyczne wsparcie. W przypadku jego przełamania może dojść do mocniejszej przeceny złota.

 

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

Źródło: Sławomir Dębowski, główny analityk Globtrex.com
Darmowe sygnały inwestycyjne - tylko na platformie GFC Markets. Dowiedz się więcej.
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM